Szukaj:Słowo(a): zatoki w ciąży
przeziębienie w ciąży
Od ponad tygodnia jestem chora, lekarz powiedział, że to zatoki. Najpierw
bolała mnie głowa i strasznie gardło, miała 38 stopni. Ponieważ staraliśmy
się o dziecko zrobiłam test (4 dni przed terminem miesiączki), ale wyszedł
negatywnie. Mimo to nie zaczęłam szprycować się lekami i brałam tylko witC i
rutinoscorbin. Przez dwa kolejne dni było lepiej, a potem przyszedł katar,
ból głowy, póżniej kaszej, chrypa. Dzień po terminie miesiączki (któej nie
dostałam) zrobiłam test i wyszedł pozytywnie, potem jeszcze jeden i to samo.
Czy byłyście chore w czasie ciąży? Czy coś mogło się stać mojemu dziecku. Nie
brałam leków, ale ginekolog powiedział, że mogło dojść do uszkodzenia przez
samą chorobę. Boję się trochę, ale wierzę, że wszystko będzie dobrze.
To chyba wina jesieni...może, ale u mnie winna jest waga łazienkowa!!! Stara
małpa! jak ona mogła?! pokazać mi, że od poczatku ciąży przytyłam już 12 kg,
a to dopiero 26 tydzień a co będzie dalej? Nie dość, że wyglądam jak
mastodont to teraz jescze tak się czuję...Chore zatoki, ciągłe infekcje, a
teraz ta chrzaniona waga dorzuciła swoje. Idę dziś do lekarza i jak on o tym
wszystkim usłyszy to jeszcze na mnie nakrzyczy za te kilogramy... a jak mam nie
tyć jak przez tydzień wypiłam morze herbaty z miodem /1,5 litra miodku!/ i nie
mogę łazić bo mi brzuch zaraz twardnieje...Jak tu nie mieć chandry skoro
podsumowanie minionego miesiąca i lekarski ochrzan o 16.30? Chyba tylko jedno
mnie pocieszy: gdy usłyszę, że z Groszkiem jest wszystko ok. no i może się
dowiem jakiej jest w końcu płci?...

Pozdrawiamy,
Maja i Groszek /26tyg./
Współczuję Ci bardzo...
Nie wiem czy na poczatku moje bóle głowy były migrenowe czy też to co innego,
ale mi pomagał poprostu sen, ale gdy raz był całkiem nie do zniesienia to
doktorek pozwolił mi, jak to powiedział "jednorazowo" wziąć paracetamol - to
było na poczatku ciąży.
Teraz choruję trochę na zatoki i ból głowy, oczu, nosa też bywa okropny, ale tu
pomaga mi wtulenie się w ciepłą podusię, choć podręczniki w tych wypadkach
polecają naprzemienne ciepłe i zimne kompresy na czoło.

Pozdrawiam serdecznie
Maja i Groszek /27 tyg./
mam dylemat-pomozcie prosze!!!
Witam wszystkie mamy!
Mam pewien dylemat zwiazany z moim obecnym stanem zdrowia. Jakis tydzien temy
zlapalam od mojej 4 letniej coreczki przeziebienie(kaszel, katar,
oslabienie). Dodam ze to wszystko bylo meczace ale mialo raczej lagodny
przebieg bo nie mialam temperatury. W poniedzialek odwiedzilam lekarza tak na
wszelki wypadek, zeby sprawdzic czy aby pluca i oskrzela sa czyste. No i na
szczescie byly czyste. Lekarz stwierdzil zebym dalej probowala radzic sobie
domowymi sposobami bo dopoki nie mam goraczki to nic powaznego sie nie dzieje
i nie chcialby na sile wciskac mi antybiotyku.
Ale ja od wczoraj zauwazylam, ze zwieksza mi sie ilosc tej (niesmacznie
brzmiacej)wydzieliny i jest ona bardzo gesta i ma zielony kolor!!! Mysle ze
moga to byc zatoki BO to chyba wlasnie ta pora. Dodam tylko ze dokladnie w
tym samym czasie w pierwszej ciazy(4 lata temu) dopadly mnie zatoki.
Chcialam zapytac czy ktoras z was chorowala na zatoki i czy te moje objawy
moga o tym swiadczyc. Nie wiem poprostu czy mam znowu isc do lekarza. Nie
chcialabym byc nadgorliwa!!!!
Z gory dziekuje za pomoc!
Pozdrawiam
Aga
PS Dodam tylko ze to 32 tydzien ciazy.
Czesc, juz raz napisalam, ale mi wcielo! bo nie zalogowalam sie wczesniej.. Laryngolog którego mogepolecic nazywa sie Leszek Czajczynski i przyjmuje (prywatnie) na Biskupinie ul Bartoszowicka. W naglych przypadkach codziennie (na tel), bo gabinet jest w jego domu. Polecila mi go dość dawno (ok 9lat temu) moja kolezanka, której dzieci dużo chorowaly na anginy i "uszy", a po kuracji u pana dr wyszly z tego szybko i skutecznie. Ja leczylam sie u niego w I trym. ciązy, wyleczylismy zatoki bez antuybiotyku - do tej pory nmam spokój (4 lata). A kiedys bylam u niego awaryjnie z corcią (ok7lat) ktorej utkwila w migdaLku krótka ość. Ania dośc histrycznie reaguje na wszelkie zabiegi które w jej mniemaniu mogą boleć (ogląd gardła przy pomocy szpatułki, zastrzyk..), a pan doktor cierpliwie przez ok 20 min przekonywal ją. Ja juz miałam ochotę zastosować ogłuszacz w postaci młotka , ale w koncu jednym ruchem pęsety lekarz usunąl rzeczoną ość i dziecko było zadziwione, ze to juz i nic nie bolało . Tyle moich doswiadczen, pozdrawiam i zyczę, aby to nie bylo nic powaznego, Ewa.
Też się nad tym zastanawiam. Z jednej strony świętość życia od chwili poczęcia
wydaje mi się dość problematyczna, gdyż większość ludzi nie ma świadomości
tego momentu. No i potem ślą listy do redakcji różnych pism : brałam
antybiotyki nie wiedząc, że jestem w ciąży, prześwietlałam zatoki nie wiedząc,
że jestem w ciąży - czy to nie zaszkodzi? Biorąc pod uwagę fakt, że żadna
metoda antykoncepcji nie daje stuprocentowej pewności, nalezałoby kobiety w
wieku prokreacyjnym traktować jakby były w permanentnej ciąży, nie
prześwietlać ich, nie dawać antybiotyków i zakazać picia wina, tak na wszelki
wypadek. W uznaniu płodu za pełnoprawnego człowieka też tkwi wiele problemów
niemożliwych do satysfakcjonującego rozwiązania - zasady prowadzenia
diagnostyki prenatalnej, postępowanie w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia
kobiety w ciąży. Jeśli zaś chodzi o in vitro to, jak rozumiem, masz na myśli
stanowisko KK w tej sprawie, które wielu osobom wydaje się albo bezduszne albo
nieprzystające do obecnych czasów. Kościół wychodzi z założenia, że płodność
nie jest ani obowiązkiem człowieka ani jego prawem, które może egzekwować w
każdy możliwy sposób, tylko łaską Bożą. Dlatego jeśli małżeństwo nie może mieć
własnych dzieci, powinno pozostać "otwarte na życie" w inny sposób tzn.
zaadoptować dziecko. I ja w zasadzie uważam, że jest w tym bardzo wiele racji.
Szukam dobrego internisty w Krakowie
Jestem zdesperowana, nawet jak ędzie jakiś prywatny to proszę o namiary.
Jestem w 3 m-cu ciąży, a od samego początku ciągnie mi się nie wyleczona
grypa i zatoki. Mój internista, u którego byłam, eksperymentuje zupełnie nie
znając się na rzeczy. Bardzo proszę o jakieś namiary.
Pozdrawiam.
Wiesz, wizyty u lekarza nic nie zastapi,

ale moim skromnym zdaniem
pewne twoje objawy wskazywalyby na migrene:
swiatlowstret, nudnosci, nasilajacy sie bol glowy oporny na leki, i fakt ze
bole wystepuja okolo miesiaczki. Zatoki- czyste.

U kobiet migreny sa mocno zwiazane z hormonami, dlatego znacznie wiecej kobiet
cierpi na migreny niz mezczyzn.
Tabletki antykoncepcyjne sa w migrenie niewskazane, wiele z nich moze migrene
bardzo pogorszyc.

>>> hormony

Na przebieg migreny wpływ mają również żeńskie hormony płciowe . Przed okresem
dojrzewania na migrenę choruje więcej chłopców niż dziewcząt. Potem stosunek
ten odwraca się i wynosi 2:1. U co dziesiątej kobiety migrena jest ściśle
związana z cyklem miesiączkowym. U niektórych pacjentek stosowanie pigułek
antykoncepcyjnych nasila bóle migrenowe. Zaś u wielu pacjentek w ciąży migrena
wyraźnie łagodnieje. Potem bóle powracają w tej samej częstotliwości co przed
ciążą. Po menopauzie bóle są rzadsze i łagodniejsze.<<<

Migrena moze miec rozny przebieg, od lagodnego do ciezkiego uniemozliwiajacego
normalne funkcjonowanie.

Ale czy na pewno masz migrene to jak pisalam najlepiej stwierdzi lekarz.
Venus
niskie cisnienie,migrena zalezna od cylku mies???
Co moze byc powodem mojej migreny???
Zaczeło sie ponad rok temu...straszne bole w okolicy zatok nosowych
i czoła..teraz zdarzaja sie raz,2 razy w miesiącu..szczeoglnie w
nocy-nie moge wtedy spac cała noc. poł roku leczyłam sie na zatoki -
głupia!pozniej miałam robiony rezonans-wszystko ok.Mam 2 letniego
synka i czy bole głowy moga miec cos wspolnego z hormonami po
ciaży?/mam niskie cisnienie..95/58.czy cykl miesieczny ma wpływ na
migreny???Teraz sa dłuzsze przerwy miedzy migrenami ,biore na to 2
tabl. aspiryn przeciw migr.bolom głowy-pomaga na razie..czy ktos ma
podobnie???
Czytając Pani opis,miałam wrażenie,że czytam o sobie.Dokładnie te
same objawy-niskie ciśnienie,okropne bóle głowy budzące mnie w
nocy.Mój problem zaczął sie 3lata temu,byłam wtedy w ciąży z drugim
synem.Od tamtej pory leczyłam się tak jak pani na zatoki,dopiero
kiedy zaczęły drętwiec mi palce lewej dłoni i rozwinął się niedowład
lewej części ciała,skierowano mnie do neurologa.Miałam szczęście,że
trafiłam na lekarza,który wreszcie mnie wysłuchał.Tak więc znalazłam
się w szpitalu.Zrobiono mi rezonans głowy i tak jak u Pani nic nie
wykazał poza małym torbielem w lewej zatoce szczękowej.Bez leczenia
wyszłam do domu z zaleceniem,żeby za 6 miesięcy powtórzyc
rezonans.Nikt nie słuchał kiedy mówiłam ,że mam bóle
kręgosłupa.Teraz czekam na rezonans ale odcinka szyjnego który
zlecił mój neurolog.Był bardzo zdziwiony,że w szpitalu mi tego
badania nie zrobiono mimo iż były wskazania ku temu.Ostatnio
wystąpiła u mnie tz.przeczulica.Coś okropnego-ból na skórze prawej
części głowy,twarzy,szyji,uda i okropny ucisk w klatce
piersiowej.Skóra przy najlżejszym dotyku boli tak jak po wylaniu na
siebie wrzątku,straszne-nikomu nie życze.Już sama nie wiem co
robic.Lekarz twierdzi,że to wszystko od kręgosłupa ale bez
dokładnych badań nic nie może poradzic.Zwykłe leki przeciwbólowe na
mnie nie działają,biorę tylko Flunarizinum.Czy ktoś miałby jakieś
rady dla mnie?
Ja występuję co prawda gościnnie na forum (podczytuję Was, ale się nie
ujawniam, bo chwilowo się nie staram o dzidzię), ale biorę obecnie na zatoki
lek o nazwie Sinupret. Są to ziołowe tabletki o działaniu sekretolitycznym,
można brać je w okresie ciąży i karmienia (czyli bezpieczne przy staraniach).
Jako efekt uboczny zauważyłam własnie pojawienie się sporych ilości "płodnego"
śluzu, mimo brania tabletek anty.
Tam jest jak w raju.Pierwszy raz tam pojechaliśmy jak byłam w ciąży.
Wejdź na stronę Jastarni.My mieszkamy u ALICJI na ul.Ogrodowej.Fajna jest też
ANNA(stołówka na miejscu śniadania,obiady,kolacje-bardzo smaczne)Do morza 150
metrów.Blisko do centrum,smażalni,dworzeca PKP i zatoki.
Jeździmy tam z naszym maluchem od ponad 3 lat.

Gorąco polecam
Pozdrawiam
Iwona
Bruce i Sheila jadą samochodem przez słynny most nad zatoką w Sydney.
W pewnej chwili Sheila bez żadnego uprzedzenia zaciąga ręczny hamulec.
Samochód staje z piskiem opon, w bagażnik z hukiem wjeżdża facet jadący zaraz
za nim, jemu wjeżdża w kufer następny, i tak dalej. W łomocie gniecionej blachy
piętrzy się w wielkąkupę złomu kilkadziesiąt samochodów. Zalega chwilowa cisza,
w której słychać tylko jęki potłuczonych, syczenie na gorących silnikach wody z
potłuczonych chłodnic, dalekie wycie syren i nadlatujący helikopter policyjny.

Bruce: Coś ty zrobiła, głupia cipo?

Sheila: Bo ty na mnie nigdy nie zwracasz uwagi, a ja ci mam coś ważnego do
powiedzenia

Bruce: No to mów szybko, bo zaraz tu nas zlinczują.

Sheila: OK. Bruce, jestem w ciąży. Jak mi zaraz, tutaj, na miejscu, nie
obiecasz, że się ze mną ożenisz, rzucę się z mostu do zatoki!

Bruce: Sheila, nie spodziewałem sie tego po tobie. Że jesteś dobra w łóżku, to
wiedziałem. Ale nie wiedziałem, że masz talent, by w kłopotliwej sytuacji
zaproponować najwłaściwsze rozwiązanie.
"Aaa, może poroni" powiedziała teściowa do mojego męża, kiedy ja w drugim pokoju
przerażona szykowałam się do lekarza bo krwawiłam. Tak wyszło, że właśnie wtedy
dowiedziała się, że jestem w ciąży. Kiedy mąż zaczął ją ochrzaniać za te słowa
dodała " A co zrobisz z tymi dziećmi?". Usłyszała, że nie jej sprawa ale okropne
słowa już padły. Nie wie, że wszystko słyszałam. Byłam w ciąży jeszcze 3
tygodnie. A kiedy już nie byłam, chciała przyjść do nas w ten sam dzień po
zabiegu ale kategorycznie kazałam mężowi zabronić jej przychodzić. Niestety
przyszła kilka dni później z bagatelizującym tekstem, że "tyle kobiet to
przeszło" i "że szczęście w nieszczęściu bo na pewno uszkodzone bo miałaś
grypę". Jeśli już chodzi o ścisłość to nie miałam żadnej grypy, tylko chore
zatoki 4 tygodnie wcześniej ale szybko wyleczyłam bezpiecznymi lekami. Nie
sądzę, żeby to było jakimś wielkim zagrożeniem.
Nie zapomnę jej tego.
Boberku - nadal trzymam kciuki. Agako - za Ciebie tez.
Ago - moze Twoj organizm tak odreagowuje stres zwiazany ze strata dziecka? Moj
zachowal sie podobnie. Na poczatku bylam otepiala na swiat i slaba. Po miesiacu
najpierw pojawila sie giga opryszczka - bez zadnych oznak wstepnych obudzilam
sie z jakims potworem na twarzy A potem to juz poszlo - bole barku, plecow,
zatoki (stan gorszy od mojego kiepskiego standardu) az po uszy, oslabienie - ~36
st C w poczatku cyklu, w drugiej czesci dochodzilo do temp. norm. - 36,6
odbieralam jako goraczke i juz sama nie wiem co jeszcze. Tak dwa miesiace.
Czasem w nocy siedzialam skulona, ubrana w dwa swetry i polar meza, trzeslam sie
i czekalam az temp. podniesie sie (!) do tych 36 stopni. W trakcie tego
wszystkiego dorobilam sie mikrocytozy erytrocytarnej (chyba tak sie nazywa) -
rodzaj anemii. Chyba sie juz z tego wygrzebalam, mam nadzieje, przynajmniej tak
w miare. Karmie sie zelazem ( w ciazy nie jadlam zadnych "zelazistych"
preparatow - hemoglobina jakos bez nich rosla!), temperatury normalne. Ale
dopiero w trakcie tych wszystkich paskudztw powoli zaczelam sie uspokajac. Stad
koncepcja, ze moze inaczej nie szlo pozbyc sie szoku, tylko kosztem zdrowia
fizycznego Mam nadzieje, ze jakos sie wygrzebiesz z dolegliwosci bez
dodatkowych interwencji. Jak objawia sie ten uszkodzony nerw?
Trzymajcie sie Dziewczyny - przynajmniej zdrowotnie!
WIEM CO PRZEŻYWASZ!JA MAM CHORE ZATOKI PRZYNOSOWE I CZOŁOWE I NIC NIE MOGE
ZROBIC BO JESTEM W CIĄŻY.I TAK SIĘ MECZE Z TYMI ZATOKAMI OD MIESIĘCY.NIE CHCE
BRAC ANTYBIOTYKÓW WIEC LECZE SIE HOMEOPATIĄ I CO?NIC!POMAGA CHWILOWO.JEDYNE CO
MI POMAGA W NORMALNYM ODDYCHANIU TO PŁUKANIE NOSA SOLĄ FIZJOLOGICZNĄ.A MOŻE
KTOŚ ZNA LEPSZE SPOSOBY?
Dla ciężarnej polecam lampę którą kilka razy dziennie nagrzewasz zatoki. a poza
tym powinnaś zgłosić się do lekarza bo możesz sobie zaszkodzić. Lekarz dobierze
Ci odpowieni antybiotyk który nie będzie w większym stopniu zagrażał dziecku. Ja
tez będąc w ciąży brałam antybiotyk i nic sie dziecku nie stało. Z regóły
przepisują wtedy z grupy penicylin które są najmniej szakodliwe dla dziecka.
Jeśli to zaniedbasz to może dojść do przewlekłego stanu zapalnego zatok i wtedy
przy najdrobniejszym przeziebieniu będziesz miała zatoki zawalone. Pozdrawiam
...ja tez....tłumaczę to sobie tym- że szyjka jednak pracuje- trzyma mozno- ale
niekiedy- raz kiedy:):) jest pociągnięta- tym bardziej- że maluszek sie
rusza....wiem, ze ciaza to takie "nowum" dla organizmu- więc my- wsłuchujące
się w cialo Mamay- odczytujemy każdy przekaz.....zatoki okołoodbytniecze- które
tyle mają wspolnego z ginekologią- też są nadciagane-
uciskane..przyciskane..poruszane- całkieminaczej niż zawsze= i dlatego czujemy
ten dyskomfort.....najważniejsze- że ginowie- oglądają...słuchają..badają- i
widzą- że jest O.K....to czysta fizjologia ciaży:):):)

pozdrawiam:)
jest taki antybiotyk DALACIN C
mozna go brac tez w ciazy...lekarz laryngolog powiedzial, ze to rewelacja...
ale sam lek jest sotosowany w bardzo szerokim spectrum
ja sama tez choruje...niestety lekarstwo oddalam potrzebujacym kilka dni temu,
apotem sama zarazilam sie od dziecka kolezanki ...nie mieszkam w Polsce , a
teraz sama potrzebuje lekarstwa...chyba jutro pojde do lekarza, to juz 4 dzien
jak zle sie czuje...zatkane zatoki, nie moge oddychac, a tym samy spac..gardlo
drapie...i bol wszystkich kosci , wiem, ze to wirus..
na razie nie mialam temperatury, ale u mnie to tak wlasnie wyglada, musze
umierac, zeby miec 38°C
Bolący ząb, znieczulenie, RTG - co robić???
Przedwczoraj dowiedziałam się, że jestem w ciązy, a dzisiaj jak na złość
rozbolał mnie ząb. Boli potwornie - ledwo się trzymam na nogach. Przykładam
sobie lód, płucze szałwią i smaruje takim żelem który polecila mi dentystka
(podobno jest bezpieczny, a rzeczywiscie przynosi lekką ulgę - chociaż na
chwilę). Wizytę mam o 18.00...

Jeszcze nie wiem co to, ale domyślam się, ze jakiś ostry stan zapalny - boli
mnie cały prawy policzek, okolice prawego węzła chłonnego i prawe ucho.
Zbadałam juz sama, który to ząb, obstukując wszystkie po kolei - jak trafiłam
na ten właściwy to aż podskoczyłam do góry (bolało przeokropnie).

Co teraz? O 18.00 mam wizytę i co wtedy? Przecież dentystka nic mi nie zrobi
bez RTG - na zębie nie widać żadnych śladów próchnicy, więc problem jest
pewnie od korzenia (już dwa zęby w ten sposób mi sie zepsuły- mam podobno
korzenie dochodzące do zatoki). Nie jestem w stanie nawet dotknąć tego zęba
(taki ból, że aż mi się ciemo robi przed oczami), a co będzie na fotelu?????
Nie ma szans, zeby dentystka przeleczyła mi ten ząb bez znieczulenia...

Jak RTG (bo bez niego pewnie się nie obędzie) i znieczulenie wpłynie na
dziecko? Czy wogóle dostanę znieczulenie???
Jestem dopiero w jakimś 6 tygodniu.

Aneta
A dodatkowo pobolewaja mnie jajniki. Zaczelo sie z poczatkiem przeziebienia. Ja hronicznie choruje na zapalenie przydakow, po kazdym przeziebieniu. Tylko zapalenie przydakow nie dopada w ciazy. Wiec moze jednak nie jestem. A moze w tak malej to bez znaczenia? Dodam, ze bol ustepuje, choc caly czas jest.
Leki jakie biore to: Bioparox, syrop prawoslazowy i herbatki z malin i lipy. Nie biore wiec zadnego ogolnoustrojowego antybiotyku.

A dokladnie, hronologicznie bylo tak:
8dc - przytulanki
9dc - kontakt z zarazkami
11dc - zachorowanie + bol jajnikow
dzis jest 16dc i 6 dzien leczenia i nadal mam goraczke, choc katar i bol gardla jakby mniejszy. Za to te zapchane zatoki... Jajniki nadal odczuwalne, szczegolnie podczas pokaszliwania.

Chyba wizyta u ginekologa mnie nie ominie
Oczywiście.Problemy z zębami mogą mieć wpływ dosłownie na cały organizm
(zatoki,stawy,żołądek,nerki,serce,itd),u kobiet,także na przebieg ciąży.Dlatego
warto poświęcić trochę czasu,żeby o nie zadbać.To powinien wiedzieć każdy,tylko
kto chodzi na wizyty kontrolne do dentysty?.Jeśli masz jakieś problemy,to nie
medytuj,tylko idź do lekarza.Nie wiem,co chcesz zweryfikować,bo nic konkretnego
nie napisałeś.Jedno jest pewne,zęby mają wpływ na cały organizm i mogą być
przyczyną różnych dolegliwości.Pozdrawiam.
W ciazy bedac mozna miejscowo plukac zatoki.W gabinecie mojej pani laryngolog
jest aparat do nieinwazyjnego plukania zatok.Siadasz sobie pochylona w raczke
dostajesz koncowke rurki , ktora wkladasz do nosa i najpierw wylatuje zen sol
fizjologiczna-wydmuchujesz , potem srodek przeciwzapalny lub antalergiczny ,
potem antybiotyk.Dzialanie miejscowe.Cena zabiegu 8/10 zl.Nie iwem jak sie ten
aparat nazwa , ale kied lasnie tak sobie w tej ciazy siedzialam pare lat tem to
mial napis rhinowlow zdaje sie.Pozdrowienia.M
Możesz wypróbować homeopatyczne krople do nosa, są 100% bezpiecznie i można je
stosować w ciąży. Jest jeszcze lek ziołowy na zatoki nazywa się Sinupret
(podobnmo bardzo skuteczny), można go kupić bez recepty, jednak musiałabyś
upewnić się u lekarza czy ten lek może być stosowany u kobiet ciężarnych.

I jeszcze mam pytanie do Mariny, czy ta pani laryngolog przyjmuje w Warszawie?
jeśli tak to czy mogłabyś podać mi namiary?
Będę wdzięczna.
Pozdrawiam.
Kosmówka to "organ" będący prekursorem łożyska- o łożysku mówimy wtedy gdy
wykształcą sie naczynia, zatoki, zraziki i spełnia swą funkcje aż do końca
ciaŻY- MNIEJ WIECEJ OD 18/19 TYGODNIA CIAZY MÓWI SIĘ O ŁOZYSKU. Gdy
zapłodbnione jajeczko umiejscowi się nisko w macicy- to istnieje
niebezpieczeństwo, że kosmówka a potem łożysko usadowi się w pobliżu tzaw
ujścia wewnętrznego macicy, które jest jakby"korkiem"- a więc trzyma
pływajacego w worku owodniowym i wodach płodowych dzidziusia w jamie macicy. Z
biegiem czasu w ciaży macica rozciaga sie, ale to rozciaganie nie zachodzi
równomiernie- najbardziej rozciaga się tzw. dolny odcinek zlokalizowany właśnie
nad ujsciem wewnętrznym- tak więc kosmówka czy łożysko pozornie oduwa się od
regionu ujscia wewnętrznego. Jeśli jednak zarodek zgnieździ sie tak nisko,że
potem pod koniec ciazy łożysko pokrywa owo ujscie wewnetrzne lub dochodzi do
niego- to niestety z chwila wystąpienia skurczów w tym miejscu, gdzie rozwiera
się szyjka macicy dochodzi do "odklejenia" łożyska od sciany macicy i do
krwotoku, który zmusza do szybkiego zakończenia ciaży najczęściej poprzez
zabieg operacyjny. I tak w skrócire to wyglada- u Pani łozysko -wczesniej
kosmówka było nisko- stąd nawet przy niewielkiej czynności skurczowej pojawiło
sie krwawienie , a po rozciagnieciu dolnego odcinka-łożysko osuneło się ku
górze i zagrozenie krwotokiem minęło
Ciąza, bolący ząb, znieczulenie, RTG - co robić???
Przedwczoraj dowiedziałam się, że jestem w ciązy, a dzisiaj jak na złość
rozbolał mnie ząb. Boli potwornie - ledwo się trzymam na nogach. Przykładam
sobie lód, płucze szałwią i smaruje takim żelem który polecila mi dentystka
(podobno jest bezpieczny, a rzeczywiscie przynosi lekką ulgę - chociaż na
chwilę). Wizytę mam o 18.00...

Jeszcze nie wiem co to, ale domyślam się, ze jakiś ostry stan zapalny - boli
mnie cały prawy policzek, okolice prawego węzła chłonnego i prawe ucho.
Zbadałam juz sama, który to ząb, obstukując wszystkie po kolei - jak trafiłam
na ten właściwy to aż podskoczyłam do góry (bolało przeokropnie).

Co teraz? O 18.00 mam wizytę i co wtedy? Przecież dentystka nic mi nie zrobi
bez RTG - na zębie nie widać żadnych śladów próchnicy, więc problem jest
pewnie od korzenia (już dwa zęby w ten sposób mi sie zepsuły- mam podobno
korzenie dochodzące do zatoki). Nie jestem w stanie nawet dotknąć tego zęba
(taki ból, że aż mi się ciemo robi przed oczami), a co będzie na fotelu?????
Nie ma szans, zeby dentystka przeleczyła mi ten ząb bez znieczulenia...

Jak RTG (bo bez niego pewnie się nie obędzie) i znieczulenie wpłynie na
dziecko? Czy wogóle dostanę znieczulenie???
Jestem dopiero w jakimś 6, może 7 tygodniu.

Aneta
37 tydzień ciąży i uporczywy kaszel-pomocy!!
Od piątku 'zaatakował' mnie jakiś wirus.Cały piątek przeleżałam z gorączka 37-
37.9, bólem głowy i gardła (mam chore zatoki).Gorączkę zbiłam syropem Pyrosal
i tabletkami Alliofil,gardło pukałam i stosowałam Bioparox (przepisany przez
Panią laryngolog) i już prawie nie boli, niestety pozostał uciążliwy kaszel
(suchy).Najgorzej jest rano kiedy spływa wydzielina z zatok-strasznie wtedy
kaszle i odksztuszam.Proszę mi poradzić czym mogłabym się jeszcze podratować.
Czy ten kaszel i towarzyszący mu mój wysiłek nie zaszkodzi maleństwu-tak
bardzo się boję.
Dziewczyny Pomóżcie, bo już nie daje rady...
Od tygodnia okropne przeziębienie i nic mi nie pomaga. Biorę leki
homeopatyczne - zbilam nimi gorczkę i ból mięsni, więc w końcu mogę wstać z
łóżka. Ale ten okropny kaszel, katar i zapchane wszystkie zatoki otępiają
mnie. jem codziennie ząbek czosnku, robie napar z ziół i inhalację i to mi
pomaga ale na krotko.

Znacie jakies domowe sposoby na to zeby pozbyc sie tej okropnej zalegajacej
we wszystkich kanalikach flegmy? Przez nia jestem jak obolala stara, otępiała
babulenka i wije się po domu i stekam. Szczeka mie boli juz od oddychania
przez buzie. Dodam, ze jestem w ciazy, wiec nie moge wziac antybiotykow!

HELP
hej,

jak czesto chorujesz na te migdalki i zatoki? Jak dalej bedziesz sie zle czula,
to prestan jesc, choc jak masz angine, to moze cie mdlic od zatok i suchnietego
gardla, czlowiek sie nie czuje najlepiej...Krecic ci siemoze w glowie od
oslabienia...poczekaj jeszcze troche, bo jak odstawisz, to bedziesz potem miala
duzry problem z ta angina, bo bakterie sie uodpornia bardziej i beda gorsze do
pokonania..., wiec warto chyba jeszcze troszeczke poczekac....Amotax jest
lekiem ogolnie lagodnym, tzn antybiotykiem...Dostaja go nawet kobiety w
ciazy..., ale roznie kazdy moze zareagowac...
Jak czesto chorujesz na te migdalki?
Ludzie Pomóżcie mi, bo już nie daje rady...
Od tygodnia okropne przeziębienie i nic mi nie pomaga. Biorę leki
homeopatyczne - zbilam nimi gorczkę i ból mięsni, więc w końcu mogę wstać z
łóżka. Ale ten okropny kaszel, katar i zapchane wszystkie zatoki otępiają
mnie. jem codziennie ząbek czosnku, robie napar z ziół i inhalację i to mi
pomaga ale na krotko.

Znacie jakies domowe sposoby na to zeby pozbyc sie tej okropnej zalegajacej
we wszystkich kanalikach flegmy? Przez nia jestem jak obolala stara, otępiała
babulenka i wije się po domu i stekam. Szczeka mie boli juz od oddychania
przez buzie. Dodam, ze jestem w ciazy, wiec nie moge wziac antybiotykow!

HELP
Gość portalu: warkoczyk napisał(a):

> Od tygodnia okropne przeziębienie i nic mi nie pomaga. Biorę leki
> homeopatyczne - zbilam nimi gorczkę i ból mięsni, więc w końcu mogę wstać z
> łóżka. Ale ten okropny kaszel, katar i zapchane wszystkie zatoki otępiają
> mnie. jem codziennie ząbek czosnku, robie napar z ziół i inhalację i to mi
> pomaga ale na krotko.
>
> Znacie jakies domowe sposoby na to zeby pozbyc sie tej okropnej zalegajacej
> we wszystkich kanalikach flegmy? Przez nia jestem jak obolala stara, otępiała
> babulenka i wije się po domu i stekam. Szczeka mie boli juz od oddychania
> przez buzie. Dodam, ze jestem w ciazy, wiec nie moge wziac antybiotykow!
>
>
> HELP
Kiedys w koncu przejdzie. Duzo pij. A w krancowych przypadkach mozna zastosowac penicyline. O ile wiem nie ma sugestii, ze uszkadza plod. Ale oczywiscie lepiej nie.
Na kaszelek - polecam kisiel z siemienia lnianego - zmielic siemie i ugotowac
tak jak sie gotuje np. ryz. Ja dodaje do tego "kisielku" dzem, zeby "zlamac" smak.
Na zatoki jest lek ziolowy Sinupret ale on tylko tymczasowo czysci zatoki,
raczej nie leczy i nie skraca leczenia. Przynajmniej u siebie nie zauwazylam.
Nie wiem czy mozna go brac w ciazy, w koncu chyba tez nie wszystkie ziola sa
takie bezpieczne w ciazy. Ale moze sie zapytasz aptece, moze moglabys troche
"normalnie" pooddychac.
A to na pewno zatoki Cie bola? Przeciez jak nie masz kataru (ani nie mialas),
to moze byc inna przyczyna - np. zmiany hormonalne. Na wiosne mialam straszne
problemy z zatokami, ciagnelo sie to ponad dwa miesiace, ale zawsze bylo
spowodowane przewleklym katarem. Teraz tez mnie boli glowa, czesto wlasnie w
okolicy czola. To tak przy ciazy chyba bywa. Jak juz nie moge wytrzymac, to
biore tabletke apapu, gin pozwolil. Nacieram tez skronie mascia Wick i tez
troche pomaga. A tak generalnie, to trzeba chronic glowe przed zimnem, nawet w
takie sloneczne dni jak teraz, bo te jesienne wiaterki sa zdradliwe.
Pozdrawiam. Anka 15 tc
A ja Ci podam 2 sposoby, których próbowałam osobiście w czasie trwania ciązy
własnie na ból zatok, które przyniosły mi znaczną ulge - lawenda, rumianek,
kwiat lipy - każdego po łyżeczce zaparzyć w 1 szklance wody, wdychać 5-10 minut
(co drugi dzień) lub drugi sposób może i smieszny ale jak mówią "cel uswięca
środki" - obierki z ziemniaków (garść) umyć, ugotować dodając 1 łyżkę soli -
parę wdychać 5-10 minut (równiez co drugi dzień). Oba te sposoby mają na celu
rozgrzać zatoki, nawilżyć je i ściągnąc to co na nich się znajduje więc może
tak się zdarzyć ze zacznie schodzić z nich katar . Pozdrawiam i zdrówka zyczę.
Witajcie,ja na zatoki choruję od 10 rż,czyli dokładnie 23 lata czasem z
przerwami,teraz jestem w ciąży i czasem zastanawiam się czy bóle głowy ,które
miewam regularnie raz w tygodniu to nie odnich ,ale wtedy bli mnie cała
głowa,przód ,tył jak przy migrenie,robię wtedy okłady z zimnej wody na głowę i
szyję i kładę się na trochę,zazwyczaj pomaga.Ale na bóle zatokowe,mam tylko
jeden sposób od 20 lat i poleciła mi go stra wiejska znachorka,nie tyle mnie co
mojej mamie.Okład z chrzanu,nieprzyjemny ,ale na 95 % skuteczny: łyżka
chrzanu,łyżka mąki ziemniaczanej,to rozmieszać w przegotowanej wodzie,potem
nałożyć na wysmarowane kremem lub wazeliną czął( nie bezpośrednio,ale papkę
wlożyć pomiędzy szmatkę).Powtórzyć piątek sobota na noc. Podawałam ten przepis
wielu znajomym naprawdę go chwalili,coć zawsze twierdzili,że śmierdzi jak
diabli.POLECAM.

doras
Chlorella - czy któraś z Was to bierze?
Tak się zastanawiam, czy na pewno nie ma przeciwwskazań do przyjmowania w
ciąży. Chciałabym mężowi, córci - przedszkolakowi i sobie podwyższyć
odporność, bo mała co chwilę z przedszkola przywleka jakieś wirusy i
niektóre mi sprzedaje. Jestem w 26 tc. i właśnie leczę zatoki i w ogóle mam
już dosyć tego zasmarkania. Tak więc jeśli zetknęłyście się już z tym cudem
natury, to poproszę o jakiś komentarz.
Tabletki Sinupret - kilka pytań
Niestety dopadło mnie przeziębienie.Pobolewają mnie zatoki czołowe i gardło.
W ubiegłym roku stosowałam na podobne dolegliwości ( o ile mnie pamięć nie
myli ) tabletki Sinupret. Niestety zapodziało mi się gdzieś opakowanie do
nich wraz z ulotką.Może któraś z was brała je lub bierze i mogła by mi
napisać czy można je zażywać w ciąży i jakie jest ich dawkowanie. O ile
pamiętam chyba się je łykało, a nie ssało i czy można jes stosować na tego
typu dolegliwości. Będę bardzo wdzięczna za pomoc, bo nie wiem za bardzo czym
się ratować. Póki co ten ból nie jest straszliwie dotkliwy, ale wolę
wcześniej przegonić wirusy. Pozdrawiam.
Codzienne bóle głowy, kto tak ma?
15 t.c. Zaraz jak tlko wrócę ze spaceru ze starszą pociechą i wejdę do
mieszkania zaczyna rozsadzać mi głowę. dzisiasj już nawet czapkę założyłam i
nic to nie dało. Napomknę tylko, że robiłam sobie wymaz z nosa i badanie
wykazało, bardzo obfity wzrost staphylococcus aureus czyli gronkowiec
złocisty.Podobno w ciąży nic z nim nie można robić, ale ja zdrowa jestem i
zdaje się, że tylko jako nosiciel, wszyscy jesteśmy zdrowi, zastanawiam się
czt to nie zatoki, boli zawsze skroń, czy któraś z Was też tak ma? Łykam
sporadycznie paracetamol, ale nie chce się faszerować codziennie. Pozdrawiam.
przaepraszam coś mi się zawiesiło,od mc mam okropny kaszel,zatoki pełne i
bolące gardło,mój gin chciał mi dać antyb.bezpieczne w ciąży,ja natomiast nawet
na te jestem uczulona i muszę sobie radzić sama,a tych metod jest niewiele
np.syrop z cebuli,herbata z lipy,wit c,vick lub amol,może jest coś
jeszcze,jeżeli tak to proszę napiszcie.Dziękuję
pęknięcie łożyska (zatoki brzegowej łozyska)
Czy którąś z Was spotkało coś podobnego?? Przydarzyło mi się to w 1 ciązy
zupełnie nieoczekiwanie - ciąża przebiegała bez komplikacji. Był 41 tydzień:
żadnych skurczów, żadnego rozwarcia.Wtem wieczoremcoś sie zaczęło dziać;
jakieś pobolewanie, jakieś krótkie skurcze. O 2 po północy obudził mnie z
drzemki mocny ruch dziecka i nagle poczułam że się moczę - pobiegłam do
łazienki i okazało się że to nie wody tylko jestem cała zalana krwią. Szybko
do szpitala. Krwawienie ustało, podpięli mnie do KTG - z dzidzią ok i
czekanie bo wszystko ustało- zero skurczów i żadnego rozwarcia. I tak było do
10 rano gdy zdecydowali się na cc. wszystko skończyło się dobrze chociaż jak
się później dowiedziałam niewiele brakowało....
Jestem teraz przy końcu drugiej ciąży - wszystko jest na razie OK, mam ponoć
szanse urodzić naturalnie. Boję się powtórki sytuacji, tego że nie będę mieć
skurczów, rozwarcia, że może to jakaś niewydolność szyjki, sama nie wiem. Czy
próbować rodzić normalnie i czekać, czy też lepiej żeby mnie "ścięli na
zimno" w dniu terminu. ????
nasivin czyli oksymatazolina nie jest wskazana w ciaży! kategoria C czyli
badania na zwierzetach wykazało niekorzystny wplyw na plod, ale u kobiet nie
przeprowadzono takich badan. zalezy co ci dolega jesli katar jest gesty,
zapchane zatoki dobrze sprawdza się sinupred - tylko trzeba stosowac 5-6razy
dziennie; pozatym mozna euforbium compositum - tez ok 5-6xdziennie; jesli katar
lejacy sie mozna wapno 250mg 2x dziennie. pozdrawiam
Miałam kiedyś takiego "bezbolesnego" dentystę...
Żaden z leczonych przez niego zębów nie był wyczyszczony do końca.
Jeden już straciłam, bo pod plombą zrobiła się zgorzel i przetoka do zatoki
szczękowej, dwa kolejne czekają na "po ciąży" na założenie koronek...
Konsekwencje mogą być bardzo poważne, ale nie będę cię straszyć. Zresztą w tak
wczesnej ciąży na pewno nic dzidzi się nie stało!!! Moja siostra miała w
pierwszych tygodniach 2xRTG (płuca i zatoki) i urodziła śliczną, zdrową córę.

A tak poza tematem, ja też "zaszłam" końcem maja na kiedy masz wyznaczony
termin?
kaszel - Ratunku - co można?
Zaczeło się kilka dni temu bólem gardła, przeszedł ale katar wszedł w zatoki.
Już też mija - ale teraz przyszedł suchy kaszel, który mnie strasznie męczy.
Poradźcie co można brać w ciąży, żeby nie zaszkodzić maluszkowi a szybko
pozbyć sie kaszlu (suchego)
widzie ze nie tylko ja mam takie objawy, najpierw ból gardła, potem katar aż w
zatoki a potem suchy kaszel. próbowałam leczyć się sama czyli: sok z cebuli,
mleko z miodem i czosnkiem, herbara z malin i lipy. W końcu poszłam do lekarza
i dała mi rade napar z majeranku, rutinoskorbin, apap. Do tego doszedł mnie
stan podgorączkowy. Wczoraj byłam u swojego gina i on powiedział mi że nie
zaszkodzi mi już nic( jestem w 37 tyg) mogę swobodnie brać polopirynę lub
aspirynę oraz syrop na suchy kaszel. To samo przechodziłam w 8-9 tyg. ciąży ale
wtedy to nie kazał mi nic brać tylko domowe sposoby.
Chorowalam 2x w ciazy na zatoki, w 11 i w 15 tygodniu ciazy. Pierwszy raz az 3
tygodnie . Nalezy je dobrze wygrzewac cieplymi okladami, lampami (ale nie
wiem, czy w ciazy lampami mozna) i w razie koniecznosci antybiotykiem
miejscowym, ktory nie przenika do krwioobiegu i tym samym do lozyska. Czy to
cos powaznego, hm pewnie jak sie zaniedba to moga byc jakies powiklania.
Generalnie powinnas dbac o to by nie znajdowac sie w przeciagach i jak juz Cie
dolegliwosc dopadnie o to by je wygrzewac. Pozdrawiam

Aga i 38. tyg. synek
polip w nosie
no niestety dopadł mnie teraz własnie przy samym koncu kiedy okazało się ze
mam chore zatoki, własciwie to nie moge oddychac, spie bardzo mało a
antybiotyk nie zaqdziałał. zastanawiam sie tylko jak ja bede rodzic skoro
teraz mam wielkie trudności z oddychaniem. poza tym mam podejrzenie gestozy,
wec same stresy na koniec ciąży. niedługo bede miała wywoływany poród. moze
któras z was wie czy to nie przeszkadza i nie stanowi zagrozenia podczasd
naturalnego porodu.
zeberr napisała:

> To jest trochę dziwne z tym usztywnieniem głowy. Rozumiem, że boli bardziej
> przy ruchach. Może masz chore zatoki??? Mówiłaś o tym lekarzowi?

Tak, właśnie boli jeszcze bardziej nawet przy lekkich ruchach głową. Ostatnio
dopadło mnie jak wracałam z pracy i naprawdę musiałam przekomicznie
wyglądać "sunąc" po chodniku prawie szurając buciorami, a nie normalnie idąć.
Właśnie dzisiaj idę do mojej pani doktor i zobaczymy co mi poradzi. Na początku
ciąży miałam też bóle, ale mniejsze. Wtedy kazała mi przyjmować magnez. Mam
wrażenie, że na jakiś krótki czas to pomogło, ale teraz już w ogóle nie działa
(cały czas przyjmuję Magnefar b6).
Kurcze, jeszcze chorych zatok by mi brakowało... (
paracetamol dziala tylko ok 4-6 godzin, dlatego po 5 godzinach twoja
temperatura wrocila... trzeba go brac podczas goraczki co jakis czas.
jestem w tym samym tygodniu co ty i przeziebilam wczoraj zatoki.
wiele kobiet choruje w ciazy, bierze antybiotyki i rodzi zdrowe dziecie.
Nie martw sie.
tylko to okropne samopoczucie...
pozdr
magda
antybiotyki w ciąży
jestem w 15 tyg. i od 3 dni biore antybiotyk Duomox. nie chcialam sie zgodzic
na branie antybiortyku, ale lekarz powiedzial, ze mniejsza szkode zrobie
dzidziusiowi antybiotykiem niz choroba. sama nie jestem tego pewna. mam
infekcje gardla i chore zatoki. oprocz tego lecze sie domowymi sposobami:
czosnek, mleko , miód. acha, jeszcze lekarz kazal mi brac chlorochinaldin!.
niestety mija 3 dzien brania tego swinstwa - antybiotyku, ja sie stresuje,
czy dzidziusiowi krzywdy nie robie, a choroba nie mija!!!
napiszcie prosze, czy ten antybiotyk jest bezpieczny???????????
duomox to amoksycyklina, dozwolona do brania w ciazy, a antybiotyk czasami
zaczyna dzialac dopiero po kilku dniach i pamietaj bierz go tak dlugo jak kazal
lekarz i nie przestawaj jak tylko zrobi cie sie lepiej, to bardzo bledne i
szkodzace zdrowiu dzialanie.
ja mam od soboty przeziebione zatoki i wydaje mi sie, ze tez nie obedzie sie
bez antybiotyku, bo czuje sie strasznie.
kto ci przepisal lekarstow: pierwszy kontakt czy gin??
pozdrawiam i powrotu do zdrowia zycze
magda
bez przesadyzmu wiekszośc leków szkodziw I trymestrze, ja tez byłam ostatnio
bardzo chora i oto co jadłam(oczywiscie wszystkie z tych leków nie szkodzą w ciązy):
syrop Stodal
Sinnupred - "rozpuszcza" zatoki
Euforbicum Heel - "psikacz" na zatoki i katar
Gripp Heel - antygrypowiec
czasem Apap i wit C
czosnek i sok malinowy mozna w kazdych ilościach
pozdr
iza
Dziewczyny doradźcie - chore zatoki
Jestem w 6 tygodniu, do gin idę dopiero w przyszły czwartek - a przyplątało
mi się (znowu) zapalenie zatok. Trwa juz 3 tydzień - najpierw brałam
Bioparox, trochę pomógł, ale znowu wróciło. A nie każą go brać dłużej niż 10
dni.
I nie wiem co robić - mam iść do rodzinnego? Nie chcę brać zwolnienia 80%, a
pewnie tylko takie dostanę. Czy rodzinni wierzą na słowo, że się jest w
ciąży? Co radzicie?
Na razie idę do apteki kupić sobie jakieś tabletki z czosnkiem.
musze się wygadać..
no więc.. parę dni temu pisałam , że musze odejśc od mojego faceta
bo robi mi meline w domu i ciągle pije.Rozmawiałm z nim na ten temat
i...nie pił przez parę dni , dbał o dom.Poszeł dziś ze mną do
lekarza, gdzie okazało się ,że cała ta sytuacja naszego życia
rodzinnego i nietylko tak mnie przytłoczyła ze mam zapalenie zatoki
zapalenie oskrzeli( a jestem w 30 tygodniu ciązy) moj chłopak zajoł
sie mną do godz 16 po czym powiedził ze musi iśc pogadać z kumplem (
kumpel za 2 dni idzie na detoks też pije)myślałam ze to dobry
pomysł. A teraz jest już 22 jego nie ma ja sie koszmarnie czuje ,
płakać mi się chce , a najchętniej jak przyjdzie pobiłabym go do
pierwszej krwi....Czuje sie taka bezradna...
endo na jelitach zdiagnozowano mi podczas pierwszej laparo.potem
mialam usuwana część endo w tej ojkolicy (tzn w zatoce douglasa)
poprzez rozcięcie poczwy i w ten sposób dfostano sie do zatoki i
usunieto to co sie dalo. musiałam miec laparo, ponieważ leczyłam sie
juz na rózne sposoby min brałam zoladex przez 8 mies i o tyle o ile
zoladex dobrze działa na róznego rodzaju torbiele o tyle mojej endo
nie zmniejszył. no i miałam tez wiele stanów zapalnych w miednicy i
przydatkach, wywołanych min endo. te stany zapalne spowodowały
pojawienie sie ogromnej ilości zrostów, które nie dość, ze
zdeformowały jajowody, spowodowały ich zrośniecie z macica i
jajnikami, spowodowaly zrosniecie jelit, macicy i dróg moczowych, to
jeszcze unieruchomily mi macice, tak, ze nawet ciązy po in vitro bym
nie donosila.wiec laparo bylo konieczne, bo bardzo chcemy miec
dzidziusia. no i teraz sie potwornie boje przez to zapalenie
przydatków, czy mi sie nowe zrosty nie porobią. kurcze czy to sie
kiedys w ogóle skończy? teraz bede brala zoladex przez 4 mies , bo
nie cale endo i nie cale zrosty udalo sie usunąc. no a potem
starania o dzidzie. trzymaj za mnie kciuki, jak mi sei uda to chyba
w cuda uwierze. jesli cos, to chetnie odpowiem na inne
pytania.pozdrawiam
dziewczyny, ja mam ten sam problem.Jestem chuda (niedługo zaczynam brać diphereline więc może się to zmienić :-(. )a brzuch mam wzdety bardzo często, czasem az mi głupio w pracy bo wyglądam jakbym była w ciąży. Mój lekarz powiedział, że mogę pomóc swoim jelitom stosując bardzo lekkostrawną dietę, najlepiej bezglutenową. Miałam na początku stycznia usunięte ognisko endo z zatoki Douglasa. Guz przez jelito nie przerósł ale mój lekarz powiedział, że usunięte zostało tylko największe ognisko endo , co nie oznacza, ze już tej choroby nie mam. Uświadomił mnie wrecz, ze nie będzie nigdy tak, ze bedę całkiem z niej wyleczona.
rzeczywiście kiedyś było takie podejrzenie i nawet miałam robić jakieś
prześwietlenie, ale nie doszło to do skutku i sprawa rozeszła się po kościach...
Albo i nie... Dzięki za podpowiedź, bo jakoś nie skojarzyłam faktów i nie
pomyślałam o zatokach. Od razu poszukałam więc na forum czegoś na ten temat,
ale w wyświetlonych postach oprócz bólu głowy zawsze wspominano o katarze, bólu
gardła czy ucha i in. "atrakcjach" - a u mnie jest tylko ten upiorny ból głowy.
Takie same bóle, tylko dużo bardziej nasilone, miałam w pierwszym trymestrze ciązy.
Mam pytanie do forumowych ekspertów: czy da się coś z tym zrobić homeopatycznie
bez chodzenia po lekarzach "normalnych"? Czy najpierw muszę ustalić ostatecznie
zatoki to czy nie zatoki? Czy moglibyście mi coś doradzić wirtualnie jakieś
homeopatyczne lekarstwo na te bóle?
II trymestr ciąży- przeziębione zatoki
witam, jestem pierwszy raz na forum, wczesniej nie mialam takiej potrzeby.

od soboty mam przeziebione zatoki: bol glowy, lzawienie oczu, zatkane uszy i
nos, temp. 37.2
jestem w 22 tygodniu ciazy.

jaki preparat homeopatyczny moge wziac aby pomoc sobie i nie zaszkodzic
dzidzi??
czy preparat ten moge laczyc z paracetamolem i "domowymi sposobami" typu
czosnek, mleko i miod, herbata z malinami, itd???
z gory dziekuje za wszystkie odpowiedzi.

pozdrawiam serdecznie
magda
sepia w ciązy- mozna?
witam
pomna zasad prześledziłam wątki z sepią w tytule ale nie znalazłam odpowiedzi
na moje króciutkie pytanie:
czy moge brać sepię w ciązy?

jest to mój lek konstytucyjny dobrany przez klasyka. niestety ów klasyk nie
jest dla mnie ostatnio uchwytny. Stad pytanie.
Sepia pomaga mi na zatoki i ogólnie poprawia mi nieco samopoczucie.

dziekuję,
pozdrawiam
magda
Homeopatia w ciąży - bezpieczna?!
Co wiecie o stosowaniu leków homeopatycznych w ciąży? W internecie "mówi
się", że homeopatia jest bezpieczna dla kobiet w ciąży i ich dzieciątek, ale
czy na pewno? Dajcie znać, co myślicie. Aha, męczą mnie zatoki i to z ich
powodu zastanawiam się nad homeopatią...
Pozdr.
Dziecko ssąc pierś ”pracuje” na otoczce - pod nią są zatoki mleczne i to
właśnie ich uciskanie powoduje wypływ mleka. Kształt brodawki, przez którą
mleko tylko przepływa, nie ma większego znaczenia.
A jeśli mówimy o płaskich czy wklęsłych brodawkach mamy na myśli takie, które
nie reagują na podrażnienie, a tego problemu najwyraźniej u Pani nie ma. A
nawet gdyby był to nie jest powód, dla którego karmienie nie było by możliwe.
Choć wówczas należałoby zadbać o kilka spraw np. przystawienie dziecka do
piersi zaraz po urodzeniu, odpowiednia pozycja do karmienia, nie podawanie
smoczka. Kobieta może też w czasie ciąży wykonywać specjalne, uelastyczniające
ćwiczenia.
pozdrawiam
monika staszewska
jest taki roslinny lek, nayzwa sie sinupert. Upłynnia wydzieline, przez to
latwiej wszystko wypływa z zatok, udrazniaja sie. jest w tabletkach i kroplach.
Mozna w czasie Ciązy i karmienia, przynajmniej tak pisze, nadaje sie tez do
dlugotrwalych kuracji. jadlam w ciazy na zatkany nos, po urodzeniu sam sie
odetkal. Na zatkane zatoki jest swietny.
Sposoby na katar
Jeśli macie zapchane zatoki to polecam SINUPRED- to taki lek na zatoki, na
ulotce jest napisane że mogą stosować kobiety w ciązy, Mnie po jednym
stosowania bardzo pomógł.
Do tego w aptece można kupić olejek OLBASA- bardzo mocny euklaiptusowy
zapach , można robić z niego inchalację, albo skorpić husteczke i wąchć co
chwila- też przetyka nos i zatoki!
Są to sposoby podane przez lekarkę internistkę, która sama ma malutkie dziecko
i wypróbawywała je niedawno na sobie, na mnie też działają.
Ania
Świetnie, że sie ktoś odezwał. Juska i jak, pewnie zwolnienie mineło jak
mrugnięcie okiem i już trzeba do pracy wracać. A na szukanie lokum to jeszcze
macie trochę czasu. A co do humorku, to chyba normalne. U mnie też doliny i
górki. Ze zdrowiem kiepsko, włączyły mi się zatoki i wczoraj tak mnie głowa
bolała, że az było mi niedobrze. Ale dzisiaj już lepiej. Do pracy chodzę cały
czas choć przyznaję, ledwo ciągnę. A co do ciuszków, to moja siostra ma 8
miesięcznego brzdąca i mam nadzieję odziedziczyć trochę ciuszków. Tylko najpierw
muszę jej powiedzieć o ciąży, bo inaczej wszystko rozda, już pozbyła się ciuchów
ciążowych, a mi by się przydały. Tylko czekam z tą wiadomością do 13 tygodnia. A
Wy jak dziewczyny, wszyscy już wiedzą?
Miko jesteś zuch babka, aj bym tak nie potrafiła. Ale fajnie, że masz pasję. Ja
mam oba uszka lewe i nawet podśpiewywanie mi nie wychodzi. Zazdroszczę dużego
metrażu, dzidzia będzie miała gdzie szaleć.
Pozdrawiam wszystkie pracujące i leniuchujące
hehe, no właśnie też to mam. I pojawiło się własciwie na poczatku ciazy.
Myslalam, ze to przez prace w szkole i ten ciagly halas, ale do tej pory nie
mialam z tym klopotow. Co prawda nikt, kogo pytalam, nie slyszal o takim
objawie ciazowym, ale moze... Bylam u lekarza rodzinnego, to kazal
mi "przedmuchiwac zatoki" (...) Szczerze mowiac - nic to nie dalo. A jesli Cie
to troche pocieszy to teraz (17tc) jakby troche rzadziej ucho mi sie zatyka.
Jeśli choruję to zwykle na gardło, zatoki i takie tam. Podeślę Ci link do mojego
postu gdzie podaję przepis na 2 dobre miksturki - jedna do płukania gardła,
druga na przeziębienie na bazie syropu z cebuli i cytryny.
Na kaszel nic nie mam, gdzieś pisałam na forum o kisielku, ale to raczej na taką
drapiącą suchość, a nie głęboki kaszel.
Generalnie na kaszel dobry jest Mucosolvan, ale chyba nie dla kobiet w ciąży.
Koniecznie idź do lekarza, i skonsultuj to też ze swoim ginem.

Oto link:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33394&w=33693702&a=33891861

Tą miksturkę z cebuli i cytryny dobrze jest pić sobie zapobiegawczo też. Ona
naprawdę jest smaczna. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia
Pinik i Kapuhy, ale z Was nocne marki, pewnie teraz odsypiacie.
Aniu łączę sie z Tobą w chorobie, mi ponownie odezwały się zatoki. Miałam już
ich zapalenie na początku ciąży i nie obeszło się bez antybiotyków. Mam
nadzieję, że tym razem nie będą potrzebne. Teraz lecę do pracy, a potem po raz
pierwszy do szkoły rodzenia. A wieczorem inhalacje i łóżeczko.
Pozdrawiam.
no i sie doczekalam tej konsultacji. Bol kosci ogonowej to norma. Problem zas
teraz mam innej natury - mam alergie na pylki (nie wiem jakie?). W UK
zaczynalam zawsze brac tabletki juz w styczniu, bo tu cieplej i wczesniej
wszystko zaczyna pylic. Lekarka powiedziala, ze w ciazy zadne leki
przeciwalergiczne nie sa dozwolone... A mnie juz zatoki bola. Czy ktoras z Was
moze ma alergie i cos na ten temat slyszala? Zreszta zaczne nowy watek, zeby
bylo latwiej.
alergia
mam alergie na pylki (nie wiem jakie?). W UK zaczynalam zawsze brac tabletki
juz w styczniu, bo tu cieplej i wczesniej wszystko zaczyna pylic. Lekarka
powiedziala, ze w ciazy zadne leki przeciwalergiczne nie sa dozwolone... A
mnie juz zatoki bola. Czy ktoras z Was moze ma alergie i cos na ten temat
slyszala?
no to popadlam, ale jak to moj klolega z pracy dzis powiedzial "najwieksza milosc rodzi sie w bolach" .
W UK alergiczne objawy typu katar i lzawienie oczu bardzo sie zmniejszyly, do tego stopnia, ze pare lat temu myslalam, ze sobie alergia poszla won. No i skonczylo sie antybiotykami, bo zatoki mi zawalilo. I tak juz zostalo. W tej chwili alergicznym objawem jest bol zatok. Bola od tyg coraz mocniej. Normalnie bralam cetyryzyne, ale lekarka powiedziala mi dzis, ze ani tego ani zadnego innego leku nie wolno mi brac w ciazy, chyba, ze na wlasna odpowiedzialnosc. Nie moge tez brac srodkow przeciwbolowych od zatok, tylko czysty paracetamol....
Astme tez mam, a jakze, tyle, ze spowodowana glownie dlugoletnim paleniem papierochow i dwuletnia praca w zadymionych pubach + pewne wlasciwosci budownictwa w tym kraju. Na pocz ciazy ataki bardzo sie nasilily na krotko, a teraz niemal zniknely. Lekarze powiedzieli, ze koniecznie musze uzywac inhalera.
To ja zanim poszlam w czwartek do gonki, wlasnie bolala mnie glowa i mialam
zaburzenia widzenia, poprostu nie widzialam wszystkiego, potem razilo mnie
swiatlo. I bol utrzymywal sie przez wiecej niz 24 godz. Dziewczyny wybawily
mnie piszac, ze moge wziasc APAP, bo przzynioslo mi to ulege.
Czzy to tez moglo byc na tle migrenowym, bo ja raczej obstawialam zatoki, po
tym jak mi gina powiedzial, ze to normlane ze w ciazy boli glowa.
pozzdr
W okolicach 3-4 miesiaca ciazy dostałam tak ogromnego kataru, ze
myslalam, ze w nocy sie udusze...potem rzucilo mi sie na zatoki,
wiec poszlam do laryngologa...przepisal mi rewelacyjne tabletki -
Sinupret, tabletki pochodzenia roślinnego i bezpieczne w ciazy...do
tego stosowalam sobie wode morska do rozrzedzania wydzieliny.
Mi katar i zatoki przeszly juz po dwoch dniach stosowania i od
tamtej pory juz na szczescie nic mnie nie zatkało )
Ale Wam dobrze........
Olu!Ja bardzo lubie wesela,ale niestety,jakoś ostatnio nikt sie wśród przyjaciół
ani w rodzinie nie żeni.Więc zazdroszcze i udanej zabawy zycze.Masz już kreację?
Zawsze mam z tym problem,jak musze cos eleganckiego włozyc, bo ja raczej na
sportowo zawsze.
Studiuje w Krakowie,wiec Marcin(mąż)musiałby z nami jechac.Ale najpierw pojade
sama,a jak bedzie sie cos działo,to przyjadą do mnie.
A Zatoki bolą jak cholera!Jeszcze w czasie ciąży miałam cały czas katar,ale z
oczywistych wzgledów nie leczony antybiotykiem.Potem karmienie i tak troche
zaniedbałam sprawę,az w końcu nieustepujący ból głowy przez 2 tygodnie zmusił
mnie do wizyty u laryngologa.Zdjecie RTG-ostre zapalenie zatok!No i zastrzyle!
Nikomu nie życzę!

Jolu,równiez życze duzo słonca i udanego urlopu!
Avernooo!Odezwij się!Juz nie wspomnę o pani Piopal i pozostałych!

Pozdrawiam-Aska
Bez bicia sie przyznam ze nie nitkuje:-((( wiem wiem ale nie potrafie sie
przemoc, mam generalnie opor nie do pokonania:-(((
zab jest wrazliwy na dotyk/nacisniecie jezykiem, nie wywoluje to bolu, tylko
takie mocneijsze uczucie, mi to sie tak kojarzy jakby ktos kolek wepchnal i to
rozpychalo... z drugiej strony to uczucie nie jest jakies dokuczliwe, jak sie
czyms zajme, zagadam, zapomne to jakbym nie czula i tylko jak sobie przypomne,
jak tam moj zab to wtedy czuje. Ale to sie rozciaga w ogole na cala strone przy
tym zebie, cala ta strona jest jakas taka z lekka obolala,w razliwa, jakby cos
tam przeszkadzala, nawet w glowie to czuje:-(
to naprawde trudno opisac jakos konkretnie, po prostu z tej stronyt
warzy/szczeki jest cos na rzeczy, jakis kolek jakby sie wlasnie rozpychal:-(
Nawet dziurka nosa jest wrazliwa w dotyku, podobnie jak zeby nr 1 i 2 po tej
stronie,. Czy to moga byc zatoki???
Ja po prostu nie wiem co robic, otwierac ten zab...czy czekac majac w bliskiej
perspetywie ciaze? Odkladania ciazy juz nie chcialabym brac pod uwage z innych
wzgledow, ale to inna historia. Chodzi mi o porade co w takiej konfiguracji
sytuacyjnej robic z tym zebem ... rece mi opadaja... nie wiem zostawic go i
czekac co bedzie dalej czy ryzyko zbyt duze? bardzo prosze o porade...
pozdrawiam
Maraska
dodam tylko bo literowk mi sie wczesniej gdzies tam wkradla, ze nie rosna mi 8,
bo wyrosly juz dawno i usunely sie tez juz dawno:-)
I jeszcze ze zdjecia RTG wygladaja dosyc dobrze poza pantogramowym robionym 1,5
roku temu gdzie widac zaciemnienie nad zebem (tez widze), ale ono bylo robione
podczas zapalenia zatok po gigantycznej infekcji.
Pozwoliłam sobie wkleić odpowiedź dotyczącą zatoki Douglasa, może
coś Ci pomoże wypowiedź lekrza)

Zatoka Douglasa znajduje się między macicą a odbytnicą.
W pionowej pozycji ciała jest to najniżej położone miejsce jamy
brzusznej.
Ma prawo znajdować się tam nieco płynu.
Większa ilość może występować w przypadku ciąży pozamacicznej, stanu
zapalnego przydatków, pęknięcia torbieli jajnika.
Jeżeli lekarz wykonujący USG nie stwierdził, że ta ilość płynu jest
podejrzana, to nie należy się tym przejmować.
odradzam doktor Kame Głód
po pierwsze to nie pediatra tylko lekarz rodzinny.ja niedawno zabralam z te
przychodni dzieci po ktorejs z kolei nieudanej wizycie.przyklad:katar
trwajacy miesiac u rocznego dziecka.wyprobowane 3 antybiotyki.potem syropy
antyalergiczne.nie wpadla zeby wybrac najprostsza droge czyli wymaz.okasalo
sie ze to pneumokoki.leczyla dziecko na zatoki mimo ze takie maleństwa nie
maja jeszcze wyksztalconych zatok.moje 6 tygodniowe malenstwo z ropniem i
wywalonymi wezlami chlonnymi po nieudanym szczepieniu na gruzlice dala do
szczepienia.poza tym ze kompletnie nie zna sie na leczeniu dzieci, z rezta
sie zgadzam.mila,skierowania daje bez problemu.moim zdaniem lekarzom
rodzinnym nie powinni pozwolic leczyc dzieci.wiecie ile ona miala stazu na
oddziale pediatrycznym? 3 miesiace i to jej cala wiedza o leczeniu dzieci.a
ja jak mialam infekcje w ciazy to kazala mi brac aspiryne choc ta jest
przeciez zabroniona.uciekajcie od tej przychodni z dziecmi jak najdalej
Witam!
A ja niestety będąc w 9 m-cu ciąży zaraziłam się ospą i to nie od własnego
dziecka ale od obcego, w przychodni.
Rodząc synka byłam w trakcie choroby. Rodziłam na ginekologii septycznej, w
izolatce, po porodzie natychmiast mi dziecko zabrali i nie pozwolili do niego
chodzić dopóki wszystkie strupki nie przyschły (co miało znaczyć że już nie
zarażam). Moje maleństwo po konsultacjach ze szpitalem chorób zakaźnych dostało
zapobiegawczo lek przeciwwirusowy bo podobno ospa u noworodka jest bardzo
niebezpieczna. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, teraz synek ma 2
latka i rozwija się wspaniale. Ale swój poród i 3 tygodnie po wspominam
strasznie.
Ty jesteś w trochę lepszej sytuacji niż ja ponieważ do porodu zostało ci
jeszcze 4 tyg. a lekarze tłumaczyli mi właśnie że lepiej byłoby gdybym
zachorowała jeszcze przed porodem wtedy dziecko jest bezpieczne bo w takiej
wysokiej ciąży wirus ospy nie zagraża już płodowi. A ponieważ ja byłam chora
kiedy rodziłam to istniało duże prawdopodobieństwo że dziecko zarazi się
właśnie podczas porodu.
Ale się rozpisałam. Mam nadzieję że cię nie przestraszyłam. Głowa do góry, jak
widzisz z poprzednich komentarzy nie każdy musi się zarazić (mój organizm był
dodatkowo osłabiony ponieważ w ciąży chorowałam na zatoki więc może dlatego tak
łatwo złapałam tą ospę).
Mam nadzieję że ciebie choroba ominie i tego ci życzę.
Pozdrawiam.
od mc walczę z przeziębieniem
Cześć dziewczyny,jestem w 3mc ciąży i jestem uczulona na antybiotyki nawet te
bezpieczne w ciąży,okropnie kaszlę,zatoki pełne,ból gargła,domowe specyfiki
tj.miód ,czosnek,syrop cebulowy,amol,vick,herbata z lipy nie skutkują,proszę
jeśli macie jeszcze jakiś sposósób na pokonanie tego badziewia
napiszcie,dziękuję i pozdrawiam.
ja mam chore zatoki średnio 2 razy w roku od 6 lat, czyli od niedoleczonych
zatok w ciąży. Grzej do lekarza po antybiotyk, mi osobiście pomaga Bioparox -
do psikania do nosa. I wygrzewaj je jak najmocniej. Podobno ugotowana ciepła
kasza zawinięta w folię i ręcznik i przyłożona do czoła działa. Nie wiem nie
próbowałam. Zawsze kończę u lekarza jak tylko czuję pierwsze objawy.
witam
zaczęło sie od powiększonych migdałków, po dwóch dniach doszła gorączka i
lekarz stwierdził anginę, w kolejnym dniu dziecko przestało przyjmować pokarmy,
płyny i leki. Ujawnił się wielkości śliwki węzeł szyjny, rozpulchniły się
zatoki i oddychał wyłącznie przez usta, doszedł obrzęk powiek, diagnoza-
mononukleoza. W trzecim dniu stwierdzono powiększoną wątrobę i śledzionę. Testy
nie potwierdziły poprzedniej choroby ale testy cytomegalii, tak. Po tygodniowym
leczeniu sterydami, antybiotykami i kroplówkami węzły wróciły do normy,
zmniejszyła sie wątroba. Minęły trzy tygodnie, więc nie wiem czy jeszcze
zaraża ? Vecka teraz masz już przeciwciała, nie będziesz miała problemów w
ciąży, są straszne uszkodzenia płodu przechodząc w 1 trymestrze, jak przy
rózyczce. Pozdrawiam serdecznie!
ból głowy o poranku - od 2 miesięcy:-(
Może ktoś mi poradzi, co robić. Co rano budzę się z bólem głowy, niezbyt
silnym, ale uporczywym, który przechodzi zwykle koło południa a wraca często
wieczorem. Jestem ciągle zmęczona, mimo że się wysypiam, ostatnio mam też
jakieś zawroty głowy. Nie mam gorączki a morfologia jest OK. Podejrzewam
zatoki, bo pół roku temu miałam ropne zapalenie, a ponieważ byłam w ciąży,
nie mogłam brać silnych leków. Problemy z zatokami miewałam już wcześniej,
ale rtg nic nie wykazał, tylko lekko pogrubioną ścianę jednej zatoki
(laryngolog to zlekceważyła). Czy powinnam z własnej inicjatywy zrobić ct
zatok i iść z tym do specjalisty? A może to nie muszą być zatoki? Może guz
mózgu? Brrr...Poradźcie coś...
Duomox w ciązy?

kuroawałam się sama domowymi sposobami prawie tydz. ale już nie daje rady-
wrócił ból gardła ,głowa pęka(chyba zatoki)męczą mnie mdłości więc poszłam do
lekarza:-(pani doktor przypisała mi antybiotyk duomox 2xdziennie:-( to moj
10tc mam obawy co do jego brania.czy któraś z Was brała ten lek?
pozdrawiam
Po długim przeziębieniu z gorączką do 39 wystąpiły u mnie bóle głowy przez 2
tygodnie próbowałam je znieść, ale jak pojawił się ropny katar nie było już
wątpliwości, że to zatoki i samo nie przejdzie. Zażywałam duomox 2xdziennie
przez tydzień- przeszło, tylko wodnisty katar został dłużej. Antybiotyk
konsultowałam z ginekologiem- powiedział, że ten jest bezpieczny w ciąży, byłam
jednak wtedy już w 4 miesiącu. W 3 miesiącu gdyby gorączka się utrzymywała sam
gin. chciał zapisać antybiotyk. Napewno to mniejsze zło niż cały czas rozsiewać
zakażenie w swoim i maleństwa ciałku. Mam nadzieję,że tobie też pomoże
Plamienia w ciąży-co robić???
Witam. Prawdopodobnie jestem w ciąży. Wskazuje na to test ciązowy i objawy typu: obrzmiałe, bolące piersi, zgaga i przede
wszystkim brak okresu. Lekarz nie może jednak potwierdzić tego jeszcze, bo jest to 4 tydzień, więc badanie palpitacyjne nie
wchodzi w grę. Martwi mnie jednak coś innego. Od dnia kiedy powinna wystąpić miesiączka do dzisiaj (czyli ok 1,5 tyg.)mam dziwne
niewielkie plamienia. Lekarz przepisał mi dziś duphaston(3x1)i zalecił 2 tyg. leżenia w łóżku. Czytałam, że jest to lek na
podtrzymanie ciąży. Najgorzej z tym leżeniem w łóżku. W tym momencie nie bardzo mogę pozwolić sobie na ten komfort ze względu na
pracę. Czy któraś z Was była lub jest w podobnej sytuacji? Co robić? Może jednak ten lek zahamuje plamienia i niekonieczne jest
leżenie w łóżku?
Dodam, że przez pół października chorowałam- antybiotyk na zainfekowaną krtań i tchawicę,inhalacje hydrocortisonem, potem leki na
zatoki i jakby było mało zastrzyk znieczulający na silny ból żołądka + zakażenie bakteryjne w obrębie narządów płciowych.
Wyjątkowo pechowy miesiąc. Czy może to mieć wpływ na dziecko i te dziwne plamienia? Lekarz właściwie zignorował moje pytania...
Pozdrawiam. Z góry dziękuję za każdą odpowiedź, M.
balsam a zapalenie zatok/antybiotyk
Pierw moze odpowiem Kangirkowi, ze ja pije i jezdze )) Przeciez nie pijesz
tego na butelki tylko na krople.

A teraz nasza sytuacja w skrocie:

Corka 13-my.
Gdy bylam w ciazy u meza wykryto lambie, mnie nie przebadano. Po podaniu czegos
tam stwierdzono ze wybito przeciwnika.
Dzis mija 2 tyg. jak wszyscy pijemy balsam.
Po 3-4 dniach mala dostala kataru, pozniej kaszel i strasznie duzo flegmy/sluzu.
Po 2 dniach dolaczyl do niej maz. Gdy kaszel poszedl w sina dniach (u niego 2
dni) zaczely sie zatoki. Bardzo duzo kataru, sluzowatego i mala iloscia krwi
(przepraszam za obrazowy opis). U mnie po 3-4 dniach kuracji byl straszny bol
zoladka, watroby. W sumie nie wiem co bolalo bo chodzilam zgieta w pol.
Corka miala temp. 37.7-38-2 przez pierwszych kilka dni. Od wczoraj temp. okolo
38.4. Wzielam ja dzisiaj do lekarza poniewaz strasznie czarczala, dalej ma tez
straszny mokry kaszel i katar. Lekarka stwierdzila zapalenie zatok. Kazala
podawac antybiotyk (Omnicef) przez 10 dni. No i teraz nie wiem dac czy nie dac??
Zaburzy to dzialanie balsamu?
Jeżeli jedno preześwietlenie zaszkodziłoby płodowi to byłby to naprawdę
wyjątkowy przypadek. W dodatku o ile wiem zatoki są w głowie, a nie w miednicy,
a strumień promieni jest kierowany w konkretne miejsce. Oczywiście, że lepiej
sie nie prześwietlać, ale jedno prześwietlenie nie powinno zaszkodzić.
A tak na marginesie, wiedziałaś, że jesteś w ciąży? I mimo to się zdecydowałaś
i lekarz nie zabronił?
Kurde, to porażka, czytam wasze objawy i juz jestem pewna ze ejstem w ciazy a
nie chce
Moja historia...od ponad 2 lat biore pigułki...regularnie i tydzien temu mialam
normalnie okres. W ten poniedzielk zwolniłam sie z pracy bo bylo mi ciaglenie
dorze (szczegolnie w autobusie), bolala mnie głowa -całe czoło tak jak na
zatoki i mialam lekko zatkane uszy...przy tym od rana bolala mnie gardlo-nie
moglam przelykac śliny. Myslalam ze to rzeziebienie, wiec wrocilam do domu i
poszlam na 3 godz spac, wstalam i dalej tak samo, tem 37,3, nie mialam sily
widelca podniesc....I nadal uwazam ze to przez zatoki lub jakies
przeziebienie...Wtorek: wstalam rano poczulam bol gardla , bol glowy iwec
stwierdzialm ze nie pode do pracy, wolalam sie wykuriwac...przez 10 minut
poczualm nudnosci, potem ok 15 wszystkie objawy minely. Dzis czuje sie
super...Acha we wtorek i poniedzialek nie mialam za bardzo apetytu. Powiedzcie
mi teraz czy to ciaza czy po prostu jakas dwudniowa infekcja??? Bo wpadam w
panike Kupilam test ale boje sie zrobic. Podkreślam ze od dwoch lat biore
pigulki regularnie ok 20-23 godziny wieczorem, okres mialam w zeszla
niedziele...wszystko w jak najlepszym porzadku. Ale te wasze objawy sa jak
moje....Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Milena
Ja mam zatkane dziurki bo mam chore zatoki, a teraz w czasie ciazy mam zatkana
strasznie, bo jjem bardzo duzo nabiału. A to neidobrze dla zatok.
Kiedyś brałam Bioparox, to udrażnia, leczy ogólnie choroby i słyszałam że można
go stosować w ciąży, ale najlepiej to idź do laryngologa żeby Ci coś przepisał.
Z niemedycznych to pomaga mi żel z aloesu, po prostu umieszczasz go w dziurce i
oddychasz tak z nim.
JA mam chore zatoki i cierpię przez cały rok. W ciązy to jest istny koszmar.
MAM ogromne doświadczenie w sprawie zatkanego nosa i polecam DALBER-roztwór
soli morskiej. Dostępny w aptece bez recepty. Kosztuje okoł 25 zł. Mi to
pomaga. Niestety on nie rozszerza sluzówek, ale czysci nos. Ja mam w nosie albo
katar albo bardzo wysuszone śluzówki. Naprwdę pomaga. I można uzywać w ciąży
bez ograniczeń.
Szwagier mi właśnie kupił w aptece taki preparat który psika się do nosa. On ma
chore zatoki a jego córeczka często chorowała jak miała pół roczku. Lekarz im
wtedy to zalecił. On też zaczął używać i bardzo mu pomogło. Na bazie wód
źródlanych więc spokojnie mogą używać kobiet w ciązy. Że wcześniej o tym nie
pomyślałam!!!!
Uciążliwe bóle głowy,czy to przez chormony?
Witam ostatnio często pobolewa mnie głowa dokładnie z przodu w okolicach
powyżej czoła.Od początku ciąży nie miałam ich tylko pd tygodnia dzień w dzień
mnie boli,nie jest on mocny ale uciążliwy.Dodam że to nie zatoki ani nie
jestem alergikiem.Czy to przez chormony,a może cos się nie dobrego
dzieje?Pozdrawiam
[url=www.baby-gaga.com/][/url]
zatoki to coś czego najbardziej bałam sie w ciąży, szczesciem mnie omineło
jak chcesz sprobować czegoś nieantybiotykowego to:
1/ trzeba płukać nos ciepłą wodą z solą lub kurkumą / wciągać nosem wypluwać
ustami - wydając z siebie dziwne odgłosy/ najlepiej rano i wieczorem
2/ smarować twarz tam gdzie są zatoki paćką zrobioną z wody i imbiru /bardzo
rozgrzewa/
3/ mozna kupic w aptekach euforbicum heel do psikania do nosa - homepoatyczny
4/ mozna kupic w aptekach cinnabaris - dagomed 3 preparat homepoatyczny
rozpuszczający glutki
wszystkie w/w metody są sprawdzone i regularnie stosowane przez mojego męża
który nie może stosować antybiotyków ponieważ leczony na zatoki dużymi
ilościami antybiotyków nie dość ze się na nie uodpornił to jeszcze nabawił
grzybic
i
nadcisnienie po porodzie
witam mam 2,5 miesiecznego synka. w ciazy i przed nia mialam bardzo niskie
cisnienie po porodzie skoczylo do 150/95. zle sie czuje z tym cisnieniem
boli mnie glowa. lekarz stwierdzil ze to z przemeczenia i nie zalecil zadnych
lekow. do tego mam zatkane zatoki i tez nie moge brac lekow bo nadal karmie
piesia.co robic ? prosze o pomoc.
Ja też często borykałam się z zatokami, jednak na początku ciąży ok.7 tygodnia w
fatalnym stanie trafiłam do "oświeconej" laryngolog i ta 5 razy przepłukała mi
zatoki. Nie była to punkcja, bo tej bym nie przeżyła, ale po prostu płukanie w
gabineciku. Nic nie bolało, a ile ropy wypłukało ze mnie... Od tamtej pory nie
miałam nawet kataru, ale staram się naprawdę oszczędzać. Teraz jestem w 25tc.
Pozdrawiam i życzę zdrówka. Jeszcze jedno: Brałam dwa antybiotyki i nic dopiero
te płukania mi pomogły.
Ja jestem dopiero na samym początku ciaży(5tydzień licząc od @). Jeszcze jak w
tej ciaży nie byłam (tylko ok. 2 tyg. przed poczęciem)wziełam jedna tabletke
ibuprom zatoki.CZy może to zaszkodzić?Wiem, zę może kogos to rozśmieszy, ale
oczywiscie już sie najadłam stracha jak przeczytałam wasze posty.Chociaż
weirzę , zę jedna tabletka jeszcze zanim doszło do poczęcia nie powinna
zaszkodzić, ale trochę mnie przestraszyło to zamieszanie wokół ibupromu.
arras-k napisał:

> Ja jestem dopiero na samym początku ciaży(5tydzień licząc od @). Jeszcze jak
w
> tej ciaży nie byłam (tylko ok. 2 tyg. przed poczęciem)wziełam jedna tabletke
> ibuprom zatoki.CZy może to zaszkodzić?Wiem, zę może kogos to rozśmieszy, ale
> oczywiscie już sie najadłam stracha jak przeczytałam wasze posty.Chociaż
> weirzę , zę jedna tabletka jeszcze zanim doszło do poczęcia nie powinna
> zaszkodzić, ale trochę mnie przestraszyło to zamieszanie wokół ibupromu.
Nie masz powodów do obaw- przeczytaj jeszcze raz podane przeze mnie linki!!!
Pozdrawiam
ja od dziecka chorowałam na zatoki - zawsze pomagałam sobie jakimiś kropelkami -
jak dowiedziałam się że jestem w ciąży to wszystko poczło do kosza - a teraz
się męczę i spać nie mogę - czy w ogóle jakieś kropelki są dozwolone, czy
lepiej sobie darować i pomęczyć się trochę?????
pomóżcie, jestem w ciąży!!!
dziewczyny, przed chwilą zrobiłam test i już wiem, że moje obrzmiałe piersi i
krągły brzuszek znaczą jedno
boję się jak diabli, tym bardziej ze jestem sama w domu i nie mam się komu
wygadać, nie wypada dzwonić do męża z taką nowiną, lepiej poczekać na powrót
mam 28 lat, wcześniej nie planowałam dziecka, bo studia, praca, teraz
wreszcie się doczekałam
8 miesięcy temu miałam operację- usunięcie torbieli, mięśniaków i myślałam że
z tą ciążą tak łatwo nie będzie, a tu proszę...
Wiecie, odwlekałam decyzję o dziecku, bo bałam się stresów egzaminacyjnych,
jak wpłyną na dziecko, litry kaw, tabletki...
tymczasem chyba od miesiąca jestem w ciąży a nie brałam fiolika, piłam kawę
dziennie- mocną, uwielbiałam pić lampkę wina półsłodkiego czerwonego
dziennie, i co najgorsze wzięłam kilka tabletek ibuprom zatoki
powiedzcie, jaki to może mieć wpływ na dziecko???????????
co mam teraz robić, gdy już wiem- co jeść, czy brać fiolik, jakie ksiązki
przeczytać
i w ogóle będę wdzięczna za wszelkie rady, słowa
liczę, że podacie mi jakieś stronki www o ciąży
a właśnie, czy siedzenie przed kompem nie zaszkodzi dziecku?
Witam tez ostatnio zaczełam chorować na zatoki, nie jstem w ciąży, juz mam
śliecznego 1,5 rocznego synusia, ale ostatnio mama poradziła mi co rodzic zeby
wyleczyc zatoki bez leków. Moja ciocia podobno mączył sie z nimi od
dzieciństwa, gdzies przypadkiem w jakims mądrym programie zobaczyła jak domowym
sposobem mozne to leczyć. Potrzebny jest woreczek z materiału, do niego nalezy
wsypać sól kuchenną, wsypac do woreczka i podgrzac na patelni (bez tłuszczu :-
)) aż woreczek bedzie bardzo ciepły, uwaga zeby sie nie popażyć. Nastepnie
należy kłaś woreczek w miejsce zatok. to tyle. pozdr. i zycze szybkiego powrotu
do zdrowie
Będąc w ciąży miałam paskudnie zawalone zatoki - tradycyjne metody nie
pomagały, ale przynosiły przynajmniej ulgę. Moja ginekolog pouczyła mnie, że
jeśli nie będzie wyraźnej poprawy po tyg. stosowania domowych kuracji, to
przypisze Bioparox - antybiotyk w aerozolu o działaniu miejscowym.
Uspokoiła, że jest on bezpieczny dla dziecka.
Już po drugiej dawce - głowa lżejsza, nos zaczą się odtykać i ból miną.
Nareszcie mogliśmy przespać spokojnie noc - ja i mój dzidziuś.

Stan ciąży sprzyja rozprzestrzenianiu się infekcji gardła, czy nosa na zatoki,
ponieważ większe przekrwienie śluzówek = łatwiejsza droga dla bakterii. Tak
więc, chore zatoki to jedna z wielu dolegliwości ciężarnych, ale jedna z tych
którą leczyć trzeba!

Pozdr. Aga
Solarium w połowie 4 miesiąca??? jak myśłicie?
Jak myslicie, czy to byloby bardzo szkodliwe? nie chodzi mi o 30 minutowe
sesje ale o 5 minnut 2 razy w tygodniu. tak zeby zlapac ladny kolorek i sie
nie przegrzac. tak dla poprawy wygladu i samopoczucia...
pytalam lekarza jak bylam w 10 tyg i powiedzial mi ze w 1 trymestrze odradza.
nie zapytalam go co mysli o opalaniu w 2 trymestrze. ide do niego w
poniedzialek to sie dowiem jakie on ma zdanie ale wczesniej chcialabym
wiedziec co wy o tym myslicie? opalalyscie sie w ciazy?
dodam ze czuje sie swietnie, wszystkie wyniki mam dobre, cisnienie 120/80, nic
mi nie puchnie, nie mam bolow glowy ani niczego podobnego... bola mnie tylko
czasami zatoki i wczesniej (przed ciaza) solarium troche mi pomagalo na te bole.
Ja 5 dni leczyłam się takimi domowymi sposobami, ale od kataru to zatoki
zaczęły mnie boleć i poszłam do lekarza. Jeśli katar nie jest wodnisty
(przeźroczysty)tylko zabarwiony na żółto lub zaielono (ropny) to znak, że są
bakterie, których domowymi sposobami się nie pozbędziemy. Poszłam do lekarza i
dostałam antybiotyk Amotaks - jest bezpieczny w ciąży i podczas karmienia
piersią. I po 4 dniach śladu nie ma po oooogrooomnie zatkanym nosie i bólu
gardła. Na gorączkę polecano mi tylko Apap, ale na szczęście nie był mi
potrzebny. A na gardło znakomite sa tabletki do ssania Propolki (tylko 6,50PLN).
Zawsze na początku ratuję się sokiem malinowym i cytryną z miodem. Ale tym
razem czułam się gorzej a długie przeziębienie nie jest dobre dla ciąży.
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
zapalenie ucha-pomocy!!!!!!!!!
Dziewczyny! Czy wiecie moze co mozna brac na zapalenie ucha w czasie ciazy???
Zaczelo sie od kataru, pozniej zatoki a teraz zaczyna mnie bolec strasznie
ucho... nie wiem co moge zazywac, zeby nie skonczylo sie to antybiotykiem...
tylko nie piszcie o cebuli i czosnku bo zwymiotuje!!!!!!!!!!
Idź jak najszybciej do lekarza bo może się to skończyć właśnie antybiotykiem a
to dlatego, że zaczęło się od niewyleczonego domowym sposobem kataru, który
"zapchał" zatoki a w kosekwencji przeszło na ucho ... W ciąży nawet z katarem
należy pójść do lekarza tak przynajmniej moja Pani doktor uważa ...
Je chorowałam w 2 m-cu.Miałam gorączkę 38-39 st., katar, ból gardła i w ogóle
czułam się tragicznie...Na początku oczywiście leczyłam się sposobami domowymi
ale jak po 3 dniach nie było żadnej poprawy to poszłam do lekarza
rodzinnego.Okazało się niestety,że bez antybiotyku się nie obejdzie.Przekonałam
jednak Panią doktor że nie będę go brała i przepisała mi jakieś łagodne
zastępcze środki dozwolone w ciąży i zwolnienie na tydzień.Niestety nic nie
pomogło a nawet gorzej bo zaatakowało mi zatoki (ból okropny).Skończyło się
jednak na antybiotyku i kolejnych dniach zwolnienia.Antybiotyk pomógł
dopiero.Wszystko więc zależy od organizmu i rodzaju choroby.Ja zawsze, dodam,
miałam problemy z odpornością Teraz jestem w 36 tc i dzidzia ma się bardzo
dobrze. Pozdrawiam i życzę zdrówka!
czy któraś z Was miała gorączkę i brała antybioty?
jestem w 20 tygodniu ciązy i mam gorączkę 38 stopni, katar, zatkane zatoki,
kaszel, ból głowy itp. duperele. lekarz mnie trochę nastraszył, że jak się
będzie gorączka utrzymywała to trzeba będzie wziąć antybiotyk. boję się o
swojego maluszka. Może któraś z Was już to przeszła i może się podzielić
informacjami. Pozdrawiam
Zatoki i stosowanie lampy bioptron
witam.
Dwa tygodnie temu przeziebilam się , katar trwał o tyle długo ze zaczął
przerażąc sie w zatoki. Dostałam antybiotyk miejscowy BIOPAROX. W sumie
wlasnie konczę go brac , ale nie jestem do końca przekonana czy juz sie
całkiem podkeczyłam.
Słyszałam ze w ciązy mozna bez obazy brac naswietlanie lampa bioptron ,
podono jest nie szkodliwe a pomaga, czy ktoś tez tego uzywał ?
prosze podzielcie się informacjami.

Magda
Koniecznie zapytaj sie w aptece ktore krople mozna brac w ciazy, ja jak mialam katar w ciazy to mi
pozwolili brac jakies krople, tez dostalam homeopatyczne, ale mi powiedzieli ze leki homeopatyczne na
zatoki sa za silne w ciazy, takze lepiej sie wypytaj. Ja mialam 3 przeziebienia w ciazy w pierwszym
trymestrze i bralam krople podobno bezpieczne i ciaza mi umarla z niewiadomego powodu, moze to nie
byla wina kropli ale lepiej uwazac. Ja mialam te katary w sumie przez 5 tygodni wiec kropli musialam
sporo uzywac.
zapalenie zatok
Jestem w 21 tc,najpierw dorobilam sie jakiegos chorobska z lamaniem kosci
,podwyzszona temperatura(37,8C),potwornym bolem glowy i gardla.Po dwoch dniach
temperatura spadla,gardlo boli chyba jeszcze bardziej a do tego potwornie
zaczely mnie bolec zatoki-policzek,oko,bok nosa,zeby.Dodam ,ze nos jest
zatkany po jednej stronie totalnie,jak juz uda mi sie cokolwiek z niego
wydmuchac to jest to gesta,zoltawa wydzielina.Po sciance gardla tez mi cos tam
splywa.No zapalenie zatok na 150%.Dzwonilam juz ze dwa razy do mojego
szanownego medyka ale zdaje sie,ze sprawe zbagatelizowal,bo mowi,ze jak
temperatura spadla to dobrze,nic nie brac a nos dmuchac.
Nie to,zebym sie upierala,ze koniecznie chce antybiotyk w ciazy ale po prostu
boje sie,czy taka nieleczona infekcja bakteryjna nie ma wplywu na moja Dzidzie.
Dziewczyny ,prosze napiszcie czy ktoras z Was tez przechodzila zapalenie zatok
bez antybiotyku i czy wszystko bylo w porzadku? I moze znacie jakies domowe
sposoby jak sobie pomoc w tej sytuacji,bo tak mi to wszystko dokucza,ze nos po
prostu za chwile sobie oderzne tepym nozem,boli mnie to wszystko,jest
strasznie rozdraznione,zapchane,spac w nocy nie moge,no siadaj i placz.
Ja dostalam zapalenia zatok gdzies w piatym- szostym tygodniu ciazy, a to dlatego, ze przestalam brac
moje srodki przeciwalergiczne.
Tez mialam przepisane antybiotyki, ale ich nie bralam- bralam tylkosrodki na alergie. To co mi
najbardziej jednak pomoglo to przemywanie zatok roztworem soli fizjologicznej. Kup sobie roztwor
soli fizjologicznej w aptece (albo zrob sama- plaska lyzeczki soli na ok. litra przegotowanej
ostudzonej wody), duza strzykawke (ja mam taka specjalna do zatok, ale kada inna jest dobra) i
przemywaj sobie zatoki 2 razy dziennie (wstrzyknij sobie ten plyn do kazdej z dzurek po kolei i staraj
sie zeby wyplynal druga- bedziesz potrzebowala masy chusteczek!).
Inna metoda sa gorace napary z dodatkiem olejka - ktore wdychasz.
Na zatoki choruję od dawna i co rok na jesień i wiosne miałam z nimi problemy
wyleczyłam je lekiem "Sinupret" 3X2 tabletki dzienie przepisała mi go po raz
pierwszy lekarka jak byłam w 13 tc jest to lek sekrolityczny i można go stosować
w ciąży bez obaw wiem ze teraz sinupret jest dostępny w aptece bez recepty
spróbój naprawde warto pzdr
Nieustający katar /30 tc.
Hej, mam problem i może któraś z Was miała podobnie i coś poradzi. Najpierw
przez cały luty miałam katar "nocny". Raz jedna, raz druga dziurka zapchana,
ale dało się spać, w dzień miałam spokój. W marcu złapałam przeziębienie, a
potem zapalenie oskrzeli (niestety skończyło się antybiotykiem), więc katar
się nasilił, bez kropli nie dawałam rady. Obecnie jestem właściwie zdrowa (30
tydzień ciąży), ale katar mnie nie opuścił Nos się zapycha całkowicie, w
dzień czy w nocy. Nie wiem już, co robić Nigdy nie cierpiałam na alergię;
zatoki też mnie nie bolą. Katar jest niewinny, przejrzysty, ale skutecznie
mnie wykańcza. Czy któraś z Was też tak ma/miała? Co robić?
W pierwszej ciąży też tak około 5 tyg. ( nie wiedząc, że jestem w ciąży) miała
zapalenie zatok i dostawałam ibuprom zatoki i antybiotyk duomox, później też się
martwiłam, ale synek urodził się zdrowiutki, dzisiaj ma ponad 4 latka. Teraz
jestem w trzeciej ciąży i w zasadzie tydzień po zapłodnieniu miałam taką anginę,
ze nie mogłam mówić, dostałam biodroxil i jakieś inne leki przeciwbólowe, do
płukania tamtum verde. Kiedy dowiedziała się, że jestem w ciąży znowu
panikowałam, ale mój gin powiedział tak jak jedna z forumowiczek czas pokarze co
dalej. Dzisiaj zaczyna mi się 26 tydz. ciąży i jest dobrze, życzę powodzenia.
P.S. Leżąc na patologii ciąży dziewczyny dostawały tony leków, w tym
antybiotyki, później rodziły zdrowe dzieci.
u mnie niestety blada kreska zwiastowała poronienie.niestety też
trochę z mojej winy,myślałam że jestem przeziębiona i nabrałam
aspiryny i ibupromu zatoki.z drugiej strony gdyby doktorka u której
wtedy byłam powiedziała,żebym się oszczędzala i zrobiła bete bo na
usg za wcześnie,żeby coś zobaczyć nie wzięłabym leków i tak w kóło
macieja można...długa historia.trzymam za was kciuki dziewczyny i
życzę cieplutko lekarskich słów''gratuluję pani,jest pani w
prawidłowo rozwijającej się ciąży''
też bym to chciała wiedzieć,nie mam monitoringu.zaczełam brac od 5dc do 9dc.od poczatku.byłam zdesperowana i zrozpaczona,bo choć wszelkie objawy wskazywały na ciąże to test wychodził neg.ale @nie przyszła przez tydz.a w trakcie czułam sie jakby była,test drugi po tygodniu...neg.mija kilka dni i nagle bum nie wiadomo skad w wielki upał rozkłada mnie na łopatki,myśle bede chora,nawet nie poszlam do pracy taka bylam oslabiona,ale przychodzi 15.05 @ choć jak nie ona.2dni czarnych jak smoła skrzepów duża ilość ale nie rzadne chlup.no i raczej były małe.za to przez dłuższy czas jakby coś sie czyściło.teściowa zaczęła mnie straszyc,ze poronilam,ze do lekarza trzeba bo inaczej biedy sobie narobie.przepłakałam swoje,wziełam w garść i na drugi dzien byłam u dok.(nie swojego).20.05 bylam u tego lekarza.czyli gdyby sie nie spoznila @ w dniu wiz.wypadalyby dni plodne.dok.stwierdzil ze na tamten dzien ciazy nie ma,ale nie ma tez owu.ze sa uszkodzone jakies scianki i org sie czysci,ze to moze byc wina ibupromu zatoki ktory przyjmowalam wtedy z pomieszaniem z aspiryna.i od 16.05 do 20.05 bralam cyclonamine 3*2tab. a potem od 26.05 przez 14 dni 1*1tab provera i od 5dc do 9dc 1*1tab clo.w ten piatek koncze clo.i po zakonczonej kuracji lek po 7dniach kazal zrobic test,jesli wyjdzie neg kazal powtorzyc kuracje...jak dla mnie troche dziwne.kolez.jest obecnie w ciazy i robila test w 4tyg i wyszedl jej neg.dopiero w piatym wyszedl poz.a wie to bo robila jeszcze bete stad wie o tych tyg.Co bys mi teraz doradziła?????
male sprostowanie nowy dok to ten sam ktory zlecil clo w poprzednim m-cu.bylam u niego 2razy dopiero,ale jestem zadowolona,gdy tylko mnie cos niepokoi kaze dzwonic na swoja kom i spokojnie odpowiada na wszystkie pyt tel dopiero kiedy i jego zaniepokoi kaze przyjechac,nie zdziera niepotrzebnie kasy i czujesz ze go obchodzisz jakbys byla tylko ty i twoj problem,bo poprzednia pani dok z mojej miejscowosci kazdy moj niepokoj i problem zbywala''bedzie dobrze,jest pani mloda,ma pani czas na dziecko,plamienie to tez okres''itp.Poszlam do niej i mowie'' pani dok nie mialam @ tylko 1,5dnia plamien w niczym nie przypominajacych nawet najskapszej @ do tego test wychodzi raz poz raz neg...zbadala...nie ma ciazy,do widzenia.poziom hor-nie widze potrzeby AAA gdyby 3.05.09 na wizycie powiedziala mi ze byc moze to jednak ciaza ktorej ona jeszcze nie moze wykryc na badaniu ultrasonograficznym bo np dopiero doszlo do zaplodnienia i jest to tylko kilka dni,zlecila bete czy cokolwiek nie wzielabym ibupromu zatoki z aspiryna sadzac ze to przeziebienie i dzis bylabym w 8tc.a tak po tyg i dwoch dniach trafilam do mojego''nowego dok''wlasnie z moim podejrzeniem poronienia.

betsi a ty ktory cykl na clo?tez musialas zmienic lek>?ile sie starasz?my w lipsu bedzie 10m-ac
tylko trochę plany mi się pokrzyżowały mój gin prawdopodobnie wróci po 1
list. a po drugie dopadło mnie jakieś potworne przeziębienie i mam też zatkane
zatoki,głowę mi rozsadza,oddychać nie mogę a boję się cokolwiek brać w razie
ewentualnej ciąży,bo zawsze w nią wierzymy prawda? te w razie ''w''. zawsze
pomagał mi ibuprom zatoki z aspiryną ALE kiedy tak zrobiłam w kwietniu to
okazało się że chyba te ''w'' trzeba słuchać.I szperam tak w tym necie,żeby
czymś sobie ulżyć,ale nic za bardzo nie ma
ja sie mecze juz od 2 miesiecy bo tu objawy pojawiaja mi sie juz w styczniu ze wzgledu na cieplejszy klimat (teraz jest ziiimno, ale forsycje miesiac temu kwitly....). W kazdym razie moj lekarz powiedzial, ze absolutnie nie wolno cetyryzyny w ciazy brac, a to wlasnie mi zawsze pomagalo. Biore wiec (wpryskuje) sterydy do nosa i nic wiecej nie moge zrobic. Od miesiaca walcze z calych sil zeby nie brac antybiotyku, bo zawala mi zatoki. Wiem, ze w koncu bede musiala, ale jak sam lekarz powiedzial, kazdy kolejny tydzien ciazy zmniejsza ewentualna szkodliwosc podanego leku.
Plamienia w początkach ciąży-co robić?
Witam. Prawdopodobnie jestem w ciąży. Wskazuje na to test ciązowy i objawy typu: obrzmiałe, bolące piersi, zgaga i przede wszystkim brak okresu. Lekarz nie może jednak potwierdzić tego jeszcze, bo jest to 4 tydzień, więc badanie palpitacyjne nie wchodzi w grę. Martwi mnie jednak coś innego. Od dnia kiedy powinna wystąpić miesiączka do dzisiaj (czyli ok 1,5 tyg.)mam dziwne niewielkie plamienia. Lekarz przepisał mi dziś duphaston(3x1)i zalecił 2 tyg. leżenia w łóżku. Czytałam, że jest to lek na podtrzymanie ciąży. Najgorzej z tym leżeniem w łóżku. W tym momencie nie bardzo mogę pozwolić sobie na ten komfort ze względu na pracę. Czy któraś z Was była lub jest w podobnej sytuacji? Co robić? Może jednak ten lek zahamuje plamienia i niekonieczne jest leżenie w łóżku?
Dodam, że przez pół października chorowałam- antybiotyk na zainfekowaną krtań i tchawicę,inhalacje hydrocortisonem, potem leki na zatoki i jakby było mało zastrzyk znieczulający na silny ból żołądka + zakażenie bakteryjne w obrębie narządów płciowych.
Wyjątkowo pechowy miesiąc. Czy może to mieć wpływ na dziecko i te dziwne plamienia? Lekarz właściwie zignorował moje pytania...
Pozdrawiam. Z góry dziękuję za każdą odpowiedź, M.
Zrób prześwietlenie, tylko dopilnuj, żeby osłonili brzuch ołowianym
fartuchem. Ząb i zatoki są raczej daleko od brzucha.

Zresztą osłanianie brzucha przy zdjęciach RTG innych części ciała
powinno być rutynowe u kobiet w wieku rozrodczym. Po prostu zakłada
się, że kobieta może być we wczesnej ciąży i nie wiedzieć o tym.
Tylko córa i lekarka jej ustaliła całą ścieżkę leczenia wprzód aż na 2
miesiące, drogie to cholerstwo, już stówka mi pękła na te jej zatoki ale
postanowiłam się zastosować. Jak po tych 2 miesiącach znowu będzie tak często
chorować to chyba sobie odpuszczę kiedykolwiek.
A ja sama właśnie w ciąży brałam na katar jakieś, bo w ciąży to prawie nic nie
wolno, ale żem dobrego zdrowia to katar szybko przeszedł, chyba sam z siebie.
Ale wiesz co ja chyba sobie tą aletrę sama kupię. Tylko, żeby mi ktoś jeszcze
napisał czy homeopaty można łączyć z hormonami na pewno? Bo ziół np. nie można,
gdzieś wczoraj wyczytałam.
Ale chyba można, bo logicznie rzecz biorąc zdrowe kobiety mają w sobie te
hormony, których nam brakuje i wtedy nie ma w ogóle problemu. Dobrze dedukuję?
czy tabletek powodują poronienie??
czy zażywanie tabletek (różnych, przeciwbólowych, na grypę, na inne
dolegliwości) może spowodować ryzko poronienia w przyszłosci??? Ja raz już
poroniłam w lipcu będę się starać ponownie o dziecko, ale od stycznia cały
czas mam problemy ze zdrowiem, zatoki, gardło, bóle różnego pochodzenia,
grypa i cały czas biorę jakieś lekarstwa, chcę już to odstawić, ale nie wiem
czy mój organizm pozbędzie się tych wszystkich toksyn do czasu ciąży i czy
nie wpłynie to negatywnie na ciąże. Prosze napiszcie co o tym myślicie.
Pozdrawiam
Jeśli chodzi o zaliczanie ostatnich 2 tyg do macierzyńskiego to takie praktyki
ZUS stosuje w przypadku gdy zwolnienie zostało wystawione przez lekarza
ginekologa - już tłumacze dlaczego. Poprostu każdy lekarz ginekolog wam powie
że po 38 tyg ciąży nie ma już obawy i zagrożenia wcześniejszym porodem, wiec
teoretycznie każda juz moze rodzić, odstawiając leki itp. Z tego samego
założenia wychodzą orzecznicy ZUSu. Jeśli nie chcecie mieć zaliczonego
zwolnienia do macierzynskiego to bierzcie zwolnienie np. na angine czy zatoki
od rodzinnego ))
Gratulacje echoo, dużo powodzenia w nowej pracy!!!, 9 dni tylko szukałaś -
super, chyba niezły fachowiec z ciebie ))
Ja akurat wczoraj miałam bardzo kiepski dzień w pracy, szef się czepiał o każdy
drobiazg i zamiast powiedzieć o co mu chodzi, cały czas miał o coś pretensje,
koszmar. W domu byłam do niczego, najpierw zasnęłam w ciuchach razem z Dosią, a
później pół nocy nie mogłam spać. Mąż za to kochany, wrócił bardzo późno, ale
sam przygotował sobie obiad i pomył naczynia po całym dniu, no i mogłam się
przytulić do niego i popłakać na jego ramieniu, bardzo mi pomógł, lepiej się
dzięki temu poczułam. Czasami mam dość swojej pracy, brrrrr.
Żyrafko, kuruj się biedactwo, herbata z cytryną i miodkiem, bomba, niestety nie
pamiętam nazwy ale ja w ciąży mogłam brać homeopatyczne tabletki na katar i
zatoki - bardzo mi pomogły, ale nazwę mam w domu, mogę podać dopiero jutro ((
Dużo siły i zdrówka szybkiego powrotu życzę.
Co do antybiotyków to chyba rzeczywiście lepiej ostrożnie, nasze maleństwa
takie małe jeszcze, ale czasami lepiej szybko zwalczyć infekcję niż ma się
długo ciągnąć i mogą dochodzić powikłania, ale niestety do rozeznania co kiedy
podać jest potrzebny dobry pediatra - ja jeszcze nie znalazłam (((
Wracam do pracy, dużo zdrówka dla mam i maluszków
Mariolka na tej stronie znajdziesz te leki:

www.boiron.pl/
na katar CORYZALIA (tabletki do ssania chyba 30 sztuk w opakowaniu) a na
przeziębienie OSCILLOCOCCINUM (granulki pod język)
(ceny nie pamiętam dokładnie za opakowanie około 10 zł)
sa też na gardło itp, ale nie wiem co Cię męczy, a jak śpisz to koniecznie
wysoko sie układaj, najlepiej dwie poduchy pod głowę, prawie półsiedząco, dużo
lepiej się oddycha.
A no i jak masz to zrób sobie inhalację, inhalację można w ciąży, najlepiej
kropelki do inhalacji specjalne w aptece kupić, to bardzo pomaga, albo
powdychać nad miseczką z gorącą wodą, albo chociaż na chusteczce albo jak masz
takie lampkę oliwną lub na śieczke podgrzewacza, gdzie się wodę też wlewa to do
niej kilka kropel, wiem, że nie pachnie super, ale odblokowuje nos i zatoki.

napisz co i jak, czy już trochę lepiej.

p.s. poza tym przekrwienie nosa i nieżyt nosa, to niestety też dyskomfort
kobiet w ciąży.
a ja polecam..kanapeczki z czosnkiem -jesli Wam przejda przez gradlo...;)
bo ja chociaz normalnie czosnek lubie...to teraz nie tkne:/ ;)
Jeśli kanapeczki z czosnkiem nie pasują...to proponuje aliofil - tyz
czosnek...ale aptekowy w tebleteczkach..Jest mało przetworzony...-czuć to
wyjątkowo, jak się wyłuska tableteczkę z folijki...:/

A oprócz rzeczy czosnkowych - rumianek działa przeciwzapalnie, lipa bardziej
napotnie, septosan na plukanie gardla...
Zatoki - homeopatyczny sinuspax...na mnie dziala super! a baardzo czesto mam z
zatokami problemy...Ani drogi nie jest..a jako homeopatyczny jest bezpieczny w
ciąży...

pozdrowionka
Witam, pytałam koleżanki - lekarki o wapno i powiedziała, że można w ciąży je
brać. Co do zatkanych zatok - mam jeszcze jeden "patent" na nie: rozgrzać sól
kichenną na patelni (nie przypala się, sprawdzałam, tylko trzeba mieszać),
potem przesypać ją w ściereczkę (złozoną podwójnie, zeby sól nie wypadała przez
oczka w tkaninie) i przykładać na zatoki. UWAGA! najpierw sprawdzić, czy nie
jest za gorąca, bo mozna się łatwo oparzyć. Potem naturalnie trzeba siedzieć w
domu, żeby nie przewiało rozgrzanych zatok. Plusem jest to, że sól bardzo długo
trzyma ciepło. Mam co roku straszne wiosenne i jesienne katary i takie okłady
pomagały po 2-3 dniach (robiłam je przeciętnie 3xdziennie). Pozdrawiam.
Ja też się ciągle denerwuję mimo tego, że to dopiero pierwszy cykl starań. Nie
mierzę temperatury, nie robię testów owu i zastanawiam się czy moje starania
mogły być mimo tego owocne. Wydaje mi się, że tym razem się nie udało. Poczekam
do niedzieli, jeśli koczkodan mnie nie odwiedzi(a łudzę się, że nie) to zrobię
test. Poprzednio kiedy byłam w ciąży, nim się dowiedziałam, że jestem, żle się
czułam, robiło mi się słabo, ciągle byłam śpiąca i głodna. Teraz nic. Już w
kwietniu miałam się starać o maluszka, ale ciągle coś mi przeszkadzało: a to
przeziębienie, a to chore zatoki, a to zapalenie jajników. Jestem złą, tak
bardzo chcę mieć drugie dziecko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Witajcie-teoria obniżonej odporności sprawdza sie u mnie. W terminie @ to
najczęsciej boli mnie gardło-mój słaby punkt i czuje śie rozbita itd albo cos
naprawdę mnie dopada. Zatoki - też cos mi tam spływa ostatnio. Ja dzis walczę
drugi dzień z migreną. Mam tylko ibum a ze jakos sie nakręciłam odnośnie ciązy
to piłam w nocy Oli panadol w syropku-słodkie a fuj!
ja przeszłam cytomegalię pod koniec ciąży (ale nadkażenie, a nie zakażenie
pierwotne, bo wcześniej miałam już kontakt z wirusem). Nie leczyliśmy niczym,
dziecko urodziło się zdrowe, choć najadłam się strachu
Wcześniej miałam raz katar i zatoki chore (6 miesiąc ciazy, brałam sinupret -
taki roślinny lek na rozrzedzenie wydzieliny i paracetamol), i grype zoladkowa w
8 miesiacu (wyladowalam w szpitalu, tam dali mi antybiotyk, ktory pozniej sama
odstawilam bo wydawalo mi sie ze pogarsza i tak monstrualna biegunke ktora mialam)
Nie przejmuj sie, bo to dzidzi szkodzi. Szybkiego powrotu do zdrowia!
Przede wszystkim - gratulacje!

Co do reszty:
- skończ z dietą, zacznij się racjonalnie odżywiać,
- wzięłaś leki, stało się, następnym razem uprzedź lekarza, że jesteś w ciąży,
- zrobiłaś prześwietlenie, stało się - i tak dobrze, że zatoki, a nie np. dolny
odcinek kręgosłupa,
- opryszczka w ciąży to częsta przypadłość, trzeba tylko zapytać lekarza,
co można na nią stosować, bo zovirax nie jest wskazany.

Kobiety robią różne rzeczy, nie wiedząc, że są w ciąży, a potem jednak rodzą
zdrowe dzieci, więc się uspokój, bo najmniej wskazane są nerwy. Teraz po prostu
musisz pamiętać, że już jest was dwoje, a na pewno wszystko będzie dobrze.
Po pierwsze czy ktos moze polecic Tatance w smsie, bo pewnie do kompa nie ma
sily zagladac, kropelki inhalacyjne o nazwie inhalaol. Mi pomagaly na zatoki, a
nie raczej taki naturalny ziolowy lek do inhalacji nie powinien byc zabroniony
kobietom w ciazy. Tatanko trzymaj sie!!! Bardzo mi przykro z powodu klopotow
zdorowtnych jakie macie Sciski i calusy dla Ciebie i Twojego M.

CO do mnie to juz troche lepiej psychicznie fajny dzien spedzilismy poza
domem Niestety mam problem i odrzuca mnie od kompa... U mnie nic sie nie
dzieje wiec nie mam ze swej strony o czym pisac...

Zuza trzymam mocno kciuki!!!!
Ja mam dzis trzecia z rzedu "sobote". Zaraz lece sie pakowac, tylko pisze do
Was, poki meza nie ma i nie marudzi, ze siedze przed kompem.
Balbinko, gratuluje wspanialej BETY!!! Dbaj o siebie i malenstwo!
Jaaniu, dobrze, ze wyniki ok... pewnie wkrotce bedziesz miala kolejne
potwierdzenie, ze wszystko gra!
Abie, jak dobrze, ze sie pojawilas!
Horticzko, Tomek jest przesliczny!Te oczy...
Dziekuje dobrej duszy za foto Zosi - tez male cudo!
Bebell, poza dniem (piatek 15) nie zostalo jeszcze nic ustalone. jakos tak, zeby
jak najwiecej Was moglo sie pojawic... Juz nie moge sie doczekac!
Chrumpsie, zatoki lepiej?
Nie wiem, co jeszcze
Ja na szczescie jade na swieta do domu. nie wyobrazam sobie Bozego Narodzenia
tutaj. to pewnie najsmutniejsze moje swieta by byly. Moja mama powiedziala
kiedys przed slubem: "Biedny P., juz nigdy nie spedzi swiat ze swoja rodzina"
No bo skoro mieszkamy tu, to na swieta trzeba pojechac do PL. Bardzo mi to
na reke no i na razie maz nie protestuje. No i ciazy ani dzieci brak, wiec
mozna stosunkowo latwo sobie podrozowac.

Kochana Yskyerka zapisala mnie do slynnej doktor K. i zdaje sie, ze zalapalam
sie na promocje swiateczna i za wizyte zaplace 33 zl

Lece sie pakowac.
Przeprowadzka do Walii
Czesc,
Od 7 miesiecy mieszkam z mezem i 20-miesieczna coreczka w Bristolu. Niestety
firma meza przenosi sie do Newport w Walii, a my chyba razem z nia. Jestem
obecnie w 4 miesiacu ciazy Tu w Bristolu mam milego lekarza GP i swietna
polozna, a w Walii? - nie wiem jak bedzie. Mam nadzieje, ze w calej UK
obowiazuje te same zasady typu - popularne porody w domu (bardzo bym chciala
rodzic wlasnie w domu!) darmowe korzystanie z basenu w najblizszym centrum
sportowym itd itp. Wiecie cos o tym?
Niektorzy moi tutejsi znajomi (nie Polacy) nie przepadaja za Walia, choc nie
potrafia dokladnie powiedziec dlaczego.
Wicie cos na ten temat? Mozecie polecic jakies ciekawe miejscowosci (jak
najblizej Zatoki Bristolskiej) A moze sa miejsca, ktorych lepiej unikac?

pozdrawiam
---Straszą mnie, że jestem w ciąży ;(----Pomóżcie.
Witajcie
Wczoraj miałam ból gardła, głowy i mdłości...Wymiotowałam 3 razy. Zwolniłam
się z pracy i poszłam dziś do lekarza (moje rozpoznanie to Zatoki). Lekarz
pierwszy tekst do mnie: "moze Pani jest w ciąży". Powiedziałam :"raczej nie,
biorę regularnie pigułki". Ale biorąc pod uwagę fakt, że każdy komu mówiłam ,
że się źle czuje pytał czy może jestem w ciązy, zaczęłam się bać. Tylko, że
skąd ból gardła??i głowy??? A więc ZADAJĘ PYTANIE: czy biorą od dwóch lat
pigułki, i jeśli miałam okres tydzień temu jest możliwe bym była w ciązy???
Biorę pigułki regularnie , zawsze od ok 20 do 22 godziny codziennie...

Pozdrawiam i proszę o odpowiedź...

Monika
Pytanie do dr. Koala...proszę o odpowiedź.
Witam
Wczoraj miałam ból gardła, głowy i mdłości...Wymiotowałam 3 razy. Zwolniłam
się z pracy i poszłam dziś do lekarza (moje rozpoznanie to Zatoki). Lekarz
pierwszy tekst do mnie: "moze Pani jest w ciąży". Powiedziałam :"raczej nie,
biorę regularnie pigułki". Ale biorąc pod uwagę fakt, że każdy komu mówiłam ,
że się źle czuje pytał czy może jestem w ciązy, zaczęłam się bać. Tylko, że
skąd ból gardła??i głowy??? A więc ZADAJĘ PYTANIE: czy biorą od dwóch lat
pigułki, i jeśli miałam okres tydzień temu jest możliwe bym była w ciązy???
Biorę pigułki regularnie , zawsze od ok 20 do 22 godziny codziennie...

Pozdrawiam i proszę o odpowiedź...
Chore zatoki a ciąża - pomóżcie!
No więc mam od wczoraj problem z zatokami. A ponieważ jestem w 8. m-cu ciąży,
wolałabym skupić się na domowych sposobach leczenia zatok. Macie jakieś
wypróbowane metody - tzw. "babcine"? :-)
Aha, czy inhalacje WICK-iem Vapo Rub są dozwolone dla kobiet w ciąży (bo
nigdzie nie mogę znaleźć jasnej odp., a to mi zazwyczaj pomagało...).
Doradźcie coś, proszę.
Z góry wielkie dzięki :-)
hmm, operacja... a ile czasu minęło od ostatniego okresu?

Wiesz co, u mnie w 5 tygodniu licząc od ostatniej @ wykryto torbiel w jajniku 8cmx5cm, niezła, co? :)
Beta rosła słabo,pęcherzyka w macicy nie było, tez podejrzewali ektopową,ale zmieniłam lekarza - kazał obserwować i czekać, dostałam duphaston 2x1. W 9tc torbiel miała już 12cm x6 cm. Aha, i oczywiście pojawił się pęcherzyk, potem zarodek, a w 8 tygodniu biło serce. Lekarz powiedział, ze zrobi operację jak będę ok 15 tygodnia. W 12 tc trafiłam do szpitala z bardzo lekkim plamieniem - w nocy to zauważyłam więc biegiem na IP, poleżałam 5 dni na obserwacji, torbiel urosła do 13 cm. Ordynator uznał jednak, ze wycinać jej nie będą bo nie ma stanu ostrego- nie pękła, nie skręciła się. Zmieniłam znowu lekarza, szpital tez. Dostałam duphaston 3x1, asmag forte 3x2. nospę 2x1 i luteinę 2x1. Po dwóch tygodniach torbiel ma 10 cm :D
Jeszcze jedna wizyta w szpitalu mnie czeka bo moja nowa pani doktor chce mnie pokazać jeszcze jakiemuś lekarzowi i wtedy podejmą decyzję, czy robić operację.
Chwilowo nic nie uciska macicy, jajnik razem z torbielą przesunął się do zatoki Douglasa więc jest pewna szansa, że doczekam do cesarki

Generalnie wolałabym uniknąć operacji teraz, bo straciłabym jajnik no i jednak operacja w ciąży to operacja w ciąży...
Na chore zatoki możesz spokojne brać Sinupret-tabletki które maja
działanie mukolityczne, pomogą też odkrztuszać kaszel.Możesz też
kupic jakis syrop,np Stodal jest bezpieczny w ciąży.Jednak polecam
wizytę u lekarza, byc może trezba włączyc antybiotyk.

A zabronili stosowac w ciąży czy zabronili w ogóle używac lampy na chore zatoki?
Pytam z ciekawości, bo większośc lekarzy nie wie co to za lampa i zabrania "na
wszelki wypadek". Może dlatego nie przyszło mi do głowy, żeby o to kiedykolwiek
zapytac...
U mnie wszyscy lekarze zabraniają stosowania jakiejkolwiek homeopatii w ciąży,
bo tak do końca nie wiadomo co to jest... Ale nie widzą przeciwwskazań, żeby pic
syropy Drosetux lub Stodal ;-)
A u mnie na zatoki świetnie sprawdzają się inhalacje z soli fizjologicznej. Ale
w ciąży nie stosowałam, inhalator kupiłam dopiero jak już miałam dziecko. Samo
psikanie też nie działało.
do gardła tantum verde
do nosa jakieś krople homeopatyczne, jak zatoki będą zapchane to do łykania
ziołowe tabletki sinupret polecam (właśnie skończyłam taką kurację z polecenia
lekarza -22 tydzień ciąży)
no i dużo pić, dużo witaminy C w naturze czyli owoce :)
zdrowia!
zatoki- opinie dwóch lekarzy- chyba oszaleje:(
Jestem w 23 tyg. ciąży. To moja druga ciąża, w której ciągle jestem chora ;-( i niestety ciągle niedoleczona. Skutkiem tego jest zielony katar trwający od 10 dni. Chodzę jakby ze spinaczem na nosie. Nie czuję żadnych zapachów, nie mogę jeść, spać ani normalnie funkcjonować.
W środę byłam u laryngologa. Oczywiście silne bakteryjne zapalnie zatok. Przepisała mi krople do nosa z antybiotykiem (hydrocoritizoni 0,1 - gentamycini 0,01 - ephedrini 0,3 - ag. destil 10,0). Jeszcze ich nie brałam bo w czwartek udało mi skonsultować z zaprzyjaźnionym z rodziną laryngologiem (nie wiem czy na szczęście czy nie). No i klops bo ten drugi powiedział, że w życiu jakby był w ciąży by tego nie wziął. Przepisał mi disophhrol, eurespal i sulfarinol do nosa.
I nie wiem co mam teraz robić. Bardzo dużo czytałam na temat tych leków. Wychodzi na to że ten drugi zestaw leczy tylko objawowo. A ja nie chce już wracać do tego. Chcę się wyleczyć i normalnie funkcjonować.
Ta pierwsza lekarka bardzo długo się zastanawiała co mi przepisać i stwierdziła, że w tak niskich stężenaich mogę wziąść te krople.
Nie wiem co robić jestem totalnie wykończona tym zatkanym nosem i zdesperowana. Chciałam mieć pewność konsultując się u dwóch lekarzy a otrzymałam dwie różne opinie. Normalnie bym skonsultowała to z moim ginekologiem ale niestety jest na urlopie jeszcze cały tydzień.

Może któraś z Was brała lub zna te leki. Może Pani doktor się wypowie... Naprawdę liczę na rady
No cóż, mam ten sam problem, z tym, że ja lecze zatoki juz 1,5 m-ca.
Przy pierwszej wizycie dostałam od razu antybiotyk duomox, brałam 10
dni. Poprawa była na 3-4 dni. Potem znowu wrócił katar ropny ale bez
krwi.
W środę poszłam ponownie do laryngologa, pobral wymaz z nosa i oddał
na posiew, pewnie czeka mnie kolejna kuracja antybiotykowa. Obecnie
do momentu odebrania wyników biore mucofluid, dicortineff i sterimar
z Cu.
Powiem tak, nie wyleczone zatoki będą sie ciągnęły za Tobą a stan
zapalny w ciąży to nie jest nic dobrego. Może zrób wymaz z nosa ? Ja
bym zastosowała kurację pierwszego lekarza.
tez choruje od poltora miesiaca,potem jest mala poprawa,wychodze na dwor po
chleb i znow sie zaczyna...mam dosyc czosnku,cytrusow,herbat,napoji
rozgrzewajacych,generalnie mam dosyc ciazy...
Na zatoki biore euphorbium (tak mi dziewczyny z forum doradzily-rewelacja),na
bol gardla tantum verde,lekarz powiedzial zebym brala tez rutinoscorbin 3x2 i
jadla jedna cytryne z cukrem dziennie (ale naprawde cytryny mam dosyc,wiec
zastepuje innymi cytrusami etc.)...
Trzymam kciuki zebys szybko wyszla z tego wszystkiego...wiem jakie to jest
uciazliwe-sama jestes ciezka i jeszcze cie to wszystko meczy...ja do tego mam
okropna zgage i brak apetytu...zwariuje...
Homeopatia w ciazy
witajcie, jestem w 6-tym miesiacu ciazy i ciagle choruje na gardlo i
zawalone zatoki. juz 2 razy bralam antybiotyki i nie chcialabym tego
znow powtarzac. czy moglibyscie polecic cos na te przypadlosci, co
moga brac kobiety w ciazy? nie wiem juz co mam robic, ciagle choruje
i nie moge sie wyleczyc. nie stosowalam wczesniej homeopatii, ale
slyszalam, ze w ciazy mozna. czy orientujecie sie czy to jest
bezpieczne?
zatoki....MAKABRA - bylam chora!
Hej
Odkad glut poszedl do przedszkola w domu ciagle ktos choruje,
najpierw Filip - 2 tygodnie bylam z nim w domu, zreszta do dzis jeszcze kaszle,
M tez byl chory miesiac temu ale wzial antybiotyk.
a ja probowalam sie trzymac, bo w ciazy jestem to domowymi sposobami.
Przeszlo. POtem znow cos mnie bralo i baralam Bioparox przez tydzien (taki
miejscowy antybiotyk do nosa i gardla) no i nie pomoglo
tak mi zchodzilo z nosa ze az sie cos zatkoalo i maiala koszmarny, tragoczny
bol glowy od zatok,
doslownie czulam kazda kosc czaski!!!! i kazdy kanal zatok...
nie yslalam ze tak moze bolec glowa....
no i nie obylo sie bez antybiotyku. dostalam Duomox.
trudno, kobity w ciazy tez biora antybiotyk jak trzeba, coz nie bylo wyjscia...
wzialem go juz drugi dzien i czuje ulge )))))) nie jestem jeszcze zdrowa ale
przynajmniej moge siedziec z otwartymi oczami.
i glowa mnie nie boli!!!!
to tyle
wyzalilam sie

a wam zycze zdrowia
swoja droga zastanawiam sie czy wczesniej byly az talie wirusy mutujace?
wydaj emi sie ze jak bylysmy male to byla angina, grypa, i inne tam
a teraz
widze ze lekarze nie radza sobie z wirsami ktore potem mutuja i przksztalcaja
sie w bakteriologiczne choroby

hmmmmm tez tak myslicie?
naokolo mnie to jakas epidemia, wszyscy sa chorzy, albo wychodza z choroby
albo dopiero zaczynaja....makabra
zatoki- dwie opinie-zaraz oszaleję
Jestem w 23 tyg. ciąży. To moja druga ciąża, w której ciągle jestem chora ;-(
i niestety ciągle niedoleczona. Skutkiem tego jest zielony katar trwający od
10 dni. Chodzę jakby ze spinaczem na nosie. Nie czuję żadnych zapachów, nie
mogę jeść, spać ani normalnie funkcjonować.
W środę byłam u laryngologa. Oczywiście silne bakteryjne zapalnie zatok.
Przepisała mi krople do nosa z antybiotykiem (hydrocoritizoni 0,1 -
gentamycini 0,01 - ephedrini 0,3 - ag. destil 10,0). Jeszcze ich nie brałam bo
w czwartek udało mi skonsultować z zaprzyjaźnionym z rodziną laryngologiem
(nie wiem czy na szczęście czy nie). No i klops bo ten drugi powiedział, że w
życiu jakby był w ciąży by tego nie wziął. Przepisał mi disophhrol, eurespal i
sulfarinol do nosa.
I nie wiem co mam teraz robić. Bardzo dużo czytałam na temat tych leków.
Wychodzi na to że ten drugi zestaw leczy tylko objawowo. A ja nie chce już
wracać do tego. Chcę się wyleczyć i normalnie funkcjonować.
Ta pierwsza lekarka bardzo długo się zastanawiała co mi przepisać i
stwierdziła, że w tak niskich stężenaich mogę wziąść te krople.
Nie wiem co robić jestem totalnie wykończona tym zatkanym nosem i
zdesperowana. Chciałam mieć pewność konsultując się u dwóch lekarzy a
otrzymałam dwie różne opinie. Normalnie bym skonsultowała to z moim
ginekologiem ale niestety jest na urlopie jeszcze cały tydzień.

Może któraś z Was brała lub zna te leki. Może Pani doktor się wypowie...
Naprawdę liczę na rady

>