Szukaj:Słowo(a): ZASTOSOWANIE KOMPUTERA W DOMU
Witam.
Moze ktos z waz spotkal sie, albo sterowal rozne urzadzenia w domu za
pomoca komputera... Sterowanie z wykorzystaniem tranzystora + przekaznik
- raczej odpada bo komputer trzeba restartowac, najprostszym
rozwiazaniem (wedlug mnie) jest zastosowanie rejstru przesuwnego 4-bit,
komparatora, przerz D przerzutnika monostabilnego, dwoch tranzystorow i
przekaznika bistabilnego (dla mniejszego zuzucia energii). Jaktos robil
to wie chyba o co chodzi, ale moze napisze. Po podaniu ciagu 4 bit ,gdy
ciag bedzie rowny , komparator zadziala i zmieni stan przerzutnika D,
zbocze + na wy D wlaczy na chwile przerz mono a zbocze (-) na wy D
wlaczy na chwile drugi przerz mono, oba wyjscia mono podlaczone do
tranzystorow i wejsc przekaznika.
I mam pytanie, czy jest taki scalak gotowy? Czy raczej trzeba samemu cos
takiego zrobic?

Dzieki z gory i pozdrawiam.

Witam.
Moze ktos z waz spotkal sie, albo sterowal rozne urzadzenia w domu za
pomoca komputera... Sterowanie z wykorzystaniem tranzystora + przekaznik
- raczej odpada bo komputer trzeba restartowac, najprostszym
rozwiazaniem (wedlug mnie) jest zastosowanie rejstru przesuwnego 4-bit,
komparatora, przerz D przerzutnika monostabilnego, dwoch tranzystorow i
przekaznika bistabilnego (dla mniejszego zuzucia energii). Jaktos robil
to wie chyba o co chodzi, ale moze napisze. Po podaniu ciagu 4 bit ,gdy
ciag bedzie rowny , komparator zadziala i zmieni stan przerzutnika D,
zbocze + na wy D wlaczy na chwile przerz mono a zbocze (-) na wy D
wlaczy na chwile drugi przerz mono, oba wyjscia mono podlaczone do
tranzystorow i wejsc przekaznika.
I mam pytanie, czy jest taki scalak gotowy? Czy raczej trzeba samemu cos
takiego zrobic?

Dzieki z gory i pozdrawiam.



Można użyć ULN2803 i sterowac przez LPT, lub żeby lepiej sterować to jakiś
mikroprocesor np AVR i tenże układ, który wytrzymuje obciążenie 0,5 A
wystarczające do wysterowania przekźnika.
Nie rozmiem poco kombinować z przerzutnikami.

Pozdrawiam.


Witam.
Moze ktos z waz spotkal sie, albo sterowal rozne urzadzenia w domu za
pomoca komputera... Sterowanie z wykorzystaniem tranzystora + przekaznik
- raczej odpada bo komputer trzeba restartowac, najprostszym
rozwiazaniem (wedlug mnie) jest zastosowanie rejstru przesuwnego 4-bit,
komparatora, przerz D przerzutnika monostabilnego, dwoch tranzystorow i
przekaznika bistabilnego (dla mniejszego zuzucia energii). Jaktos robil
to wie chyba o co chodzi, ale moze napisze. Po podaniu ciagu 4 bit ,gdy
ciag bedzie rowny , komparator zadziala i zmieni stan przerzutnika D,
zbocze + na wy D wlaczy na chwile przerz mono a zbocze (-) na wy D
wlaczy na chwile drugi przerz mono, oba wyjscia mono podlaczone do
tranzystorow i wejsc przekaznika.
I mam pytanie, czy jest taki scalak gotowy? Czy raczej trzeba samemu cos
takiego zrobic?



Coś takiego?

http://www.chip.pl/arts/archiwum/n/articlear_18145.html


| Witam.
| Moze ktos z waz spotkal sie, albo sterowal rozne urzadzenia w domu za
| pomoca komputera... Sterowanie z wykorzystaniem tranzystora + przekaznik
| - raczej odpada bo komputer trzeba restartowac, najprostszym
| rozwiazaniem (wedlug mnie) jest zastosowanie rejstru przesuwnego 4-bit,
| komparatora, przerz D przerzutnika monostabilnego, dwoch tranzystorow i
| przekaznika bistabilnego (dla mniejszego zuzucia energii). Jaktos robil
| to wie chyba o co chodzi, ale moze napisze. Po podaniu ciagu 4 bit ,gdy
| ciag bedzie rowny , komparator zadziala i zmieni stan przerzutnika D,
| zbocze + na wy D wlaczy na chwile przerz mono a zbocze (-) na wy D
| wlaczy na chwile drugi przerz mono, oba wyjscia mono podlaczone do
| tranzystorow i wejsc przekaznika.
| I mam pytanie, czy jest taki scalak gotowy? Czy raczej trzeba samemu cos
| takiego zrobic?

| Dzieki z gory i pozdrawiam.

Można użyć ULN2803 i sterowac przez LPT, lub żeby lepiej sterować to jakiś
mikroprocesor np AVR i tenże układ, który wytrzymuje obciążenie 0,5 A
wystarczające do wysterowania przekźnika.
Nie rozmiem poco kombinować z przerzutnikami.



Jak wylacze komputer to chcialbym aby stan WL/WYL sie nie zmienial


Macie racje nie sprecyzowałem pytania wiec sprobuje je troche opisac [...] W
domu mam zrobione rolety elektryczne i chcialbym je zamknac na raz oraz
indywidualnie kazda z osobna, do kazdego okna mam pociagniete czujniki
kontraktonowe (zamkniete lub otwarte okno) i mozna by zrobic instalacje
alarmowa;
Caloscia chce sterowac z pokoju goscinnego za pomoca klawiatury na
podczerwien a dane wyswietlane by byly na telewizorze na ktoryms kanale w
ten sposob w obrazowy sposob wiedzial bym ze na poddaszu jest otwarte okno,
a na pietrze mam zaslonic rolete przed wyjazdem na wakacje.
To tak mniej wiecej kilka przykladow o co mi chodzi moze macie jeszcze
jakies ciekawe propozycje



Rzeczywiscie jest to typowo hobbystyczne zastosowanie komputera dla domowej
automatyki
(home automation).
Najlepsza bylaby przystawka zewnetrzna podpieta do portu drukarki (LPT)
zatrzaskujaca odpowiednia
ilosc stanow we/wy. Zrobi ci ja kazdy nawet poczatkujacy
elektronik-komputerowiec (cena czesci <100 zl, cena robocizny do ustalenia :-)
Jako PC pod DOSem zastosuj jakias stara plyte 386 (cena w okolicach dwoch
Coca-Coli 2.5l) i obudowe pozyskana na gieldzie (nowa kosztuje 70-110 zl).
Dalej tylko naped FDD (60-70zl), karta Multi IO(20 zl), jaks grafiaka (20 zl)
VGA, konwerter VGA-TV(no to juz troche kosztuje) i po klopocie.
Napiszesz sobie program i po klopocie.

Poprzednie wywody na liscie siegaly (mim zdaniem) zbyt gleboko w istote tematu.

(STS)


dokładnie tak uważam, weź niech Ci 2 osoby zaczną naraz kopiować
jakieś 2 różne pliki i do tego otwórz sobie jakieś 2 aplikacje i
spróbuj popracować...

każdy z nas ma różne zdanie bo do różnych celów stosuje maszynę,



Ehhhh... No to jest jeden przykład i to do tego w sumie troche nie trafiony.
Problem dostępu do danych przez kilku klientów to nie jest typowo domowe
zastosowanie
i poza ich buforowaniem w RAMie właśnie nie za dużo się da z tym zrobić.

I to czy masz RAID, czy nie, nic nie zmienia.
Bo nie w tym problem, tylko w konstrukcji dysków i zasadzie ich działania.
A jak 4 osoby zaczną kopiować do Ciebie dane, to ten Twój cały RAID będzie ledwo
dyszał.

Na siłę próbujesz udowodnić, jaki on to nie jest w domu przydatny.
A jak 10 użytkowników będzie miało dostęp do Twojego komputera, to co ?
Złożysz sobie 10 dyskową macierz, bo jak wszyscy będą kopiowali...

A tak z ciekawości, to ile masz RAMu ?

Witam

Mam zamiar złożyć komputer do domu, jego zastosowanie będą typowo
domowe, oglądanie filmów, słuchanie muzyki, pisanie w office, być może
jakieś gry. Zastanawiam się czy dobrym pomysłem nie będzie skorzystanie
z rozwiązanie typu barebone. Myślę nad czymś takim:

Asus PunditR Srebrny ATiRS300 VGA LAN Card 4w1
http://sklep.komputronik.pl/pelny.php?id=15860

albo

Asus S-presso Deluxe i865 VGA LAN Card 7w1
http://sklep.komputronik.pl/pelny.php?id=15867

Uważacie że takie rozwiązanie będzie bezproblemowe? Sam mam komputera
opartego na standardowej obudowie MidiTower Cheifteca, ale takie
maleństwo wygląda naprawdę ładnie, i zajmuje zdecydowanie mniej miejsca.

pozdrawiam



| Jednak dlaczego w samochodach uzywa sie do chlodzienia wody? Gdyby byl inny
| duzo lepszy plyn i bylby tani tam mialby zastosowanie.

Oczywiście wiemy,że woda sdestylowana nie przewodzi prądu,wię karanówka
nie jest najlepszym rozwiązaniem.(polecam wodę redestylowaną)



Nawet najczystsza woda tysiackrotnie destylowana staje sie sciekiem po
wylaniu sie na zakurzone wnetrze komputera... oczywiscie obudowy
przystosowane do chlodzenia woda so duzo bardziej hermetyczne niz
tradycyjne z otworami wentylacyjnymi, ale kurz zbiera sie i tak...

IMHO do chodzenia ciesza powinien byc stosowany jakis pachnacy plyn,
zeby poczuc wyciek od razu w domu, gdyz np. w pomieszczeniu gdzie jest
50 stanowisk pracy przy trzech jednoczesnych awariach mogloby byc
wesolo...


Hejka!



Siema.

Jestem nowa na grupie, więc się ładnie ze wszystkimi witam. Jestem 15-letnią
osóbką płci żeńskiej. Proszę o nie dyskryminowanie mnie z tego powodu, bo na



Zaraz dyskryminowanie.
Dyskryminowani sa tutaj tylko Ci, ktorzy wypisuja ewidentne bzdury
majacprzy tym wygorowane mniemanie o sobie.

ma mieć kupowany komputer (max. za 6000zł).  Najlepiej aby był to jak
najnowszy i jak najszybszy sprzęt, taki, aby np. karta graficzna nie gryzła
[ciach]
o pomoc.Moglibyście coś doradzić? (Jakiś zestaw, lub po prostu które części
są najlepsze- np. procesor Pentium czy Athlon i ile MHz.) Aha, i co jest
lepsze: Win98 SE czy Me? (Ja jej poleciłam 98, ale nie wiem czy słusznie...)



W sumie to zalezy do czego. Jesli brac pod uwage zastosowanie
rozrywko-edukacyjne + office itp.
IMHO 98 jest slusznym wyborem (osobiscie do ME sie troche
uprzedzilem).

Co do komputera to:
plyta: MSI K7T Pro Turbo
proc: Duron ca. 700 lub Thunderbird. Chociaz do domu Duron wystarczy
calkowicie.
Pamiec: 128MB lub wiecej ;-)
Grafika: GF256 DDR - Creativa lub hercules Prophet2 MX
Dzwiek: SB Live lub cos na Yamha 744 (potencjalnie mniej problemow)
Dysk: Quantum Fireball (pojemnosc proporcjonalana do pojemnosci
portfela) zalety przyzwoita szybkosc i co najwazniejsze bezawaryjnosc.
CD: raczej nie LG na pewno nie Samsung.
Obudowa: (niezbyt oryginalny pomysl) Enlight
Mysz: Logitech (wybor pozostawiam Tobie)

Pozdrawiam
GLide

Czesc
Dostałem za zadanie zakup używanego komputera dla rodziców (allegro). Zastanawiam
się, jakiej minimalnie klasy powinien być aby praca była w miarę komfortowa (system
Win98).

Zastosowanie:

- Przeglądanie stron www, ale na najnowszej wersji IE (żadnych zabytków typu IE 4.0
... dziury itp.)
- Poczta na Outlooku (najnowszym)
- Jakieś filmy
- mp3

Osobiście w domu używam do tego P100, ale to straaaszna mordęga (w pracy mam lepszy
:) .... zastanawiam się nad  jakąś 500-tką, ale aktualnie na allegro jest tylko PII
300

Czesc
Dostałem za zadanie zakup używanego komputera dla rodziców (allegro).
Zastanawiam
się, jakiej minimalnie klasy powinien być aby praca była w miarę
komfortowa (system
Win98).

Zastosowanie:

- Przeglądanie stron www, ale na najnowszej wersji IE (żadnych zabytków
typu IE 4.0
... dziury itp.)
- Poczta na Outlooku (najnowszym)
- Jakieś filmy
- mp3

Osobiście w domu używam do tego P100, ale to straaaszna mordęga (w pracy
mam lepszy
:) .... zastanawiam się nad  jakąś 500-tką, ale aktualnie na allegro jest
tylko PII
300



Powinno wystarczyc.
Zalozenie: Pamięć 128MB i Win 2000 i
grafika obsługująca overlay.
Co do filmow: http://lowdivx.webpark.pl/

pozdrawiam
Marek

| W amerykańskich bankach króluje OS/2,
| tam WindowsNT wymięka,
| a gdzie tu mowa o Windows95 :-)

że nawet użytkownicy Windows twierdzą,
że W95 (a może nawet W98) nie nadaje
się do żadnych sensownych  zastosowań.



Jeśli przyjmiemy założenie, że JEDYNIE
serwery bankowe przeznaczone do
obsługi internetowych banków on-line
i "gospodarki magazynowej" w bankach
to sensowne zastosowanie to Windows95
nie nadają się do niczego sensownego.
Jeśli natomiast sensownym zastosowaniem
nazwiemy wykorzystanie komputera z Windows95
do wszelkich prac w domu i w małych firmach
to okaże się że w Windows95 można zrobić dużo.
Należy znać jedynie jakie są zalety i wady tego
systemu, jakie są jego ograniczenia. No, ale
jeśli ktoś tego nie zna to w odniesieniu do każdego
systemu operacyjnego mogą pojawić się kłopoty...

A'propos sformułowania "nawet użytkownicy Windows" to
nie uważasz przypadkiem, że kogoś kto nigdy w życiu nie widział
Windows95 i go nie używał na codzień nie warto pytać o Windows95?

Pszemol

Domowe kamery internetowe są coraz popularniejsze - tańsze i łatwiej dostępne. Prawie każdy z nas posiada w domu tego typu urządzenie. Nie każdy jednak posiada kamerę, którą można sterować z komputera, a w dodatku zdalnie - przez Internet! Pomysłów na zastosowanie takiego sprzętu jest mnóstwo, np. doglądanie własnego pokoju, dozór nad małym dzieckiem, czy nawet monitoring podwórza lub samochodu na parkingu. Zastosowań tyle, ile ludzi na świecie - każdy znalazłby choć jeden powód, dla którego warto sprawić sobie taką "zabawkę". Tylko po co przepłacać i kupować sprzęt, którego możliwości w pełni nie wykorzystamy? Można go przecież samodzielnie wykonać, w domowym zaciszu, a przy tym mieć mnóstwo frajdy. Dzisiaj pokażę, jak zrobić obracaną w 360 stopni kamerę, wykorzystując części ze starego "złomu" komputerowego, zalegającego gdzieś po kątach na strychu lub w piwnicy.





Wszystko jak to wykonać:
http://www.idg.pl/news/103224_1.html
zawsze mogę sobie włożyć do odtwarzacza dowolne płytki.A pamięć ipoda też się kończy kiedyś.A poza tym 3-4 godziny -akurat tyle daje zmieniacz-w zupełności mi wystarcza.Po co poza tym jeszcze dokładać sobie dodatkowe czynności (przegrywanie).Nie warto.Nie przekonujesz i tyle.

Pozdrawiam

O mp3 nie wspominaj.Hi-MD to jest to.

[ Dodano: 2008-05-29, 18:43 ]
I jeszcze jedno: mogę dowolną audycję radiową nagrać sobie na płytkę MiniDisc (do 5 i pół godziny grania)i bez żadnego dodatkowego zgrywania włożyć do swojego MD Walkmana i słuchać nagrań poza domem.Tyle.Twoja Yamaszka tego nie oferuje.

Aha:technologia HiMD znalazła zastosowanie jedynie w Walkmanach,a wymieniane przez Ciebie technologie dotyczą sprzętu domowego.Wystarczy więcej czasu poświęcić na poczytanie o technologii HiMD w walkmanach Sony,żeby dojść do wniosku,że to wyjątkowe rozwiązanie w sprzęcie przenośnym.Wystarczy się zainteresować.

Pozdrawiam

[ Dodano: 2008-05-29, 21:33 ]
czy do tej Yamaszki można podłączyć gramofon i zgrywać na inne nośniki bez użycia komputera?-nie.U mnie możesz zgrać winyla i na kasetę i na MD.Możesz zaprogramować sobie nagranie dowolnej audycji radiowej,gdy np.Ciebie nie ma w domu?-nie.U mnie możesz
zaprogramować takie nagranie i na kasetę i na MD.
Czy zastosowanie wzmacniacza



Zdecydowanie NIE pomoże. Taniej i prościej będzie antenę wymienić albo dać APC w puszce w pobliżu anteny (krótki kabel antenowy) a sieć ethernet przeciągnąć kablem do pokoju i podłączyć do routera (oczywiście router powinien pracować na innym kanale niż dosył do domu). Najlepiej najpierw zrobić próby z samym APC podłączonym do komputera kablem ethernet (jakieś site survey żeby wyszukać sieć dostawcy) i jak w komputerze będzie wszystko OK to dopiero wtedy router podłączać i konfigurować.
Hub (z ang., w jęz. polskim koncentrator) - urządzenie łączące wiele urządzeń sieciowych w sieci komputerowej o topologii gwiazdy. Do huba podłączane są komputery będące stacjami roboczymi lub serwerami, drukarki sieciowe oraz inne urządzenia sieciowe. Do połączenia najczęściej wykorzystuje się kabel UTP skrętka kategorii 5.
Hub działa na poziomie pierwszej warstwy OSI (warstwie fizycznej), kopiując sygnał z jednego komputera do wszystkich pozostałych do niego podłączonych.

Switch (z ang., w jęz. polskim przełącznik lub przełącznica) to urządzenie łączące segmenty sieci komputerowej. Switch pracuje w warstwie drugiej modelu OSI (łącza danych), jego zadaniem jest przekazywanie ramek między segmentami.
Switche określa się też mianem wieloportowych mostów (ang. bridge) lub inteligentnych hubów - switch używa logiki podobnej jak w przypadku mostu do przekazywania ramek tylko do docelowego segmentu sieci (a nie do wszystkich segmentów jak hub), ale umożliwia połączenie wielu segmentów sieci w gwiazdę jak hub (nie jest ograniczony do łączenia dwóch segmentów jak most).

Różnice między hubem i switchem masz tekstem podkreślonym

Zastosowanie u ciebie routera było by o tyle dobre że nie musiałbyś się bawić w udostępnianie interenetu na jednym komputerze do drugiego, bo to by robił router ale jak piszesz że rzadko masz 2 kompy w domu to chyba nie ma sensu zastosowanie routera.

A jak tam kabel udało ci się go kupić?
Moje typowe działania w podobnych sytuacjach to:
Próba poprawy łącza przez zastosowanie antenki z zestawu, łącznie z wystawianiem jej na zewnętrzny parapet. I to w różnych pozycjach. Czyli wędrówki po całym domu z komputerem, także na strych.
Jeśli udaje się uzyskać stabilne transfery rzędu 250-750 kbps wtedy klientowi zalecam pozostanie przy antence.
Następny krok, jeśli warunki są słabe lub klient sobie życzy, to antena ATK20 montowana możliwie jak najwyżej, z możliwie krótkim kablem.
Osobiście mniejszych anten lub uniwersalnych typu gprs/umts/cdma unikam.
Jeśli do komputera mamy daleko przydatny staje się router albo przedłużacze aktywne USB.
Ustawienie anteny jest dość proste, choć wymaga trochę wprawy, opisywałem to już kiedyś. Nie należy zbytnio przywiązywać się do kierunku na najbliższy BTS, ale poszukać najlepszych warunków po całym horyzoncie.
Często dobry sygnał w dzień okazuje się być tragiczny w godzinach szczytu. Dlatego należy wybrać kompromisowe ustawienie.
Sferia czasem się modernizuje dlatego należy się liczyć z koniecznością korygowania ustawienia anteny co jakiś czas.
Przydatny nie tylko w domu, ale i w podróży, ponieważ urządzenie można postawić na biurku, powiesić na ścianie lub na zagłówku w samochodzie.

Mistral LTV 15CB03 to praktyczny odbiornik TV, który szybko można zamienić w monitor komputera lub odtworzyć w nim film z DVD. Dodatkową jednym urządzeniu, bezpośrednio od producenta.



LTV 15CB03 obsługuje płyty DVD i CD, odtwarza formaty MPEG4, Xvid, VCD, JPG. Urządzenie ma gniazdo SCART, które pozwala podłączyć kamerę zewnętrzną, magnetowid, tuner telewizji satelitarnej, i in ne urządzenia zewnętrzne.

Kolejne zastosowanie wielofunkcyjnego Mistrala to umieszczenie go na zagłówku w samochodzie, podczas długiej podróży, dla pasażerów z tyłu. Obrazy są wyświetlane na LCD TFT wyprodukowanym przez SHARP. Wielkość ekranu to 15 cali, format 4:3. Odtwarzacz DVD - CD zintegrowany dostarczył Sanyo.

W skład zestawu LTV 15CB03, wchodzą zasilacz sieciowy AC 100-240 V / DC 12 V 4 A i pilot.

Firma Mistral dostarcza produkty pocztą bezpośrednio do klientów na terenie całej Polski. Zakupu można dokonać na stronie producenta. Cena LTV 15CB03 to 699 zł.

fkn.pl
Witam serdecznie,
choć pomysł wydaje się być ciekawy to pozwolę sobie wyrazić mniej entuzjastyczne podejście. Do czego takie rozwiązanie miałoby się przydać? Jak rozumiem idea jest taka, by dysk z nagraniami przenieść do komputera stacjonarnego i tam poddać go własnej obróbce i ewentualnie utworzyć kopię w postaci DVD. Unikamy dzięki temu kłopotliwego i powolnego procesu kopiowania przez port USB... Widzę wady takiego rozwiązania. Kiedyś w powszechnym użyciu były kieszenie HDD w komputerach stacjonarnych. Miało to ułatwić życie ludziom, którzy ciągle przenosili duże ilości danych z domu do pracy i z pracy do domu. Pamiętam, że ciągle poniewierany dysk ulegał bardzo szybko awarii. Jak rozumiem dysk ma również być "opakowany" i gniazdo w tunerze będzie odporne na częste operacje związane z wkładaniem i wyjmowaniem dysku. Identyczne gniazdo konieczne byłoby w komputerze. Przyznam że nie spotkałem takiego standardu w powszechnym użyciu. (nie mówię o dyskach zewnętrznych na kablu USB lub FireWire) Pominę tu problemy związane z zasilaniem kolejnego dysku, temperaturę pracy całego urządzenia, zmianę obecnego już niedoskonałego systemu zapisu na jeden dysk i obciążenie go obsługą kolejnego. Nie bez znaczenia są procedury związane odłączaniem i przyłączaniem dysku zarówno w tunerze jak i komputerze. Złącza dysku są niezwykle delikatne i nie sądzę by wytrzymały długo ciągłe przepinanie pomiędzy urządzeniami. Znacznie prostsze wydaje się wyposażenie tunera w złącze FireWire (IEEE1394) znacznie szybsze od USB. Obecny standard pozwala na zastosowanie całkiem długich przewodów i jest coraz szybszy.
Pozdrawiam wszystkich.
Sławek
W 2007r. Microsoft przedstawił studyjny model komputera w formie stołu, z którym można się komunikować palcami.
To taki iPhone w powiększeniu.Teraz BMW zaprezentowało pierwsze zastosowanie Microsoft Surface. Klient będzie mógł dzięki multimedialnemu stolikowi dopracować wygląd nowej beemki, a stworzone projekty zabrać do domu.

źródło: Wprost, 14 XII 2008 nr 50, str. 105

Widzę, że BMW staje się coraz bardziej innowacyjne (modne słowo) i multimedialne - zaczynając od interfejsu do iPoda w systemie iDrive, poprzez internet w samochodzie (seria 3 FL, seria 7) a teraz zastosowanie Surface'a w salonach - ciekawe kiedy trafi on do polskich dilerów


Seria drukarek fotograficznych HP Photosmart B8550 została stworzona z myślą o fotoamatorach poszukujących uniwersalnego urządzenia do domu z możliwością drukowania zdjęć w formacie A3+.

Jedna, wszechstronna drukarka do wszystkiego, która pozwoli na drukowanie zdjęć, dokumentów, stron internetowych i nie tylko. Taki cel przyświecał projektom nowej drukarki HP Photosmart B8550. 5-atramentowy system druku HP umożliwia uzyskanie wysokiej jakości fotografii o żywych barwach i głębokiej czerni w rozmiarach od 10x15 cm do formatu A3+ (33x48,2 cm).

Przygotowanie odbitki najmniejszych rozmiarów zajmuje 18 sekund, a jak zapewnia producent zastosowanie atramentów HP Vivera gwarantuje 65 letnią odporność na blaknięcie przy ekspozycji na światło pod szkłem i 11-letnią odporność na blaknięcie pod wpływem powietrza.

Nowa drukarka HP została wyposażona w wyświetlacz o przekątnej 6,1 cm, port USB 2.0, standardową pamięć 128MB oraz możliwość wydruku bezpośrednio z kart pamięci typu: CompactFlash, Memory Stick, Memory Stick Duo, Secure Digital/MultiMediaCard, Secure Digital High Capacity Card, xD-Picture Card (bez konieczności podłączania urządzenia do komputera).

Prędkość drukowania standardowych dokumentów w czerni w formacie A4 dochodzi do 33 stron na minutę, a w kolorze do 31 stron na minutę. Do drukarki dołączane jest oprogramowanie HP Photosmart Essential (szablony ArcSoft Creative Project Templates do tworzenia albumów, pocztówek itp.).

Urządzenie dostępne jest w sklepach od początku października br. w cenie od ok. 1100zł.

Fotografuj.pl
Jeszcze kwestia tego czy dla poczatkujacego uzytkownika komputera czy poczatkujacego uzytkownika (w domysle administratora) - co innego zastosowanie dla domu (tam wlasciwie kazda dystrybucja jest ok bo wiekszosc ma powtarzajace sie gui) a co innego do zabawy w malego administratora np. w stawianie serwerow www/ftp/dns i inne tego typu rzeczy bez interfejsu graficznego - tu też właściwie każda jest podobna ale moge polecic slackware bo dotychczas nie mialem z nim problemow.
wydaje mi sie Âże zastosowanie komputera - najlepiej laptopa zamiast sterownika daje wieksze mozliwosci co do sterowania domu.

minusem moÂże byĂŚ rozmiar i fakt iÂż pobiera wiĂŞcej prÂądu.
problematyczne moÂże byĂŚ równieÂż sterowanie gdy nie bedzie zasilania, choĂŚ w laptopie nie bedzie wiekszego problemu.

plusem to iÂż Âłatwiej sie konfiguruje, daje wiekszy wachlarz opcji, moÂżna gromadziĂŚ znzcznÂą iloœÌ danych (dobowy pomiar temperatury, zuÂżycia wody, obecnoÂści domowników) które znaczie Âłatwiej bedzie nam je odczytaĂŚ.

pozatym wydaje mi siĂŞ Âże Âłatwiej jest "spi¹Ì" kilka urzÂądzeĂą do kompa i przy pomocy niego sterowaĂŚ, w czasie testów rekonfigurowaĂŚ ca³¹ instalacjĂŞ, szukaĂŚ bÂłedów i poprawiaĂŚ je niÂż za kaÂżdym razem wgrywaĂŚ soft do sterownika i kombinowaĂŚ: "czemu nie chodzi?"

kompa (serce systemu) w koĂącu moÂżna postawiĂŚ gdzieÂś w kÂącie a komendy sterujÂące wydawaĂŚ przez koĂącowy panel sterujÂący, podczerwieĂą z pilota, smsem, dzwoniÂąc przez telefon,
moze piszĂŞ tak tez dlatego ze pewniej czuje sie z klawiatura niÂż z lutownicÂą ale i tak oprogramowanie sterujÂące trzeba napisaĂŚ,wiĂŞc???.
Czesc Tomak,

Sorry, ale Twoje argumenty moga co najmniej rozsmieszyc kazdego prawnika...

Po pierwsze moge nie wiedziec czy ten soft jest nielegalny, moze to
freeware.



Niewiedza nie chroni przez przestepstwem. Tak samo moglbys zlapany przy
probie sprzedazy skradzionego policyjnego radiowozu zaslonic sie niewiedza
- nie wierze, ze nie mialbys z tego powodu nieprzyjemnosci

Po drugie, kolega wysyla mi go w celach edukacyjnych, nie czerpiac z tego
zadnych korzysci materialnych.



Zatrzymany w skradzionym aucie tez bys powiedzial, ze to nie kradzione
tylko go uzywasz w celach edukacyjnych zwiazanych ze zdobyciem prawa
jazdy?
Niektorzy producenci zezwalaja na uzywanie w zakresie prywatnym programow,
ktorych sie uzywa zawodowo w pracy - ale to nie jest regula..

Po trzecie moge sobie sciagnac demo z sieci i odpowiedni crack do niego
A propos nie moge znalezc cracka do wersji na 4.1 na NT, moze ktos wie cos
na ten temat?



GOTO alt.warez.macintosh

Po czwarte, jaka policja w tym kraju? Nie moga sobie poradzic z nielegalnym
handlem na stadionie dziesieciolecia a co dopiero z siecia.



Wystarczy ze BSA, producent programu etc. zleci zajecie sie ta sprawa
jakiemus polskiemu prawnikowi, ktory nasle ci policje na kark... potem
grzywna, konfiskata komputera etc. Jasne, nie musi tak byc ale MOZE

I sorki stary ale to zadna bezszczelnosc uzgadniac sobie wymiane softu. Siec
z zalozenia ma sluzyc do wolnej wymiany informacji i swobodnego przeplywu
mysli.



Nic przeciw wymianie softu freeware, shareware, demos etc. Co do wolnej
wymiany informacji - jest tak wolna jak prawo na to zezwala...

Prosze bardzo kupie ten program jesli okaze sie tego wart, bo i tak jego
koncowe zastosowanie bedzie komercyjne tzn. przeznaczone do firmy.



W tym ukladzie wypada skontaktowac sie z producentem lub dystrybutorem
tego programu w Polsce.

Aha, jeszcze jedno - nie chce sie robic tu swietym, bo kazdy ma cos
nielegalnego w domu czy pracy - tylko takie rzeczy omawia sie gdzies
indziej...
W koncu to jest grupa pl.comp.sys.macintosh a nie pl.comp.warez.macintosh.

Peter


A orientuje sie ktos moze czy mozna (oakiet cs2) zrobic cos takiego: na 1
kompie instalacja photoshop, na 2 indesign, na 3 illustrator.
Czy to jest zgodne z licencja?



-----------------------
Cytat z umowy pakietu CS2:

2.2 Wykorzystanie serwera. Użytkownik ma prawo zainstalować Dozwoloną Liczbę
kopii Oprogramowania na Dozwolonej Liczbie Komputerów -serwerów plików -
działających w ramach Sieci Wewnętrznej Użytkownika, w celu pobrania i
zainstalowania Oprogramowania na Dozwolonej Liczbie Komputerów działających
w ramach tej samej Sieci Wewnętrznej; lub

2.3 Zastosowanie serwera. Użytkownik ma prawo zainstalować Dozwoloną Liczbę
kopii Oprogramowania na Dozwolonej Liczbie Komputerów - serwerów plików -
działających w ramach Sieci Wewnętrznej Użytkownika jedynie w celu
korzystania z Oprogramowania zainicjowanego przez osobę za pomocą komend,
danych lub instrukcji (np. skryptów) uruchamianych z Komputera działającego
w ramach tej samej Sieci Wewnętrznej. Łączna liczba użytkowników (ale nie
jednoczesnych użytkowników), którzy mogą korzystać z Oprogramowania na takim
Komputerze (komputerach) - serwerze (serwerach) plików nie może przekroczyć
Dozwolonej Liczby. Zabrania się innych zastosowań sieciowych Oprogramowania,
w tym użytkowania Oprogramowania bezpośrednio lub za pomocą komend, danych
lub instrukcji, (i) uruchamianych z Komputera nie będącego częścią Sieci
Wewnętrznej Użytkownika lub wydawanych Komputerowi nie będącemu częścią
Sieci Wewnętrznej Użytkownika, (ii) zabrania się również stosowania
Oprogramowania do świadczenia usług internetowych i tworzenia serwerów WWW,
(iii) przez osoby nie posiadające ważnej licencji na Oprogramowanie
udzielonej przez Adobe, lub (iv) jako składnika systemu, organizacji pracy
lub usług, dostępnych dla więcej niż Dozwolonej Liczby użytkowników, lub (v)
do przeprowadzania operacji inicjowanych przez indywidualnego użytkownika
(np. w celu przetwarzania treści przelewów przy użyciu zautomatyzowanego
serwera o wysokiej wydajności); i

Co to jest  "home use"? Mozna legalnie zrobic sobie instalke w domu?



-------------------
podnownie cytat:

2.4 Użytkowane Oprogramowania na Komputerach przenośnych i domowych. Główny
użytkownik Komputera z zainstalowanym Oprogramowaniem może zainstalować
dodatkowy egzemplarz Oprogramowania do swojego wyłącznego użytku na
Komputerze przenośnym lub na Komputerze w swoim domu, pod warunkiem, że
Oprogramowanie zainstalowane na Komputerze przenośnym lub domowym nie będzie
wykorzystywane w tym same czasie co Oprogramowanie zainstalowane na
Komputerze głównym.

nie szydzic z faceta, orly.. kazdy byl geniusz, no nie?.. wyglupil
sie, bywa.
- masz/miales juz linuxa?



Tak w kwestii formalnej to linuxa uzywam juz od ponad roku.
Acha tak zeby znowu sie nikt nie przyczepil ze wyslalem ta wiadomosc z
Outlooka to napisze ze nie kozystam z internetu w domu, ze swojego
komputera.

n -
- zainstaluj na starym pentium i sprawdz czy znajdziesz dla niego
jakies praktyczne zastosowanie, czy tylko chcesz mowic znajomym ze
uzywasz linuxa
t -
- zastanow sie czy i dlaczego potrzebujesz nowego sprzetu; wymagajaca
grafika to chyba jedyne rozsadne wymaganie zeby kupowac dla linuxa
TAKI sprzet; nawet silny serwer sieciowy nie potrzebuje procka 1 ghz



jezeli chodzi o praktyczne wykorzystanie tego systemu to moge powiedziec ze
moja praca sprowadza sie do prowadenia bardzo wielu obliczen numerycznych,

za jakich sie uwazacie) nie trzeba tlumaczyc co to takiego. Jesli jednak nie
to polecam strony encyklopedii WIEM, powinny byc na waszym poziomie:

http://wiem.onet.pl/wiem/015882.html

Podczas obliczen jaki prowadze generowane sa dosc duze pliki, dlatego tez
chcialem przyspieszyc ich zapis na dysku, do czego jak zapewnie wiecie RAID
sie przydaje (wiecie albo i nie, zalezy od tego czy przeczytaliscie te
strony ktorych adresy tak pieczolowicie mi podsylaliscie) Jezeli chodzi o
procka to taki wybor wydaje mi sie uzasadniony.

ps. a to http://szukaj.onet.pl/query.html?qt=RAID to tez dobry pomysl,
oszczedzisz sobie obciachu na przyszlosc :))
serwan



jeżeli chodzi o obciach to zastanówcie się czy udzielanie takich odpowiedzi,
w jakich niewątpliwie gustujecie, nim nie jest.

Pozdrawiam Paweł



| Stagnacji, w trakcie której zamieniliśmy bańki na zgrabne i eleganckie
| panele LCD, dostaliśmy do domu procesory wielordzeniowe, laptopy stały
| się popularniejsze od wielkich podbiurkowych skrzynek, a bezprzewodowy
| Internet dostępny praktycznie w każdym miejscu?

Masz rację co do LCD jedynie.

| Rzeczywiście, na tym tle zmniejszenie komputera z 13" do 10 to
| prawdziwa rewolucja.

Były sobie telefony komórkowe i służyły do dzwonienia (i chwalenia się).
Potem dodano im smsy. Potem gry. Potem mmsy. Potem zdjęcia. Potem
przeglądarkę. (nie czepiać się chronologii).

Były sobie palmtopiki, mieściły się w kieszeni ale nie umiały dużo bo
były jeszcze głupiutkie.

Były wreszcie PC z których stworzono laptopy, tak jak dawniej nosiło się
telefon komórkowy w walizce tak potem nosiło się PC w walizce i wszyscy
udawali, że jest super spoko.

W międzyczasie marketoidy zaczęły wszystkich przekonywać, że
potrzebujemy wielu rdzeni, nanometrów i potoków. Nie wiadomo po co, ale
ich potrzebujemy. Bart np. to tłumaczy tym, że kiedyś aparaty cyfrowe
miały mniej megapikseli niż teraz więc procesory muszą mieć lepsze
nanometry.

Tymczasem to co jest najważniejsze to wygodna praca. Cicha, bez wr wr wr
wr wrrrr. Łatwość korzystania wszędzie. Bez noszenia walizki nazywanej
"torbą na laptopa". W trakcie pisania posta albo czytania tekstu a nawet
sprawdzania mapy albo rozkładu pociągów na stronie albo sprawdzania w
wikipedii na jaki kwiatek własnie patrzymy naprawdę wasze nanometry nie
mają żadnego znaczenia. Rozmiar dysków i liczba potoków w karcie
graficznej też.



Do tego rozwiązanie pokroju "ajphona" (nie koniecznie iPhone) bardziej
się nadaje. W miarę wygodnie do internetu, a przynajmniej w kieszeni się
mieści i przydatniejszy na spacer/bieganie/dojście do pracy/czy co tam,
bo to mp3 player i telefon też.

Subnotebooki nie są jeszcze idealne, ale są krokiem w dobrym kierunku.



Inżynierowie Asusa stworzyli produkt, ale firma zapomniała
marketingowcom zapłacić żeby wynaleźli zastosowanie dla niego - na razie
to po prostu tani mały laptop.
Przykład: Kiedy wychodzę z klubu i chcę sprawdzić godzinę odjazdu
nocnego, wyciągam komórkę i sprawdzam w internecie lub dzwonię po
taksówkę z tejże. Dziewięcio-calowy laptop nie jest do tego potrzebny.


asolot wyrzezbil:
| Calkowicie popieram! I nie chodzi tu tylko o zastosowanie "hobbystyczne".
| Jesli np. architekt chce byc konkurencyjny na rynku pracy, m u s i  znac
| pewne programy, na ktore go po prostu nie stac.

i ... ?
hmmm .. moze zle mi sie wydaje, ale spora czesc softu jest dostepna w
nizych cenach dla uczniow/studentow.



Oczywiscie, mozna kupic programy dla studentow - w okrojonej wersji,
z ktorych rysunku nie mozna zapisac w zadnym innym formacie niz specyficzny
dla danego programu, a i otworzyc w zadnym innym nie mozna.
(z usmiechem mozna wspomniec o pieknej ramce, ktora drukuje sie
na kazdym rysunku - np.Archicad 5.0 -TO JEST WERSJA EDUKACYJNA
- bo ja mozna zawsze obciac :)))
Tanie sa... srednio. Inny program (Nemetschek), mam wrazenie,
ze nie tak okrojony - nie wiem, nie uzywalam - w promocji dla studentow
0,5 roku temu kosztowal 450 zl. Trudno mi mowic, czy to duzo , czy malo.

autodesk nie sprzeciwialby sie za bardzo gdybym do nich poszedl i
*powaznie* poprosil o mozliwosc skorzystania w celu nauki - przyuczania
do zawodu.



Nie wiem, nie probowalam...
Na PW teoretycznie tez mozna sie nauczyc obslugi komputera, ale
tak naprawde nauczylam sie czegokolwiek w domu.
ale moze sie myle. moze to, ze korzystam z produktow za ktore nikt nie
chce kasy mimo, ze sa wysokiej jakosci przyzwyczailo mnie do "chorego"
podejscia do softu - legalny albo zaden.
moze tez w jakis sposob to dziala, ze pracuje jako programista. ale
kazdy moj soft jest gpl'owy - wiec to chyba nie to...



Pewnie, chcialabym miec wszystko legalne.
Moze sa programy, za darmo, ktore mozna sobie sciagnac
i beda dzialac rewelacyjnie.
Ale jest jeszcze jedno - nie kazdy jest podlaczony,
(ja raptem kilka miesiecy), wiec niby skad ma je brac?
A najlepiej wrocic do kalki i rapidografu i darowac sobie
te wszystkie cudenka :)
W koncu programy komputerowe tez mozna pisac najpierw na
papierze ;)
Pozdrowienia - Ula

Dnia pańskiego czwartek, 3 listopada 2005 13:18 szanowny(a) Konrad Kosmowski
zamieścił(a) na forum publicznym pl.comp.os.advocacy co następuje:

| Może jestem staroświecki, ale uważam, że jako biurkowe komputery
| lepiej sprawdzają się desktopy, a miejscem laptopa jest top lapa.

| Znam kilka osób, które kupiły laptopa tylko i wyłącznie z tego powodu,
| że nie mieli w domu miejsca/ochoty trzymać drugiego lub trzeciego
| komputera stacjonarnego.

Jeden nie wystarczy? Bo jeżeli chodzi o jednoczesny dostęp kilku osób to
jeden laptop również nic tu nie zmienia.



Nie to jest przykładowa rodzina gdzie każdy domownik ma swój komputer bo go
potrzebuje. Stacjonarny dla syna i 2 laptopy dla ojca i matki. Tu nie ma
jednoczesnego dostępu do komputera.

Co do rozmiarów to możesz se sieknąć Maca mini ładny panel LCD (np.
zamocować na ścianie), czy podobnego peceta i nie będzie problemu.



Rozwiązanie takie jak laptop.

Laptop jest urządzeniem z zasady przenośnym i to jest jego główne
zastosowanie.

| Jeśli chodzi o pracę to jest też sporo osób, które mają laptopa i
| lubią na nim pracować, a bardzo rzadko używają go w miejscach gdzie
| nie ma zasilania.

Ja też swojego rzadko używam gdzie nie ma w ogóle zasilania, w ogóle
żadko w takich miejscach bywam. Nie chodzi o zasilanie tylko o
przenośność, np. okres w którym znajduje się w plecaku w drodze z
uczelni do domu.



No to akurat mnie mało interesuje. Ile by nie ważył to jest to za dużo.

| Czyli stacjonarny byłby ok, ale czasem przydaje się bateria.

W sensie UPS?



Nie laptopowa.

| Jeśli chodzi o mnie to oczywiście jak laptop jest używany dość często
| w ciągu dnia to suspend, a gdy np. jedziemy do domu lub kładziemy się
| spać to hibernate. Zawsze te 15 s mija zanim się obudzę. :)

15s? Trochę długo. 20 sekund to mi się bootuje. ;)



Wpisz sobie taki czas jaki Ci odpowiada.

Witam!

Wlasnie mialem pisac na ten sam temat, ale wiedze ten watek to sie
podczepiam. Dzis mialem dzien stracony przez wlasnie zabawy w energetyce,
wiec klamka zapadla - w koncu musze kupic tego UPSa i prosze o rade:

1. Sprzet
Monitor "19 (~120W wg instrukcji), Athlon 2400+, 2HDD Seagate,
2DVD-ROM/RW,
Radeon 9100; zasilane Chiefteckiem 360W z PFC (pasywne z tego co
pamietam).

2. Zastosowanie
Utrzymanie zasialania w/w do momentu zapisania pracy i zamkniecia systemu.
(2-3 min?) Filtrowanie skokow napiecia, zanikow, wahan, ktore sa u mnie
czesta i umia skutecznie restartowac komp. Zadnych wiecej cudow nie
wymagam.
Nie musi byc zadnego automatycznego wyl. komputera. Zakladam ze zaniki sa
w
trakcie kiedy pracuje i sam moge go wylaczyc. Wiadomo, ze wszystkie napedy
naraz nie pracuja w pelnym obciazeniu, moniotor natomiast tak :-(

3. Wybor
W hurtowni, w ktorej moge kupowac sprzet na wyposazenie mojej firmy sa
dostepne nast. UPSy, ktore jak sadze spelnia moje wymagania nie
nadszarpujac
budzetu. Oto one:

APC BACK 500 VA CS
ACTIVE POWER 600VA
FIDELTRONIK ARES 700
ACTIVE POWER 1000VA

Najb. przyjazne cenowo sa te 2 pierwsze, kolejne to juz jak dla mnie
wiekszy
wydatek. Szkoda, ze nia ma APC 600, bo bylby chyba idealny. Jak to sie ma
w
praktyce? Czy pojemnosc 500 wystarczy do tego, co oczekuje? Active power
nie
znam wogole...



Sam posiadam APC 650VA do sprzętu monitor 19" CRT, Barton 2500, 1GB Ram,
Radeon 9550 VIVO, drugi kontroler, 4HDD Barracuda, dwie nagrywarki (CD i
DVD) +DVD-ROM (3nap.optyczne), Audigy 2ZS, Chieftec 420W DF i UPS pisze mi
ze starczy zasilania na 9-10 minut. mam tego UPS'a obciażonego na wartość
252W i UPS pisze że nie zaleca sie podłączania dalszych urządzeń. Wiec wez
lepiej przynajmniej 600.

PS port komunikacyjny przydaje sie, bo mozena ustawic sobiec ze po zaniku
napiecia np, po ilu minutach komp ma sie zamknac i to jest przydatne jak nie
ma cie w domu i  w tym miejscu zgadzam sie z Michałem - port komunikacyjny
jest potrzebny;]

Pozdrowienia, Vulcan
----------
GTO RULEZ!!!

"My rządzimy światem, a nami... manga".


 Ehlo!

<....

| Biorąc pod uwagę powyższe mam uzasadnione obawy sądzić, że:
| a) nie potrafisz zanalizować opisanego problemu,
| b) odpowiadasz każdemu tak samo, nie bacząc na treść pytania....
Widzisz... jednak niedokładnie doczytałeś... A tam chodziło wyraźnie o użycie
dysku przenośnego i zapisanie na nim bazy artykułów. Cytuję: "Mam rowniez dysk
twardy przenosny - ktory w komputerze internetowym jest dyskiem C - a w domowym
jest dyskiem D i w tym przypadku sluzy jedynie do przenoszenia danych.
Chcialbym czytac w domu grupy dyskusyjne - sciagniete na dysk na komputerze
internetowym - i to na zasadzie zachowania ciaglosci." Sam widzisz, że dobrze
zrozumiałem problem i poleciłem prawidłowe rozwiązanie. Wystarczy, że oba OE
będą miały ustawione jako "storage" ten dysk przenośny i szafa gra.
To nie brednie - to realne zastosowanie dostępnych funkcji w programie.



Przetestowałeś to ? czy tylko tak Ci się wydaje ?

Oczywiście trzeba rozumieć co ta funkcja robi: przekopiowuje pliki z aktualnego
miejsca na docelowe... Przy całej tej operacji zatem, uważać należy aby nie
nadpisać sobie danych (tylko za pierwszym razem istnieje takie ryzyko).
Trzeba to zrobić sprytnie, ale uzyskany efekt wynagrodzi "gimnastykę" :-)



Erhmm, widzę, że Tobie trzeba łopatologicznie, bo nie zrozumiałeś lecz
dywagujesz nad czymś co akurat w OE5 jest mało możliwe.

Mamy w komputerze nr 1 dysk c: na którym zainstalowany jest system i OE5

kieszeń na dysk c: z komputera nr 1, któremu w momencie komputera
przydzielana jest litera d:, prawda ?
Teraz jeśli w komputerze nr 2 wskażemy dowolny katalog na dysku d: który ma
być miejscem składowania poczty i gr. dysk. OE5 _przekopiuje_ swoje
dotychczasowe bazy z dysku c: komputera nr 2 na swój dysk d:, OK ?
Załóżmy teraz, że zachowamy w jakimś innym katalogu dotychczasową bazę z
dysku d: i podmienimy katalogi i... co się stanie ?
OE5 uruchomiony z dysku c: SKASUJE TERAZ WSZYSTKIE MOZOLNIE ŚCIĄGNIĘTE



Seria drukarek fotograficznych HP Photosmart B8550 została stworzona z myślą o fotoamatorach poszukujących uniwersalnego urządzenia do domu z możliwością drukowania zdjęć w formacie A3+.

Jedna, wszechstronna drukarka do wszystkiego, która pozwoli na drukowanie zdjęć, dokumentów, stron internetowych i nie tylko. Taki cel przyświecał projektom nowej drukarki HP Photosmart B8550. 5-atramentowy system druku HP umożliwia uzyskanie wysokiej jakości fotografii o żywych barwach i głębokiej czerni w rozmiarach od 10x15 cm do formatu A3+ (33x48,2 cm). Przygotowanie odbitki najmniejszych rozmiarów zajmuje zaledwie 18 sekund, a jak zapewnia producent zastosowanie atramentów HP Vivera gwarantuje 65 letnią odporność na blaknięcie przy ekspozycji na światło pod szkłem i 11-letnią odporność na blaknięcie pod wpływem powietrza.



Nowa drukarka HP została wyposażona w wyświetlacz o przekątnej 6,1 cm, port USB 2.0, standardową pamięć 128MB oraz możliwość wydruku bezpośrednio z kart pamięci typu: CompactFlash, Memory Stick, Memory Stick Duo, Secure Digital/MultiMediaCard, Secure Digital High Capacity Card, xD-Picture Card (bez konieczności podłączania urządzenia do komputera).

Prędkość drukowania standardowych dokumentów w czerni w formacie A4 dochodzi do 33 stron na minutę, a w kolorze do 31 stron na minutę. Do drukarki dołączane jest oprogramowanie HP Photosmart Essential (szablony ArcSoft Creative Project Templates do tworzenia albumów, pocztówek itp.).

Urządzenie dostępne jest w sklepach od początku października br. w cenie od ok. 1100zł.
ALMD1-01+KLUJNIK LUX

DANE TECHNICZNE:

Pobór mocy 0.16KW

Rodzaj prądu jednofazowy przemienny

Napięcie znamionowe 230V/50Hz +/- 10%

Waga 70 kg

Wymiary wys.100cm, szer.65cm, głb.73cm

Ilość szuflad lęgowych 4 szt.

Ilość szuflad klujnikowych 2 szt.

Aparat lęgowy ALMD1-01 jest aparatem przeznaczonym do wylęgu kaczek, indyków, kur, bażantów, kuropatw, przepiórek, sokołów, orłów.

Zastosowanie automatycznego sterowania aparatem umożliwia precyzyjne ustawienie parametrów wylęgu poszczególnych rodzajów ptactwa.

Aparat ALMD1-01 jest aparatem bardzo nowoczesnym nie wymagającym specjalnego dozoru.

Wszystkie procesy technologiczne odbywają się automatycznie. Posiada 2-4 szuflad lęgowych i 1-2 szuflad klujnikowych.

Aparat lęgowy ALMD1-01 jest urządzeniem małym i może znajdować się w domu lub innym pomieszczeniu.

URUCHOMIENIE APARATU:

Aparat należy ustawić w pomieszczeniu o temperaturze pokojowej (21-25 stopni Celsjusza), podłączyć do gniazda z bolcem zerującym o napięciu 230V/10A. Na przedniej tablicy załączyć przycisk zasilanie. Po włączeniu zostaje uruchomiony wentylator nawiewny oraz grzałka o mocy 300W. Regulację temperatury i wilgotności oraz czasu przesuwu szuflad wewnątrz komory lęgowej należy dokonać przyciskami regulacji znajdującymi się na sterowniku, który umieszczony jest na przedniej ścianie komory. W środku aparatu znajduje się urządzenie sterujące szufladami lęgowymi wprowadzając je w ruch posuwisto-zwrotny. Urządzenie przechylające podłączone jest do zegara sterującego.

Po wykonaniu tych czynności aparat lęgowy został wyregulowany i teraz można przystąpić do nakładania jaj.

Dalszy proces wylęgu zależy o indywidualnych doświadczeń.

Komora lęgowa jest oświetlona a włącznik znajduje się obok włącznika głównego. (Podświetlać tylko podczas podglądu.)

Szuflady lęgowe są produkowane o różnych rozstawach kołków dostosowanych do różnego rodzaju ptactwa, dlatego przy zamawianiu komory lęgowej lub zmiany profilu produkcji należy wybrać odpowiednie szuflady lęgowe o odpowiednich rozstawach kołków. Szuflady można zamawiać osobno przy zmianie profilu produkcji.

Aparat należy zabezpieczyć listwą przeciążeniową od komputera przed wyładowaniami atmosferycznymi. Producent nie ponosi odpowiedzialności w przypadku nie zastosowanie się do tego zalecenia.
inkubatory-fest.pl

Warto go kupić czy macie inne
może inna firma

Orange przygotował usługę mobilnej poczty E-mail BOX dla firm, która nie wymaga kupowania i użytkowania drogiego serwera przez klientów. To korzystne rozwiązanie zwłaszcza dla małych i średnich przedsiębiorstw.

Usługa E-mail BOX to profesjonalna skrzynka pocztowa oferująca pełną funkcjonalność niezbędną w biznesie: e-mail, kalendarze, książki adresowe, możliwość zarządzania zadaniami oraz notatkami. Umożliwia bezpieczny dostęp do poczty z dowolnego miejsca: biura, domu czy podróży. Dzięki obsłudze technologii Push Mail przychodząca poczta oraz zmiany dokonywane w kalendarzach i książkach adresowych są natychmiast dostarczane użytkownikowi.

Korzystanie z usługi jest możliwe za pomocą urządzeń BlackBerry, telefonów z systemem Windows Mobile lub innych, dla których dostępne jest oprogramowanie ActiveSync. Zastosowanie funkcji Outlook Web Access umożliwia dostęp do skrzynki pocztowej z dowolnego komputera wyposażonego w przeglądarkę internetową. Klient aktywujący usługę otrzymuje jedną skrzynkę e-mail dostępną na platformie Hosted Exchange 2003, która zapewnia identyczną funkcjonalność, jak korporacyjny serwer pocztowy Microsoft Exchange Server 2003.

Usługa przeznaczona jest dla małych i średnich firm, które bez konieczności posiadania własnego serwera pocztowego mogą w wygodny sposób korzystać z funkcjonalności poczty korporacyjnej. Klienci posiadający skrzynki w ramach jednej firmy mogą korzystać ze wszystkich możliwości pracy grupowej oferowanych przez serwer Microsoft Exchange: współdzielić książki adresowe i kalendarze, korzystać z grupowego umawiania spotkań, współdzielić dokumenty w ramach Folderów Publicznych.

Firmy mogą zamówić dowolną liczbę kont pocztowych i swobodnie dostosowywać je do potrzeb. Aktywacja dla każdego użytkownika przebiega indywidualnie. Klienci samodzielnie dokonują też wyboru domeny, w której będzie funkcjonowało ich konto e-mailowe. Dzięki temu mogą dołączyć - za zgodą administratora - do już istniejącej domeny firmowej lub utworzyć nową.

Usługa E-mail BOX jest dostępna w dwóch wariantach:
* E-mail BOX - konto e-mail za 45 zł miesięcznie (+VAT),
* E-mail BOX - Pakiet, w którym oprócz konta e-mail, klient otrzymuje 100 MB transferu do wykorzystania na połączenia internetowe i WAP - za 99 zł miesięcznie (+VAT).

Wraz z usługą użytkownik otrzymuje profesjonalne oprogramowanie pocztowe Microsoft Outlook 2003 lub 2007 - do wyboru



Info ze strony Orange
Dziesięć najważniejszych powodów, dla których należy zainstalować dodatek Service Pack 2 (SP2) dla systemu Windows XP:
1)Ochrona komputera przed szkodliwymi załącznikami.
2)Za pomocą alertów o potencjalnych niebezpiecznych załącznikach dodatek SP2 chroni komputer przed wirusami, które mogą rozprzestrzeniać się za pośrednictwem programów Internet Explorer, Outlook Express i Windows Messenger.
3)Optymalizacja ochrony prywatności w sieci Web.
4)Dodatek SP2 pozwala strzec informacji prywatnych przez zastosowanie ustawień zabezpieczeń chroniących komputer przed szkodliwymi plikami i zawartością pobieranymi za pomocą programu Internet Explorer.
5)Unikanie potencjalnie niebezpiecznych plików pobieranych z sieci. Unikanie potencjalnie niebezpiecznych plików pobieranych z sieci.
6)Funkcja monitorowania pobieranych plików i pasek informacji programu Internet Explorer ostrzegają przed potencjalnie niebezpiecznymi plikami pobieranymi z sieci i umożliwiają blokowanie plików, które mogą być szkodliwe.
7)Mniejsza liczba denerwujących wyskakujących okienek.
Dzięki funkcji blokowania wyskakujących okienek programu Internet Explorer przeglądanie Internetu jest przyjemniejsze, ponieważ ograniczana jest liczba niechcianych reklam i treści wyskakujących podczas przeglądania sieci Web.
9)Ochrona dzięki zaporze od włączenia do wyłączenia komputera.
10)Skuteczna, wbudowana Zapora systemu Windows jest teraz domyślnie włączona. Pomaga to chronić system Windows XP przed wirusami i robakami rozprzestrzeniającymi się w Internecie.
11)Kontrola ustawień zabezpieczeń.
12)Nowe Centrum zabezpieczeń systemu Windows umożliwia łatwe wyświetlanie stanu zabezpieczeń i zarządzanie kluczowymi ustawieniami zabezpieczeń w jednym wygodnym miejscu.
13)Łatwe pobieranie najnowszych aktualizacji.
14)Rozszerzenia funkcji Aktualizacji automatycznych systemu Windows XP jeszcze bardziej ułatwiają dostęp do aktualizacji systemu Windows. Dodano także nową technologię umożliwiającą klientom korzystającym z telefonicznego połączenia z siecią Web wydajniejsze pobieranie aktualizacji.
15)Ochrona adresu e-mail.
16)Optymalizacje programu Outlook Express pomagają ograniczyć liczbę otrzymywanych niechcianych wiadomości e-mail przez ograniczenie możliwości wykorzystania adresu e-mail użytkownika przez potencjalnych spamerów.
17)Działanie przeciwko awariom wywołanym przez dodatki przeglądarki.
18)Nowy Menedżer dodatków programu Internet Explorer umożliwia łatwe wyświetlanie i kontrolowanie dodatków oraz ograniczenie możliwości wystąpienia awarii i bezproblemowe przeglądanie.
19)Łączność bezprzewodowa bez problemów.
20)Dodatek SP2 usprawnia obsługę łączności bezprzewodowej i upraszcza proces wykrywania sieci bezprzewodowych i łączenia się z nimi w domu lub w drodze.
Czyli to się mniej więcej sprowadza do tego, czy użytkownik z jakimiś
ograniczonymi prawami, co jest zrobione albo na poziomie systemu
operacyjnego poprzez konto xp z ograniczonymi prawami albo poprzez
niezależne aplikacje blokujące mu różny dostęp, może zmienić sobie w jakiś
sposób prawa ograniczone na prawa administratora. Naprzód należałoby
wykluczyć teoretycznie możliwość włamania w początkowych momentach ładowania
systemu op. z zainstalowanym PBA, następnie pozostaje kwestia możliwości
włamania po załadowaniu systemu. Przypuszczalnie policja ma wszelkie
techniki informatyczne żeby dokonać włamania znając hasło PBA i duże
możliwości odkrycia hasła bez jego znajomości przez podsłuchy.
=
Sądzę że włamania w obu przypadkach są możliwe pod warunkiem stworzenia
systemu nadrzędnego, który będzie wczytywał krokowo zaszyfrowany dysk
poprzez aplikację śledzącą typu symulacyjnego, coś jak debugger kontrolujący
wykonanie programu, i przy tym śledzeniu wczytają się programy z dysku i
oczywiście te programy będą miały dostęp poprzez sterownik programu PBA do
wszystkich plików na dysku, więc zawsze można chyba tak te programy
pozmieniać w czasie tej symulacji, żeby one wczytały dowolne pliki na dysku.
Prawdopodobniej da się to prościej zrobić ale musiałby się wypowiedziec
specjalista.
<=
Oczywiście to jest dosyć zaawansowany i kosztowny system i przeciętnemu
włamywaczowi łatwiej będzie zainstalować keylogger sprzętowy. Szczerze
mówiąc dla programów PBA ja widzę jedno zastosowanie, czyli ochronę
jednorazową. Wystarczy, żebyśmy w ogóle byli w stanie stwierdzić że
nastąpiło włamanie do pomieszczenia z komputerem i to jest potrzebne żeby
położyć kreskę na tym komputerze i używać innego który ma kopię zapasową
ważnych danych. W innych wypadkach nie ma bezpieczeństwa. Dlatego posłowie
którzy korzystają dalej ze zwróconego im, a skradzionego wcześniej,
zaszyfrowanego komputera popełniają nieostrożność bo nie chcą tracić 2000 zł
wartości tego komputera i pewnie też nie mają kopii zapasowej. Jeśli jednak
boimy się że tylko kolega zainstaluje nam keylogger programowy to program
PBA to jest niezłe zabezpieczenie.
Gdybym miał w domu zmasowaną wizytę policji która podejrzewałaby mnie o
bardzo poważne przestępstwo związane z posiadanymi nielegalnymi plikami to
rozsądniej jest poświęcić ten komputer niż po jego zwrocie wprowadzić hasło
i beztrosko dalej używać. Jeśli się da, to można sprzedać go, żeby odzyskać
część pieniędzy. Wszystko zależy od tego jak groźne pliki posiadamy. Jeśli
pliki sa bardzo niebezpieczne policja nie tylko stosuje podsłuch ale też
wybiegi, np wyśle podstawionego technika który przyszedł niby od operatora
dostępu do internetu a ten mając od użytkownika hasło PBA od użytkownika,
niby w celu poprawy konfiguracji modemu, dojdzie do poziomu administratora i
zainstaluje jakiś keylogger albo koń trojański symulujący sterownik
systemowy.

Od pewnego (no dobra - dlugiego) czasu lazi mi po glowie, zeby kupic tego
Linksysa NAS200.
Zastosowanie domowe, ale chce 2 dyski zbic w Raid 1 bo zalezy mi na
bezpieczenstwie, a wiekszosc mojej pracy wykonywana jest elektronicznie
wiec chcialbym zeby dane przezyly. Podlaczyc to pod sensownego UPS'a i
wio. Przy padzie jednego dysku, wymienilbym od razu dwa.



rozumowanie dobre - raid1 jest ok :-)
Jest jednak pare aspektow ktore strasznie mnie denerwuja:
- fat32, chyba nie odwaze sie uczynic takich wielkich partycji w fat32, a
ten sprzet ntfs owszem obsluguje ale tylko na poziomie odczytu



dyski wewnętrzne z tego co wiem nie będą ani w fatXX ani w ntfs tylko w
ext2 (albo ext3 - juz nie pamiętam)... i do tego jest ryzyko, że nie w
takim czytanym przez "kazdego linuksa".
akurat tego nie sprawdziłem pod linksysem ale jeśli chodzi o QNAP to
niestety tak jest. Jak padnie sprzęt a nie dyski to jedyna alternatywa
to  czekać na naprawę sprzętu lub trzymać drugie tego typu urządzenie
pod ręką...

- brak gigabitu - przyt przesylaniu setek MB, albo i GB to jednak wazne,
choc nie najwazniejsze



powiem tak - ani QNAP ani Linksys (mam oba) nie są mistrzami wydajności...
wystarczyłoby im łącze 10MB a i to miałyby zapas!
QNAP ma 1GB ale to niczego nie zmienia :-(

- podobno nie najlepsza wydajnosc (jakby wysycalo 100Mbps to bym nie
plakal, ale podobno nie wysyca)



patrz wyżej - nie wysyci ci 100MB

Czy ktos ma jakies praktyczne rady? Jakies doswiadczenia z tym sprzetem?



inny minus nas200 - jak podłączysz pod niego dyski usb to są one
widoczne w sieci dla wszystkich (nie da się ustawić zabezpieczeń)

moja rada jest taka - ODRADZAM... generalnie wad jest na tyle dużo, że z
chęcią się pozbędę swojego urządzonka (jak chcesz to napisz na priv -
wystawię fakturę, używany dwa tygodnie).

I chyba rownie wazne pytanie - jakas alternatywa dla NAS200?
Tyle ze zalezy mi na 2 dyskach, bo chce meic Raid1.



generalnie QNAP (mam TS-209 pro) jest z wyższej półki - ilość opcji
powala na kolana, np. komunikacja z UPS - jednak wydajność bardzo słaba)

po przetestowaniu QNAP (mam w firmie jako dodatkowy storaga dla zarzadu
poza jurysdyksją adminów :-) ) oraz linksysa w domu nie polecam
rozwiązania gdy zależy Ci na wydajności i pełnym bezpieczeństwie
[weź pod uwagę przypadek gdy pada urządzenie lub zasilacz od niego lub
coś w tym stylu... - zostajesz ze sprawnymi dyskami, z danymi ale bez
możliwości ich odczyty. na 100% QNAP ma własny system plików dla
linksysa nie testowałem -ale trzeba to sprawdzić jeśli zależy ci na
ciągłości dostępu do danych)...
to co jako alternatywa?
jeśli miejsce składowania masz gdzieś poza biurkiem (i hałas nie jest
problemem - np. piwnica:-) ) to poleciłbym kupno starego serwera
(najlepiej z licencją win2000 w komplecie), bo:
- rozwiązanie serwerowe gwarantuje odpowiedni dobór parametrów i komponentów
- części (pamięć, płyta etc) są zestandaryzowane
- format zapisu (extX, fatXX, ntfs) jest standardowy i ty o tym decydujesz
- wybierz model z kontrolerem raid sata
- wydajność tysiąc razy lepsza (transfer rzędu 300MB nie jest problemem)
- weź z kartą/płytą obsługujacą wake-on-lan
- dyski kup nowe
- docelowo wtedy mozesz włożyć więcej dysków i np. zrobić sobie raid 5

wtedy serwer jest ogólnie w trybie czuwania, ze swojego komputera
(laptopa?) możesz go zawsze obudzić i mieć dostęp do danych.

koszt linksys nas200 to ok. 330zł
sensowny qnap zaczyna się od 1000zł
serwerek możesz mieć do 1000zł
--do tego koszt dysków to już inna sprawa (polecem jeśli ci zależy takie
  przystosowane do pracy 24h)

pozdrawiam,Paweł

  Zamierzam kupic laptopa do firmy, cena do 5000 PLN i od przegladania
  zestawow mam juz metlik w glowie. Komputer bedzie mi potrzebny do:

  - zgrywanie filmow z kamery (FireWire)
  - zgrywanie zdjec z aparatu (USB)
  - Obsluga pakietow biurowych (Office)
  - Nagrywanie DVD
  - Odtwarzanie DVD na TV
  - Wyjscie na TV (SVideo)

  A oto co wybralem:

  1. FUJITSU-SIEMENS AMILO L 6825 (cena z VAT 4699)
  [Celeron 2.8] [15'' TFT] [256 DDR] [grafika: Intel 82845GV]
  [HDD 30GB] [nagrywarka DVD+R/RW] [5x USB 2.0] [1x SVideo]
  [1x FireWire] [1x slot PC Card I/II] [modem 56k V90] [LAN]

  dzwiek zintegrowany, czas pracy ok 2.5h. Brak
  mozliwosci nagrywania DVD-R, obawaiam sie ze grafika moze byc za
  slaba do odtwarzania DVD, poprostu sie nie znam :( Co do firmy to
  sugeruje sie znajomym, ktory sposiada fujitsu siemens z celeronem
  1.3 i nie narzeka :)

  2. GERICOM HUMMER (cena z VAT 4899)
  [P4 2.66 MOBILE] [15'' TFT XGA] [RAM 256] [nVidia FX5200 64MB TV out]
  [HDD 40GB] [nagrywarka DVD-R/RW] [5x USB 2.0] [1x FireWire]
  [modem 56k V90] [LAN 10/100]

  brak informacji o czasie pracy, tu znowoz tylko nagrywania DVD-R
  (jakies chore, raz tak raz tak), brak zlacza PCMCIA, ale bez tego
  sie obejdzie. Firewire zawsze moge na USB dokupic, tylko ta firma...
  nie chce miec czegos, co zaraz sie rozleci. Procesor i grafika
  wygladaja zachecajaco.

  3. AMILO Pro V2000D (cena z VAT 4748)
  [CeleronM 1,3] [15,1] [256 MB (2GB max)] [grafika: Intel 855GM]
  [HDD 40GB] [combo CD-RW,DVD] [3x USB 2.0] [1x SVideo]
  [1x FireWire] [1x slot PC Card II] [modem 56k V90] [LAN]
  [Intel PRO/Wireless 2200BG LAN] [Fast Irda] [IEEE 1284 parell]
  [3in1 card reader MMC,SD,MS]

  Ten wyglada zachecajaco, ale zupelnie sie nie znam na wydajnosciach
  procesorow CeleronM. Dodatkowo brak nagrywarki DVD, ale zawsze mozna
  dokupic zewnetrzna na USB, CD-RW na poczatku wystarczy. Duzy plus za
  wireless (bo rozumiem ze bede mogl sie podlaczyc do sieci WLAN, mam
  w domu hub'a WLAN). Grafika odpowiednia do DVD? Czytnik kart to
  raczej mily dodatek, rownie dobrze mogloby go nie byc jak jest USB :)

  4. Aspire 1344LM (cena z VAT 4765)
  [AMD Athlon XP Mobile 512KB] [15,1 TFT XGA][512 MB (2GB)]
  [S3 Savage8 AGP][HDD 40GB][DVD Dual (+-RW)][4x USB 2.0] [TV out]
  [1x FireWire][1x slot PC Card II lub III][modem 56k V90][LAN][Irda]
  [VGA] [PARELL]

  Ten wyglada najbradziej atrakcyjnie, ze wzgledu na dual DVD, 512 MB
  ramu i fire wire. Ma TV out, a czas pracy 2.5h wystarczy w
  zupelnosci, kdyz bede go uzywal w miejscach gdzie bez problemu
  znajde zrodlo zasilania. Tylko jak z wydajnoscia tego athlona?

  ------------------------------------------------------------------
  Ogolne  wnioski  takie:  jak  na  razie  wybieram nr 4. Zastosowanie
  komputera   czysto   biurowe+DVD   i  kamera,  wiekszego  obciazenia
  procesora   nie  przewiduje.  Niestety  mam  mala  wiedze  na  temat
  mobilnych  procesorow,  stad  ten  post.  Nie  pisalem  o wszystkich
  portach  w kazdym laptopie, tylko o tych ktore sna dla mnie naprawde
  wazne.  Rozwazam  dokupienie FDD na usb, ale to sie okaze czy bedzie
  to  w ogole potrzebne :) Dzwiek nie ma dla mnie wiekszego znaczenia.
  Co  do  wireless,  to  zawsze moge dokupic karte na PCMCIA. Licze na
  wasze opinie i sugestie.


Roznica jest spora miedzy zasilaczem o sprawnosci ~70% a takim ~82%



Baju, baju.
Owszem, ale dla Seasonic SS-401HT Active PFC producent podaje 70% (typowe
77% dla ~230V 50Hz).
ModeCom MC-350ATX 2.0 PFC ograniczył się do podania "Sprawność: 70%
minimum przy pełnym obciążeniu".
I gdzie tu ta drastyczna różnica?

wystarczy policzyć: moj komp w stresie ciągnie na modekomie z sieci 205W, na
seasoniku ~171W, teraz te ~34W to czyste straty wydzielające się na



Liczyłeś to na podstawie (albo pod wpływem ;D) "procentów" powyżej?
Czy jakoś mierzyłeś?

radiatorach w zasilaczu, w przypadku tak małej puszki jak zasilacz, 34W to
bardzo duzo.



Eeee tam, raptem mała żaróweczka. ;D
Na jakie koszta się to przełoży przy miesięcznym rachunku? Bez przesady.
A i tak to przy założeniu stałego obciążenia komputera a wiadomo, że nie
zawsze tak jest.

Są juz zasilacze o sprawnosci 85% i więcej.



Owszem, ale nie rozmawiamy teraz o takich. ;D

Jezeli zasilacz ma
małą sprawnosc to dobrym sposobem na uciszenie "konstrukcji" jest
zastosowanie obszernych radiatorów. Niestety częsciej stosuje się
najprostsze rozwiązanie - zwiększenie obrotów wentylatora.



Racja.
BTW. Kiedyś miałem (jakoś nie mogę znaleźć) link do zmodowanago Codegena
na pasywne chłodzenie - jakiś desperat/ryzykant wmontował tam spore
radiatory.

Gdyby zasilacz miał 100% sprawnosci to wogule nie wymagał by chłodzenia :)



:D

no niestety albo cena albo gwarancja/serwis/obsługa



Amen.
Ja jednak większości użytkowników doradziłbym rozwiązanie wygodniejsze dla
Nich, tj. z gwarancją i to najlepiej "na miejscu".

zyski są takie: sparawnosc=koszt energii, o aktywnym PFC w seasoniku
tez trzeba wspomnieć bo dla uzytkownika oznacza to: lzejszy zasilacz i brak
buczenia dławika ktore czesto występuje w zasilaczach z pasywnym PFC (ale
minus: problemy z UPSami)



Ja to wiem, ale jakoś nie mogę się doszukać różnic w sprawności obu
omawianych zasilaczy (a nawet jeśli to tak niewielkich, że IMHO
nieistotnych), no ale Ty masz tę przewagę, że masz ten zasilacz "w ręku" a
ja opieram się na danych znalezionych w sieci.

Podsumowując: Nie kupiłbym tego Seasonica za ~100zł z 3 mies. gwarancją a
już tym bardziej nie dołożyłbym ~200zł za to by kupić go w sklepie
(internetowym zresztą) z gwarancją skoro za cenę ~100-130zł mogę mięć może
mniej sprawnego (sprawa dyskusyjna) ModeComa z 3 letnią gwarancją w
sklepie koło domu (albo przynajmniej gdzieś w sąsiedniej "wiosce").
Różnicę w cenie wolę przeznaczyć na rachunki za prąd. A i to żeby się
wyrównało to lekko lata muszą minąć (to tak rzucam "PI razy drzwi"). ;D


Mialem byc na odwyku od news ale maly watek nie zaszkodzi :))
zwlaszcza ze mnie to interesuje.

gdyby nie bylo piratow ta liczba byla by wieksza (49), a dla twojej

i to skutecznie.



Absolutnie nieskutecznie scigaja, tez sie przychylam do zdania
poprzednika.  Co gorsza swoja totalna nieudolnosc w zabezpieczaniu
programow i danych koncerny monopolistyczne usiluja przerzucic na
ograniczenie swobod obywatelskich przez rozne durne ustawy. Zachowania
tej policji gospodarczej tez sa pewnie smieszne - przeciez normalna
rewizje mozna zrobic w konkretnych warunkach tylko i z okreslonym
powodem i nakazem.  To sam fakt posiadania komputera jest gorszy
niz podejrzenie o handel prochami ?

I  w ogole ktory komputer mi zarekwruja - serwer glowny, koncowke
nagrywajaca, xterminal, terminal, dyski twarde w szafie, cdromy,
tasmy od streamera, fdd 1.2 Mb, cos tam jeszcze co nie licze a moze
np. cracka zmiescic.  hdd ST225 20 Mb (wejdzie cale stadko crackow
chyba bo testowalem bardzo dawno jeden i nie wiem czy byl
rzeczywiscie skuteczny),
vpn do pracy (mozna miec albo nsf i np craki do legalnie darmowych
aplikacji demo do windows przynajmniej takie widzialem) czy co
jeszcze ? Wszystko naraz ? I kiedy to oddadza ? A jak sie odroznia
demo od dzialajacego programu  jak sciagasz z sieci ?

Dlaczego Windows nie ma porzadnego klucza
sprzetowego _dodawanego_ do komputera jako karty (absolutnie
nie TC - to jest granda na calego) ? I scigac
za podrobki kluczy. To powinno byc prawnie wymuszone.  
A nie biadolic ze sie piraty po swiecie rozlaza, to mi
wyglada w ogole na spisek i komercje na calego. Niby dlaczego
teraz wszedzie Windows jest ?

Albo te dyskietki do testow audytowych (nie mowie o firmach majacych
calosc na Windows bo tam to jest jasne - zgadzasz sie na licencje
wiec i na jakies sprawdzania tez) - niby jak sie ona moze w ogole
uruchmic na sensownym OS i niby dlaczego mam pozwalac na jakies
uruchamianie u mnie ? No i co to sprawdzi ?

Jestem bardzo daleki od usprawiedliwiania jakichkolwiek przestepstw
powaznych zachowaniem pokrzywdzonego (np. gwalt na kobiecie lekko
ubranej jest jej wina - to jest totalna bzdura) ale w przypadkach
oprogramowania winno sie postepowac zdecydowanie inaczej.

klientow, a wiec
firma stracila, zostala okradziona jakby nie patrzec



I z powodu malych kar i totalniej nieskutecznosci
za faktyczne piractwo mam np. sprzeczki w pierwszej pracy.
Kto w ogole kupuje szkolom Office skoro jest OO  
(no bo Windows i specjalne programy ksiegowo - placowe
to rozumiem)?

a najlepiej to zrob jakikolwiek program sam i nie pier.
Zrobisz sam, zobaczysz ile to pracy wymaga.



Programowac kazdy moze (zakladajac ze przekraczasz
pewien prog IQ). Kwestia checi, w komercji tez szczescia i
znalezienia sie w odpowiednim srodowisku.

I tak na zakonczenie:

- sam boisz sie o swoje dane a zadasz mechanizmow spolcznie
niebezpiecznych i sam chcesz prawo w okreslonej sytuacji lamac
(przynajmniej jako przedstawienie sytuacji hipotetycznej czyli nie
akceptujesz tej policji w okreslonych warunkach - czytalem caly
watek).

- ciekawe jak te specjalne nagrywarki dzialaja ze sprzetem nietypowym
(a skladajac taki sprzet i dostosowujac OS otwarty do niego w pewnym
sensie stajesz sie autorem i audytorem automatycznie na mocy jakiejs
ustawy o tworczosci chyba). Reszte danych to juz pomijam w ogole -
niby komu i dlaczego wolno je kopiowac ? Ja rozumiem ze mozna
miec silne kodowanie ale nie zawsze sie pamietac hasla (zwlaszcza w domu)
chce.

- ciekawe co prawodawcy zamiarzja zrobic po faktycznym wejsciu (to
jest kwestia czasu) prawnego zakazu deszyfracji nowych formatow zapisu
dokumentow Microsoftu (chodzi mi o jakies odpowiedniki doc i Excela)
w zastosowaniach prywatnych, styku urzad-obywatel czy tez instytucja
otwarta np. pewne zastosowania w szkolach i uczelniach.  Chyba to
standardy otwarte w ogole tam wymusi (bo nie musze w ogole akceptowac danej
licencji a to nie jest calkowicie praca zawodowa takie zastosowanie
komutera).

Piotr Krzyżański koślawo nabazgrał:

| Grzegorz Podsiadło koślawo nabazgrał:

| | Piszą o systemach operacyjnych dla komputera w domu, a Ty pytasz
| | o adaptację serwera, która usiłuje wejść do tego towarzystwa.
| Aha - czyli Linuks do domu sie nie nadaje?

| Moim zdaniem dla ZU do domu się nie nadaje bo:
| [ciach]

| Ja bym polecił do domu bo:
| - można kupić komputer o 400 zł taniej. / w szczególnych
| przypadkach jest to 30% taniej/

Popuściłeś za mocno wodze fantazji - po co mam
kupować komputer z systemem, jeśli takowy już posiadam?

| - można sobie odpuścić antywirusowe oprogramowanie i w szczególnych
| przypadkach zapory sieciowe/neo,sdi/

Nie odpuszczaj za dużo - można się czasami zdziwić . . . .

| - na dobrą sprawę nie potrzeba sterowników

????



Na moim przykładzie - skaner Epson 1200 z własnym sterownikiem SCSI,
laserówka HP4L, modem usb speedtouch/neostrada/, płyty główne i karty
graficzne różnych maści - żadnych sterowników nie potrzebowałem.

| - nic nie rejestruję, nikt nie dostaje mojego IP razem z
| informacjami o błędnie działającym systemie,

Jak _wyślesz_ to ktoś pewnie dostanie, a co do rejestracji, to
jakoś linuksiarze lubią to robić. Szczególnie widać to w
sygnaturkach . . . .



linuksiarze - szukam po słownikach i nie mogę znależć definicji.
Nie byłem na Władcy pierścieni ani na Gwiezdnych wojnach - pewnie
jakaś postać w stylu rycerz Jedi - czy jakoś tak?

| - nie szukam programów do prowadzenia domowej księgowości, pisania
| podań etc.
| - jeżeli się uprę, to będę miał za darmo oprogramowanie do
| prowadzenia księgowości dużej firmy za darmo i legalnie (LH-gdyby
| ktoś pytał)

Chyba niewiele wiesz o ksiegowości kolego.
Z całym szacunkiem, ale Podatkowa Księga Przychodów i Rozchodów,
to tylko _mały_ wycinek księgowości.



Chyba wiem jednak więcej, niż ci się wydaje.
LH to pełna księgowość.
A wspomniałem o tym tylko przy okazji.

Jeszcze daleko Linuksom do tego, aby weszły do każdego biura.



W każdym biurze/wg twojej klasyfikacji/ znajdę bez problemu miejsce na
komputer z SO Linux.
/czytaj - zastosowanie/.

Podam Ci przykład z mojego podwórka - firma transportowa potrzebuje
dzisiaj dokładnie monitorować czas pracy kierowcy - pod Windows
jest już od dawna program, który ładnie współpracuje ze skanerem
i wystarczy kilka kliknięć, aby mieć na dłoni rozliczenie czasu
pracy. I nie pisz, że to jakiś niszowy rynek, bo w Polsce jest ponad
100 tysięcy firm transportowych.



i 100000 tych  firm kupuje takie oprogramowanie - ubawiłem się do łez.
Facet z żukiem wartym 300zł kupi soft i hard warty jego roczne zyski.
No, chyba że ja czegos nie wiem, i jest w Polsce 100000 firm wielkości
PKS.
Polska transportem stoi.

Przestań sprowadzać wątek na koślawe tory.
Sam sobie wymyśliłeś tezę i sam ją obalasz.

Piciu



--

Pewnie, ale zauważ, że różne lokale zorientowane są na różną
klientelę. Oczywiście dla ciebie kafejka internetowa = gralnia +
pracownia DTP + stacje graficzne itp. Oczywiście to jest
niemożliwe. Ja osobiście nie miałbym zamiaru chodzić posiedzieć w
internecie, gdzie wydziera się stado gówniarzy grających w
kłejka.
(...)
No cóż, nie rozumiem idei przychodzenia do takiego lokalu pisać
dokumenty, ale skoro tak twierdzisz...



Skoro tak twierdzisz, to nie znasz realiów.
Filozofujesz jako informatyk/linuxowiec, który nie ryzykuje własnych
pieniędzy na prowadzenie biznesu.

Godzina na czacie wieczorem na TP S.A. kosztuje troszkę ponad 3 zł (impulsy
6 minutowe).
W kafejce od 3 do 5 zł.
Po co ktoś miałby iść do kafejki na czata?

To dlaczego do kafejki jednak chadzają ludzie?

Posiadający komputer.
Idą albo pograć, albo pościągać coś z netu NA SZYBKIM łączu podłączając dysk
w kieszeni, albo nagrywając płytkę CD-RW (nawet w centrum Katowic nagranie
płytki, czy włożenie dysku są gratisowe!).
Posiedzieć na czacie z kolegami przy piwku. Ale uwaga, koncesja na alkohol
kosztuje!

Nie posiadający komputera.
Piszą coś pod Wordem, drukują parę stron tekstu.
Wysyłają maile, odpowiadają na nie, czatują na Gadu-Gadu.
Nie mają w domu komputera, więc nawet w środowisku Windows nie czują się na
100% pewnie.
Muszą siedzieć przed standardowym stanowiskiem (czyli Windows + Word +
Gadu-Gadu itp.).
Dzieciaki ze szkoły podstawowej wpadają pograć w gry sieciowe za te kilka
kilka złotych od dziadka czy babci.

Nawiedzony linuxowiec  nie przyjdzie do kafejki.
Zmajstrował własnym sumptem swoją sieć w bloku i wisi non-stop na SDI mając
frajdę z administrowania własnym serwerkiem.
I pamiętaj, że nawet linuxowy guru nie będzie miał problemów przy stanowisku
z Windows, czego o przeciętnym Kowalskim nie można powiedzieć przy
stanowisku l;inuxowym.
Nie sprzedawaj ludu Eskimosom, kokosów na tym nie zrobisz.
Nastaw się na klientelę, która przyniesie ci potencjalnie największy zysk.
Z kafejką internetową, to jak z knajpą.
Liczy się lokalizacja, klimat i atmosfera wnętrza (to tworzą ludzie).
Wyobrażasz sobie pub, w którym na siłę serwowano by tylko jeden gatunek
piwa, mimo, że 99% potencjalnych gości wolałoby zamówić inny?

Jakiś czas temu dość dokładnie analizowałem biznes zwany "kafejka
internetowa" (m.in. dyskutowałem z właścicielami działających kafejek).
Zaprzyjaźniona kafejka rozwinęła skrzydła, działa i ma się dobrze.
Linux ma zastosowanie, ale jako serwer, nic poza tym.

P.s.
Odgórne uszczęśliwianie ludzi jedynie słusznym systemem zbankrutowało w 1989
roku.
Weź to też pod uwagę. ;-)

P.s. 2
Nie studiowałem tajemnej wiedzy informatycznej, a tylko prostą,
uniwersalną - ekonomiczną ;-)


| nie. gdyby sygnalizowanie przegrzania dzialalo prawidlowo,
| rozwiazanie intela byloby lepsze.

Masz jakieś dowody na to, że sygnalizowanie przegrzania przez
intela nie działa? Bo ja mam dowody na to, że intel umieszcza
w P4 zarówno czujniki temperatury jak i zabezpieczenie termiczne



  Ale poniewaz procesor zmniejsza taktowanie, ma normalna temperature, a
Intel nie zrobil zadnego informowania o wlaczeniu cykli oczekiwania.
Poza tym wielu "sprzedawcow" nie majac do wyboru duzo miejsca, nakleja
stiker gwarancyjny na wierzchu procesora. I komputer praktycznie zawsze
bedzie Ci wolniej chodzil, a nie mozesz tego reklamowac, "no bo przeciez
dziala".

I jeszcze jedno pytanie, dlaczego rozwiązanie AMD jest lepsze
skoro AMD nie umieszcza nawet czujnika temp. w swoich prockach,
a czujnik zewnętrzny umieszczony pod procesorem, jak można było
obejrzeć to sobie na filmiku nie zdąży nawet "pierdnąc" nim
procesor się spali (w skrajnych przypadkach uszkodzenia chłodzenia)?



  Skrajny, niezwykle rzadki przypadek. W normalnych warunkach radiator
nie ma szans spasc z procesora, a nawet jesli to wiekszych finansowo
szkod narobi spadajac, niz wynosi obecna cena procesora.

Mało mnie obchodzi czego Ty nie widziałeś, może zbyt krótko
żyjesz, a może Twoja wyobraźnia jest zbyt ograniczona aby
wyobrazić sobie zastosowanie komputera do ciągłej lub długotrwałej
pracy w domu czy małych firmach, których nie stać na w pełni



  Nie masz zadnych sensownych argumentow i zaczynasz po prostu wyzywac
przedmowce.

profesjonalne serwery. Faktem jest, że takie zastosowania istnieją
i każde rozwiązanie techniczne podwyższające niezawodność oraz
zapewniające ciągłość działania jest bardzo dużym plusem.



  Ja administruje komputerami w firmach i szkolach. Poza serwerami
nigdzie wspomniane przez Ciebie wymagania (potrzeba niezawodnosci
podczas dlugotrwalej pracy) nie maja miejsca. A w serwerach, to juz sie
nawet w niewielkich instytucjach stosuje porzadny sprzet.

| tak. wolniejsza praca procesora moze miec mase przyczyn,
ROTFL! Możesz podać te przyczyny i powiedzieć dlaczego
to jest trudniejsze do wykrycia?



  Tak. Bledna praca pamieci, problemy z obsluga dysku (tryb PIO zamiast
DMA, problemy z OS, bledne ustawienia BIOS). Trudnosc wykrycia czegos
takiego polega wlasnie na duzej liczby mozliwych miejsc awarii.
Zawieszanie sie komputera po chwili pracy wskazuje na problem prawie
jednoznacznie.

| zreszta
| czesto mozna jej nie zauwazyc.
To chyba dobrze skoro jej nie widać? Z tym, że w P4 mamy
idealny pomiar temperatury (bo czujnik umieszczony jest
w strukturze procka) i bardzo łatwą do zmierzenia częst.
taktowania procesora (odpowiedni sterowniczek), czego



  Temperatura nic nie powie (patrz wyzej), ten sterowniczek to jakies
niestandardowe, a przez to niezbyt latwo dostepne narzedzie. Zreszta o
trudnosciach w diagnozie moze swiadczyc poczatkowe nieprzyznawanie sie
Intela do tego "ficzera". Dopiero doglebne testy przez kilka
profesjonalnych serwisow testujacych komputery zaczely wskazywac na
niestandardowe zachowanie tego procesora. Normalny uzytkownik nie mial
praktycznie szans tego odkryc.

żaden Athlon czy Duron nie oferuje.



  lez bardzo prosto. Bierzesz WinCPUId i wszystko jasne. A w PentiumIV
wcale nie.

| inna sprawa to idiotyczny
| patent w duronach polegajacy na zlikwidowaniu blachy nad struktura ;-/
To była kwestia oszczędności... i tego, że pierwsze modele
o niskim zegarze nie musiały dźwigać tych kolosalnych rozmiarów
radiatorów.



  Zreszta Intel robil i robi dokladnie to samo. I mozna spotkac rowniez
kilka zdjec zmiazdzonych i pokruszonych procesorow intela.

        Artur

Witam
Chciałbym pochwalić się moim zasilaczem, czyli kolejne "coś z niczego"...

Założenia
Chciałem zrobić zasilacz małej mocy, docelowo przeznaczony do zasilania wentylatorów komputerowych. Miał mieć moc około 5W, napiecie wyjściowe +/- 12V, nie "przysiadające" przy obciążeniu. Ten ostatni wymóg wymusił zastosowanie stabilizacji napięcia i transformatora o wyższym napięciu wyjściowym.

Obudowa
Cóż tu dużo mówić. Spód to deska oklejona taśmą, front to zaślepka z komputera. Od góry widoczek na elementy. Nóżki to 4 śruby z podkładkami dystansowymi, wkręcone w rogach spodniej części obudowy. Front jest przykręcony do deski za pomoca małego kątownika.

Wykończenie
Wspomniana wyżej taśma samoprzylepna koloru brązowego.

Elektronika
Transformator TS6/21 o mocy 6W wymontowałem ze starego radia, w stanie jałowym napiecie wyjściowe wynosi 21V. Prostownik napięcia składa się z mostka prostowniczego 8A 600V oraz kondensatora 2200uF 25V i tu pojawia się problem, bo w stanie jałowym napiecie na nim wynosi 26V. Jeśli będzie się zanatto grzał, kupię takiego z wyższym napięciem znamionowym. Stabilizator napięcia 7812 ma maksymalne natężenie prądu 1A, więc teoretycznie nie potrzebuje radiatora. Jednak jest on zasilany napięciem 26V (celowo, aby zasilacz nie "przysiadał" pod obciążeniem), więc może sie grzać. Z tego powodu zastosowałem niewielki radiator, który zupełnie wystarcza. Ostatnim, ważnym elementem jest złącze do połączenia zasilacza z wentylatorem. Zastosowałem znane posiadaczom komputerów PC gniazdko do podłączenia wentylatorka na procesor. Rozkład pinów w tym złączu jest taki sam, jak w popularnych Goldpinach, więc można użyć zasilacza także do innych celów, podłączając wtyk Goldpin do odpowiednich pinów w złączu "wentylatorowym". Przewody połączeniowe mają przekrój 0,33mm^ dla prądu przemiennego, 0,22mm^ dla prądu stałego oraz 0,75mm^ dla zasilania 230V. Dioda LED sygnalizująca włączenie zasilacza podłączona jest poprzez rezystor do wyjścia napięcia ze stabilizatora. Włącznik zamyka obwód zasilania mostka prostowniczego, bezpiecznik jest w tym samym obwodzie, co włącznik.

Efekt końcowy
Wygląd to oczywiście kwestia gustu, ja lubię mieć niczym nie osłoniete elementy. Zasilacz zadziałał od razu, wszystko poprawnie zmontowałem. Pracował kilka godzin obciązony wentylatorem, który po rozpedzeniu pobiera 140mA przy 12V, czyli około 2W. Podczas pracy radiator stabilizatora napięcia nagrzał się do około 40 stopni C, a transformator do około 30 stopni C (był taki "letni"). Kondensator nie był zimny, ale ciepły tez nie. Mostek prostowniczy oczywiście był zimny.

Kosztorys
Wszystkie elementy miałem, jednak dla was przedstawię ceny potrzebnych elementów elektronicznych. Ceny są ze sklepu http://www.sklep.avt.pl
Transformator - 20,00zł - TS-6/21 nie maja w ofercie, jest to cena orientacyjna takiego trafa.
Mostek prostowniczy - 1,60zł
Kondensator - 1,31zł
Stabilizator napiecia - 0,81zł
Radiator stabilizatora napiecia - 3,00zł
Dioda LED - 1,20zł
Włacznik - 5,00zł - widać, ze tam drogo
Gniazdo bezpiecznika - 2,20zł
Bezpiecznik 500mA - 0,20zł
Przewody - 0,70zł/m + 1,40zł/m - przewody do zasilacza + zasilajacy
Deska, kawałek plastiku na front, śruby, taśma znajdą się chyba w każdym domu. Chcąc kupić wszystkie elementy w tym sklepie trzeba przygotować około 35zł, jednak kupując w innym, można zmieścić sie w nawet 28-30zł. Mnie zasilacz kosztował 0zł, ponieważ wszystkie elementy miałem, i podejrzewam, że każdy użytkownik tego forum takie ma.

Zapraszam do uczestnictwa w Ankiecie.
Zapraszam do wyrażenia opini w tym temacie.
Chętnie wysłucham krytyki...
Przyznam się że nie znałem historii PSX i nie wiedziałem że konsola Sony Playstation miała swoją premierę już w 1994 roku. Gry na Playstation - owszem, lepsza grafa i dźwięk i tak dalej, ale to nigdy nie będą oryginały takie jak na automatach z salonów, takie jak na Mame i żadne Sony Playstation nie odtworzy ich klimatu, chyba że na Sony Playstation jest dostępny emulator Mame. Oczywiście, dla wielu ludzi gry z Playstation były po prostu lepsze, ale mnie jednak nadal bardziej pociąga nostalgia salonowa i Mame aniżeli nowoczesne gry, te nowe gry to po prostu już nie to samo... Sony Playstation mimo wszystko dość późno jakby wyparło automaty, bo przecież jeszcze po roku 2000 salonów było troszkę.

Pamiętam też czasy kiedy na rynku komputerów szesnastobitowych królowała Amiga 500 i pewnie wy tak jak i ja posiadaliście ją w swoich domach. Akurat tak się złożyło że wtedy pomimo posiadania Amigi dalej chodziłem na salony gier. Miałem cichą nadzieję że to co zobaczę na salonie będę mógł mieć w domu. Spisywałem tytuły gier i chodziłem po tzw. "studiach komputerowych", czyli w wolnym tłumaczeniu lokali służących do kopiowania za kasę gier legalnych inaczej :). Jak już udało się dorwać taki sam tytuł na Amigę to byłem bardzo zadowolony. Niestety, po przyjściu do domu i odpaleniu na Amisi smutek zagaszczał na mojej twarzy. Gorsza grafika, gorsza animacja, gorszy dźwięk, zubożenie szczegółów gry. Kiedyś mi się wydawało że Amiga 500 czy 1200 (którą miałem później) to szczyt technologii - technologii która potrafi dorównać automatowi do gry. Jednakże nie znałem kilku ważnych szczegółów zagadnienia.

Po pierwsze, wersje gier salonowych na Amigę 500 to często po prostu wersje na komputer domowy. Nigdy nie mogłbyby być takie same jak na oryginalnym automacie.

Po drugie, automat do gier zawiera w sobie na ogół potężnie obsadzoną płytę główną, która możnaby powiedzieć jest sama w sobie "grą":



Taka płyta główna to możnaby powiedzieć nie jeden komputer, ale kilka komputerów w jednym. Oprócz oczywiście układów z samym kodem gry zawiera najczęściej kilka procesorów, kilka układów dźwiękowych, układów pamięci oraz różnych dodatkowych pomocniczych podzespołów. Jest to unikalna technologia wymyślona przez japońskich inżynierów. Wszystkie te układy współdziałają ze sobą w ściśle określony sposób. Tak więc nie jest to gra wczytywana z dyskietek czy dysku twardego jak to mi się kiedyś wydawało. Myślałem że automat to jakiś komputer do którego szef salonu wkłada co jakiś czas "duże kardridże z grami". Nic bardziej błędnego. Zastosowanie kilku procesorów i innych układów scalonych pozwoliło na uzyskanie rewelacyjnej (jak na tamte czasy) grafiki i animacji oraz dźwięku który niejednokrotnie był digitalizowany (sample ludzkiego głosu i instrumentów co było na tamte czasy rzadkością). Równoległe ośmiobitowce (ZX Spectrum, Atari, Commodore 64) nie były w stanie nawet w 10% oddać tego, co prezentowały automaty, nawet pomimo podobnych parametrów graficznych - np. rozdzielczości ekranu, gry z automatów na ogół nie miały dużej rozdzielczości ekranowej, wszystko ładniej wyglądało dzięki zastosowanemu antyaliasingowi który zapobiega "kanciastym" pikselom. Jak na ironię, zastosowane w automatach procesory były już także obecne właśnie w ośmiobitowcach i szesnastobitowcach, np. Motorola 68000 znana z Amigi 500, Z80 znany z ZX Spectrum czy M6502 - podobny do tego jaki "siedzi" w Commodore 64.

Tak więc Amiga była dla mnie tylko namiastką salonu. Najbardziej się wkurzyłem jak zobaczyłem grę Moon Walker w wersji a Amigę. Zupełnie inna gra, normalnie żenada nic więcej.

W końcu pozbyłem się Amigi i kilka lat byłem bez komputera. Potem kupiłem sobie Celerona 333 ale nie wiedziałem że już dostępne były emulatory Callus i Mame. Dopiero u znajomego zobaczyłem Callusa i grę Warriors Of Fate. Oniemiałem, że on to ma. Sprawdziłem czy to to samo i rzeczywiście identyko. No i tak się się zaczęła moja przygoda z Emulatorami. Najpierw dużo bawiłem się na Callusie a teraz na Mame32. Mame jest świetnym emulatorem. Potrafi w doskonały sposób naśladować układy elektroniczne z automatów.

I klimat salonów pozostał, choć to już nie to samo. Brakuje mi ludzi, brakuje automatów. Co lato udaję się do pobliskiej miejscowości na salon, czasami sobie tam w coś zagram. Ostatnio zagrałem w Rave Racer ale jakoś kiepsko mi sterowanie kierownicą szło i szybko wtopiłem. W domu odpaliłem Rave Racer z emulatora Viva Nonno i trochę lepiej mi idzie. I nawet szybko działa, zupełnie jak na salonie.
Kiedy ostatni raz sprawdzałeś pocztę? W ciągu minionych piętnastu minut, niezależnie od miejsca przebywania (w pracy, w domu, w podróży)?

Specjaliści biją na alarm. Nawiązanie "głębokiej więzi" ze skrzynką e-mailową może być niebezpieczne dla Twojego zdrowia psychicznego i - wbrew poczuciu przebywania w stałym kontakcie - zakłóca relacje z rodziną i wszystkimi innymi osobami, z którymi chociaż od czasu do czasu powinieneś porozmawiać twarzą w twarz.

Na szczęście w porę wykryty problem można stosunkowo łatwo zneutralizować. Najpierw jednak trzeba prawidłowo rozpoznać niepokojące objawy: Sprawdzasz pocztę co najmniej raz na godzinę? Czytasz każdą wiadomość w momencie jej ściągnięcia do skrzynki, niezależnie czy jesteś w biurze czy poza nim? Czujesz potrzebę odpowiadania na wszystkie nadchodzące wiadomości niezwłocznie lub najdalej w ciągu kilku minut? W czasie spotkań i innych aktywności życiowych znajdujesz zawsze trochę czasu na obsługę e-maili? Poczta elektroniczna nie daje ci spać lub wywołuje stres?

Jeśli odpowiedzi na powyższe pytania brzmią TAK, to oznacza, że masz problem lub przynajmniej jesteś "w grupie ryzyka". Jeśli jeszcze czytasz (a nie sprawdzasz kolejnych maili) to zapoznaj się z zestawem kilku porad jak radzić sobie z komunikacyjnym uzależnieniem. Mamy oczywiście świadomość, że w warunkach pracy korporacyjnej zastosowanie się do nich będzie bardzo trudne...

1. Pamiętaj, że nie ma ekstremalnie pilnych e-maili. Żadna wiadomość nie skasuje się sama jeśli nie zostanie przeczytana w momencie nadejścia. W wypadku bardzo pilnych spraw nadawca zadzwoni, wyśle SMS lub skontaktuje się z Tobą w inny sposób.

2. Wyznacz sobie godziny do których odbierasz i wysyłasz pocztę i trzymaj się tego. Przykładowo jeśli wracasz do domu o 18.00 przyzwyczaj się do wyłączania komputera już o 19.00. Podziękujesz sobie za rok, kiedy Twoje życie prywatne powróci.

3. Ustal godziny w których obsługujesz pocztę - np. 10 minut rano, w południe lub wieczorem - i nie rób tego poza wyznaczonymi "oknami". Przekonasz się, że nagle zyskasz więcej czasu za dnia.

4. Wyznacz dzień bez poczty elektronicznej. Odejście od e-mailowej rutyny raz na tydzień pozwoli Ci utrzymać higienę psychiczną. Takie działanie jest niezmierne ważne w terapii - zapewniają specjaliści. Jeśli nie wytrzymasz całego jednego dnia bez poczty, spróbuj ograniczyć kontakt ze skrzynką odbiorczą do 5 minut rano, nie zerkając do niej przez resztą dnia.

5. Zrób sobie wakacje - pełny tydzień bez e-maila, komputera i jakichkolwiek elektronicznych gadżetów.

Jeszcze jeden, ostatni krok, może okazać się najtrudniejszy. Wyłącz ten przeklęty BlackBerry czy PDA przychodząc do domu, a przynajmniej zablokuj funkcje ciągłej synchronizacji poczty. Wiadomości poczekają, Twoje życie nie.

DiGiT
Jeszcze jedno pytanie - niektórzy wydzielają mnóstwo oddzielnych partycji: /var, /boot itd. - jakie są tego zalety/wady

Zaleta jest taka, że wszystko masz wydzielone, a na sam rdzeń systemu wystarczy ok. 1GB co łatwiej archiwizować i przywracać, ale w dobie giabajtowych dysków przestaje mieć to jakieś znaczenie. Moim zdaniem to archaizm, ale niech się wypowiedzą Ci co używają.



Ta zaleta to na samym początku okropna wada:

/usr za szybko zapycha się . Jeśli chcesz dzielić to znacząco zwiększ rezerwę na dodatkowe i nieprzewidziane instalacje programów. - rób /usr jak najwieksze, nie poprzestawaj na tym maleństwie które proponuje Ci instalator. Jeśli braknie Ci miejsca w trakcie instalacji to bedziesz miał spore nieprzyjemności z aptitude (z apt pewnie też, ale miałem tą nieprzyjemność z wysypaniem się poprzedniego), po jednej takiej wpadce trzymałem na /usr niepotrzebne pliki po pół giga, które usuwałem tylko wtedy kiedy, w trakcie instalacji dostawałem ostrzeżenie, że kończy się miejsce na tej partycji, byle tylko nie przerwać pracy instalatora. (pisze o instalacji dodatkowych programów, nie systemu od zera)

/, /bin i /sbin nie warto ich rozdzielać, ogólnie na ta całą trójce instalator debiana da Ci aż nadto miejsca, spokojnie możesz zmniejszać - 1GB starczy ale prawdopodobnie i 256 i 128 i nawet mniej megabajtów. Bezpieczne jest mieć ten Giga i święty spokój.

/var, /etc wbrew pozorom nie są obecnie aż tak łatwe do zapchania, w razie czego łatwo w nich zrobisz miejsce.

/boot ta partycje naprawdę opłaca się mieć oddzielną, łatwa do backupu jej, staje się niezastapionym środkiem naprawiania własnych błędów przy grubie czy jajku. Szczególnie przydatna przy kilku róznych OSach.
Obecnie robię ją większą i instaluje na niej awaryjny system z narzędziami do naprawy głównego systemu. Mieści się to w 120-130 mega, ale łatwiej pracować jak masz 512 MB do 1GB w opcji z awaryjnym systemem. (taka wielkość świetnie mieści się na piórku z narządkami do przywracania partycji).
Inne zastosowanie to 2 kompatybilne ze sobą systemy na Laptopie - taki odpowiednik profili startu ze starej Mandrivy. (jesteś w domu uruchamiasz OS ze sterami do wszystkiego, ładny zasobo i prądożerny; jesteś w terenie uruchamiasz wersje przystosowaną tylko do pracy, bez niczego, co żre prąd, co hałasuje w czytelniach itp.) Wygodniej dokonywac wyboru systemów na poziomie GRUB'a niż potem gdzieś w initscripts czy podobnych rozwiązaniach.

/lib nie wydzielałem ale spodziewać się można tego samego co z /usr tylko na nieco mniejszą skale. Weź to pod uwagę ustalając rozmiar "/" (co z niej wydzielasz a co zostaje i zajmuje w niej miejsce)

Opłacalne może być wydzielenie osobnych partycji tylko na podkatalogi /usr ale tutaj niech się lepiej wypowiedzą osoby stosujące to rozwiązanie

W zamian za to masz większy porządek i większy spokój a jak dobrze porozrzucasz partycje po różnych dyskach to masz szanse na minimalne przyspieszenie systemu.
Jeśli komputera się tylko używa, to szkoda czasu i zabawy na takie dodatkowe kłopoty. Jeśli natomiast komputera używa się do zabaw i eksperymentów wszelakich to rozdział jest jednym z lepszych rozwiazań - można spokojnie robić backup tylko części, i to jest skuteczne i szybkie
Miłosierdzie według "Gazety Wyborczej"
Barbara Kalabińska 03-07-2008, ostatnia aktualizacja 03-07-2008 08:02

Dziesięć lat milczałam o okolicznościach choroby i śmierci Jacka Kalabińskiego, korespondenta „Gazety Wyborczej” w Waszyngtonie w latach 1991 – 1997. Uważałam, że nie mam moralnego prawa oceniać postępowania innych. Zarazem było mi bardzo trudno przez te dziesięć lat zapomnieć obraz Jacka w cierpieniu i chorobie.

Teraz przerywam milczenie sprowokowana „sprawą Maleszki”. W tej historii, jak w soczewce, skupia się dwuznaczność kryteriów, jakimi kieruje się kierownictwo „Gazety Wyborczej”. Z jednej strony „Gazeta” latami kryje, chroni i opłaca gangstera moralnego, jakim jest Maleszka, nazywając to „aktem miłosierdzia chrześcijańskiego” oraz stosowaniem kryteriów „socjalnych i humanitarnych”. Określa ponadto samą siebie jako „ofiarę”, a Maleszkę jako „tragiczną postać”.

Z drugiej strony to samo kierownictwo „Wyborczej” pozbawiło pracy swojego wieloletniego korespondenta Jacka Kalabińskiego, gdy był śmiertelnie chory i Jego życie zbliżało się do końca. Wobec Jacka Kalabińskiego „GW” nie zdobyła się ani na „akt miłosierdzia chrześcijańskiego”, ani na zastosowanie kryteriów „socjalnych i humanitarnych”.

Jacek umarł w wieku 59 lat, 24 lipca 1998 r. Chorował półtora roku. Zaczął pluć krwią, kiedy wreszcie w lutym 1997 dał się zawieźć do szpitala. Spędził tydzień na reanimacji. Każdego dnia ważyło się Jego życie. Drugi tydzień spędził na oddziale onkologicznym. Tu amerykańskiego korespondenta „Gazety Wyborczej” odwiedził bawiący w Waszyngtonie Adam Michnik. Miał okazję na własne oczy zobaczyć, jak ciężki jest stan Jacka. Michnik, żegnając się ze mną przy szpitalnej windzie, powiedział: „Jesteś dzielna. Dasz sobie radę”.

Znaczenie słów Michnika zrozumiałam w pełni miesiąc później. Wtedy, miesiąc po wyjściu Jacka ze szpitala, 24 marca 1997 r., zadzwoniła do Niego Helena Łuczywo, zastępca Adama Michnika. Rozmowa przebiegła następująco (co przepisuję z diariusza, bo pamięć jest ułomna):

Helena Łuczywo: Jak się czujesz?

Jacek Kalabiński: Lepiej. Właśnie szykuję się wrócić do pisania.

Helena Łuczywo: Nie musisz. Właśnie dyskutowaliśmy tu w redakcji i zdecydowaliśmy, że „Gazeta” nie może ponosić ryzyka trzymania nieubezpieczonego korespondenta.

Jacek Kalabiński: ??

Helena Łuczywo: Zaraz dostaniesz faksem zwolnienie. Widzisz, nie jesteśmy bezwzględnymi kapitalistami, tylko humanitarnymi demokratami, dlatego nie dzwoniliśmy do ciebie w lutym, kiedy gorzej się czułeś.

Jacek Kalabiński został pozbawiony pracy i poczucia bezpieczeństwa, gdy potrzebował go najbardziej. Helena Łuczywo usiłowała namówić Jacka do jak najszybszego powrotu do Warszawy, nie oferując żadnego konkretnego stanowiska w „Gazecie”. Powiedziała: „jak przyjedziesz, to pogadamy”. Była głucha na argumenty kontynuowania leczenia na miejscu, w Stanach. Na to, że rok szkolny naszej – wówczas 13-letniej – córki kończył się w czerwcu, że zlikwidowanie domu i przeprowadzka wymagają czasu i sił.

A Jacek był chory. Bardzo chory. Ale mimo to stale i dużo pracował. Inaczej nie potrafił. Z humanitarną pomocą przyszła Jackowi „Rzeczpospolita” w osobach Maćka Łukasiewicza i Kazia Dziewanowskiego. Gdy umierał 24 lipca 1998, od trzech tygodni był na etacie w tym dzienniku. Umarł przed ekranem komputera z zaczętą korespondencją. Przedtem nadał codzienną korespondencję do polskiej sekcji stacji BBC. O Jego profesjonalizmie mówi to, że w tej ostatniej korespondencji nie było słychać stojącej przy Nim śmierci. Umarł 15 minut później. Miał 59 lat.

[/size]Źródło : Rzeczpospolita



przepraszam, Heg, ale się wqrwiłem
Wojtku, Koleżanki i Koledzy,
60-tka jest jedyna i żaden kolejny model nie odbierze jej numeru 1 (nie mam rozeznania w odniesieniu do Magellana). Nie miałem co prawda "sześćdziesiątki" w ręku, ale na zdjęciach i w Waszych opisach robi niesamowite wrażenie! To prawdziwy "król outdooru"!
Vista ("księżniczka outdooru") natomiast, jako mój pierwszy GPS z mapą, z nawiązką spełnia moje oczekiwania (po przejechaniu pierwszego tysiąca z tym odbiornikiem). Dla mnie zakup GPSu na rower był przede wszystkim podyktowany wygodnictwem i unikaniem wyciągania mapy z plecaka na każdej krzyżówce. Teraz mam mniej czasu na rower i z GPS-em mogę go efektywniej wykorzystać. Traktuję więc GPS jako pomocne narzędzie, a nie jako gadżet, który umożliwi mi rozkoszowanie się urokami mapy w terenie - to robię w domu, na dużym ekranie, z wykorzystaniem Ozie Explorera lub Mapsourca, obserwując moje ślady ponownie przy herbacie i dzieląc się wrażeniami z bliskimi. W związku z tym, nie zależy mi aż tak na rozdzielczości Oregona czy Colorado, a raczej skłaniam się ku rozwiązaniom sprawdzonym i wielokrotnie przetestowanym.
Zapewne teraz zastanowiłbym się nad 60-tką, m.in. z powodu pokusy znalezienia się w Waszym elitarnym gronie posiadaczy tego urządzenia. Zapewne również obsługa 60-tki jest bardziej intuicyjna niż Etrexów. Na korzyść Visty, na dzień dzisiejszy przemawia jednak aspekt ekonomiczny, o czym nie można zapominać. Branżowe czasopisma przyznają zawsze dwie nagrody: dla rozwiązania najlepszego (60-tka) i ekonomicznego (Vista), a ja skłoniłem się, słusznie, ku temu drugiemu wariantowi.
Po 3-miesiącach dość intensywnego kontaktu z Vistą, muszę przyznać, że przez menu surfuję już niemal w ciemno, co nie znaczy, że co nuż nie odkrywam jakiejś nowej drogi czy funkcji (patrz blokada klawiszy na ekranie mapy) i to jest właśnie to, co cenię w swojej "zabawce"
Co do pozostałych kryteriów wyboru, to seria Etrex stanowi rozsądny kompromis między wielkością 60-tki i rowerowej serii Edge. Lubię pozostawić sobie trochę miejsca na kierownicy i nie eksponować (z wiadomych powodów) zbytnio swojego jednośladu i jego wyposażenia.
Jeśli chodzi o żywotność baterii, to sprawa już jest dyskusyjna i niejednoznaczna, zwłaszcza, że na rowerze używa się głównie podświetlenia na 100% (wtedy żywotność akumlatorów 2500mAh spada niemal do połowy wartości podawanej przez Garmina, tj. do 13-14 godzin ciągłej pracy)... niemniej, dopóki nie biorę udziału w całodobowych rajdach, to wystarcza.
I jeszcze jedno - gdybym nie jeździł na rowerze, nie kupiłbym również odbiornika. Wybierając się bowiem na piesze wycieczki, zwykle w Beskidy i czasem w Tatry, nie zbaczam ze szlaku. Wtedy używałem trackloggera do zapisu śladu i jego analizy, ale już w domu, na mapie komputera, po powrocie z wycieczki.
Nie chciałbym urazić licznych tutaj pieszych turystów. Pisząc powyższe zdanie miałem na myśli konkretne zastosowanie odbiornika i jego ukierunkowanie do konkretnego celu - w myśl formuły: "dla każdego coś miłego (odpowiedniego)".
Polecam więc już niezależnie od modelu, GPS jako przydatne narzędzie (nie gadżet) dla każdego rowerzysty! To duży postęp i wygoda, gdy plecak ściągamy tylko raz - u celu wycieczki, po wałówkę

>