Szukaj:Słowo(a): zator-plucny pl
Dobry wieczór,

jeszcze jedno moje zapytanie - mam nadzieję, że tym razem ostatnie. Będę
wdzięczna za korektę mojego tłumaczenia tego fragmentu:

"RÜ.-A. d. Thorax 2 Eb. v.25.7.2006: Linksventrikulär belastetes Herz.
Grenzwertig kräftige zentrale Pulmonalvenenzeichnung. Keine manifeste
Lungenstauung. Keine pneumonischen Infiltrate. Im beiden Lungen keine
Rundherde. Narbe im basalen Anteil des linken Oberfeldes mit Hilusverzierung
nach craniolateral."

"RTG klatki piersiowej 2 poziomy (???) z dn. 25.07.06.: Serce obciążone po
stronie komory lewej. Przy wartościach granicznych wyraźny centralny rysunek
żył płucnych. Brak widocznych zatorów płucnych. Nie stwierdza się
pneumonicznych zmian naciekowych. W obydwu płucach brak zmian ogniskowych. W
części podstawnej pola szczytowego lewego widoczna blizna z wnęką (ornamentem
wnękowym???) w kierunku czaszkowo-bocznym."

Mam nadzieję, że nie nadużyję tym razem Państwa pomocy (przede wszystkim
Piotra).

Pozdrawiam serdecznie
Anna Tupaj

Przyczyną śmierci Kamili Skolimowskiej był zator tętnicy płucnej - poinformowali oficjalnie Polski Związek Lekkiej Atletyki oraz rodzina. Zdaniem Roberta Skolimowskiego, ojca mistrzyni olimpijskiej w rzucie młotem, powodów, które przyczyniły się do zgonu, mogło jednak być kilka.
Robert Skolimowski, w przeszłości ciężarowiec (mistrz i wicemistrz świata juniorów, szósty w moskiewskich igrzyskach), w rozmowie z PAP powiedział:

- Po konsultacji z lekarzami specjalistami twierdzę, że do zgonu Kamili mogły się przyczynić uwarunkowania genetyczne, które spowodowały śmierć brata żony (była dyskobolką) - Edwarda Wenty. Zmarł niemalże w taki sam sposób jak Kamila, we wrześniu 2008 roku. Te uwarunkowania przeszły na jego syna, Sebastiana, strongmana, wicemistrza świata, który w porę podjął stosowne leczenie.

Więcej na temat:
Źródło tematu:
http://sport.onet.pl/0,12...,wiadomosc.html
"Przegląd Sportowy": nasza mistrzyni nie żyje
Dramat. Wczoraj zmarła nagle podczas zgrupowania w Portugalii Kamila Skolimowska, mistrzyni olimpijska z Sydney w rzucie młotem. W listopadzie nasza mistrzyni skończyłaby 27 lat...

"Sport": Kamila Skolimowska nie żyje
Smutna, nieprawdopodobna wręcz w swej tragicznej wymowie informacja nadeszła z Portugalii: Kamila Skolimowska, mistrzyni olimpijska z Sydney w rzucie młotem, nie żyje.

"Gazeta Wyborcza": zmarła Kamila Skolimowska
Mistrzyni olimpijska w rzucie młotem z 2000 roku zmarła podczas zgrupowania w Portugalii. 26-letnia sportsmenka źle się poczuła w trakcie treningu. Po przewiezieniu do szpitala straciła przytomność i zmarła mimo trwającej reanimacji. Przyczyną śmierci był prawdopodobnie zator tętnicy płucnej.

"Fakt": Kamila Skolimowska nie żyje
Kamila Skolimowska, mistrzyni olimpijska z Sydney, nie żyje. Lekkoatletka zasłabła podczas drugiego środowego treningu. Wcześniej skarżyła, że nie czuje się dobrze.

Z ONET.PL
http://www.med.wroc.pl/laboratoria/normy.htm#19

KINAZA KREATYNOWA - CK
Jest to enzym zlokalizowany głownie w mięśniach prążkowanych, mięśniu sercowym i mózgu. Wzrost aktywności tego enzymu w surowicy dowodzi zawsze martwicy komórek. Wzrost aktywności CK do 2850-9250 U/l, może pojawić się przy zawale mięśnia sercowego ( obserwuje się jej podwyższenie już po 6 godzinach od wystąpienia zawału ). Wzrost wartości do 1850 U/l pojawia się po zabiegach operacyjnych, przy urazach mięśni szkieletowych, w zapaleniu mięśni, przy urazach mięśni, przy krwawieniach podpajęczynówkowych, w niedoczynności tarczycy. Występujące w surowicy CK nie jest jednorodne. Można je podzielić na trzy frakcje.
BB-CK - frakcja mózgowa
MB- CK - frakcja sercowa
MM- CK - frakcja pochodząca z mięśni szkieletowych
ZAKRES WARTOŚCI PRAWIDŁOWYCH
Kobiety 40-285 U/l
Mężczyźni 55-370 U/l

WARTOŚCI PODWYŻSZONE
-choroby mięśni szkieletowych
-toksyczne, zapalne lub urazowe uszkodzenie mięśni szkieletowych, nadmierny wysiłek fizyczny, napad tężyczki
-choroby mięśnia sercowego, zawał serca
-choroby ośrodkowego układu nerwowego, wylewy domózgowe, napady epileptyczne
-zatory płuc
-niedoczynność tarczycy
-długotrwały wstrząs
-intensywna radioterapia
Za Onet.pl

Kamila Skolimowska nie żyje
IAR /22:00
PAP
Mistrzyni olimpijska z Sydney w rzucie młotem, Kamila Skolimowska nie żyje. Taka informacja dotarła wieczorem ze zgrupowania w Portugalii, gdzie przebywają nasi lekkoatleci.
Lekkoatletka zasłabła podczas treningu. Wcześniej skarżyła się na złe samopoczucie. Mimo reanimacji i transportu do szpitala nie udało się jej uratować.

Lekarze podejrzewają, że miała zator płuc.

Kamila Skolimowska urodziła się w 1982 roku w Warszawie. Była córką znanego ciężarowca Roberta Skolimowskiego, olimpijczyka z Moskwy z 1980 roku. Jej największy sukces to olimpijskie złoto w 2000 roku. Była medalistką mistrzostw Europy seniorów i mistrzynią świata i europy juniorów.

W listopadzie ubiegłego roku skończyła 26 lat.

Przyjaciółka: odstawiała pigułki z ginekologiem, potem i tak starania o ciążę trwały 3-4 lata, dziecko poroniła, drugie z komplikacjami urodziło się 5 lat po odstawieniu tabletek. Teraz druga dziewczyna w ciąży, ale groziła jej niepłodność całkowita, bo rozwinął się zespół policystycznych jajników oporny na leczenie (bardzo częsta dolegliwość występująca u kobiet z antykoncepcją hormonalną).

Dopiero co a pożegnalibyśmy inną panią, która zignorowała zagrożenie zatorowością, zwichnęła nogę i nieomalże skończyło się to jej śmiercią: zator tętnicy płucnej.

Dziewczyna - moja podopieczna - w wieku 21 lat dowiedziała się, że matką nigdy nie będzie: przepisywane przez fachowca tabletki ją obezpłodniły - endometrium po odstawieniu leków nie podjęło ponownej przemiany.

Wszystkie panie pod opieką różnych lekarzy, to same konowały w moim mieście jakby nie było wojewódzkim pracują ;(
Ramones cos ci sie pomylilo
Gdy jest slaba krzepliwość krwi tj hemofilia to sie skrzepy nie tworza bo jak moga?
A co do zatoru to:

1 Zatorowosć plucna jest stanem chorobowym powstalym na skutek zatkania uposledzenia przeplywu krwi przez tetnice plucne spowodowane materialem zatorowym, ktory przemieszcza sie najczesciej z ukladu zyl konczyn dolnych lub miednicy malej.
2. Zatorowosc plucna jest powszechnym stanem klinicznym, moze wystapic u pacjentow w roznym wieku, zarowno zdrowych (kobiety ciezarne, kobiety zazywajace srodki antykoncepcyjne) jak i po drobnych czy rozleglych zabiegach operacyjnych zwlaszcza ginekologicznych, urazach (zlamania konczyn dolnych), unieruchomieniu, a takze u pacjentow po udarach z niedowladem oraz ciezko chorych internistycznych lub kardiologicznych, oraz u osob otylych, wykonujacych sporty wysilowe i ciezarowe
** Zakrzepica żył głębokich na skutek niskiej aktywności fizycznej (DVT)

Podczas długiej podróży samolotem, gdy pasażer przez dłuższy okres czasu zajmuje pozycję siedzącą – istnieje możliwość, że wystąpią u niego zakrzepy w kończynach. Z reguły nie ma żadnych objawów, ale czasami można spostrzec opuchnięcie oraz zdrętwienie kończyn. W bardzo rzadkich sytuacjach, gdy zakrzep jest bardzo rozległy, jego cząstki mogą się oderwać i wędrując w krwioobiegu dostać do serca lub płuc, powodując zatory płucne co prowokuje bóle klatki piersiowej, niewydolność płuc a może doprowadzić nawet do nagłej śmierci). Objawy te mogą wystąpić nawet do kilku dni po przelocie. Prawdopodobieństwo zaistnienia tej choroby jest minimalne, jednak przed podróżą z porady lekarskiej powinny skorzystać osoby:

• u których wystąpiły już zakrzepy żylne, zatory płucne;
• po operacji lub po urazach;
• mające wrodzone zaburzenia krzepnięcia krwi;
• mające żylaki żył;
• z nadwagą;
• chorujące na choroby nowotworowe;
• stosujące terapię hormonalną;
• nałogowi palacze;
• kobiety w ciąży;

Choroby można uniknąć dzięki:
• piciu dużej ilości napojów zwłaszcza wody a unikaniu alkoholu i kofeiny;
• ćwiczeniom zginania nóg i rozciągania rąk co 30 minut;
• unikaniu krzyżowania nóg podczas siedzenia;
• noszeniu luźnych, wygodnych ubrań podczas podróży;
• unikaniu przyjmowania środków nasennych;



trochę więcej tutaj
26-letnia mistrzyni olimpijska z Sydney Kamila Skolimowska nie zyje. W środe Kamila zasłabła na siłowni,została ocucona i wezwano karetke. W karetce raz jeszcze zasłabła-mimo reanimacji nie udało się jej uratować. Prawdopodobne przyczyny zgonu,to zawał serca, lub zator tętnicy płucnej.

http://sport.wp.pl/kat,1762,title,Kamila-Skolimowska-nie-zyje,wid,10865196,wiadomosc.html?ticaid=17881

[*
Z dzisiejszego dnia płyną same dobre wieści!
Wynik 8:0!!
Pytania różne, Misha już zapodał swoje-były także:
- SLE,rak sutka,podłoże genetyczne nowotworów,ch. naczyń.
Mój zestaw to: zator krzyżowy, pneumocystowe zapalenie płuc, melanoma malignum - gdzie pierwotnie się lokuje i gdzie przerzutuje oraz pytanie w jakiej marskości wątroby zleciłbym badanie p-ciał p/mitochondrialnych?
Dziś był świetny dzień nie da się ukryć!Prof. patrzy na oceny i opinie asystentów także przy ogólnym rozliczeniu jednak jest to brane pod uwagę,ale jeśli ogląd sytuacji jest na plus to nie skrzywdzi człowieka!
Pamiętajcie że każde rzucone zdanie musi być poparte argumentem więc wymienienie listy...czegokolwiek musi być uzasadnione a to że wspomni się o jakimś badaniu musi być poparte, tym o co w nim chodzi?
Może to truizm ale zaczynajcie (starajcie się) od grubych,ogólnych rzeczy na dany temat w których się orientujecie i potraficie je rozwinąć wówczas rozmowa trwa 10 min i do domu!
W samo południe rozpoczęło się pożegnanie tragicznie zmarłej Kamili Skolimowskiej. Złota medalistka w rzucie młotem z Sydney spoczęła na Cmentarzu Wojskowym w Warszawie, w towarzystwie innych mistrzów olimpijskich, m.in. Władysława Komara i Tadeusza Ślusarskiego.

Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się mszą świętą w Katedrze Polowej Wojska Polskiego przy ulicy Długiej na Starym Mieście. Następnie kondukt pogrzebowy przeszedł na Cmentarz Wojskowy na Powązkach, gdzie pochowani są m.in. zmarli tragicznie w 1998 roku mistrzowie olimpijscy - w pchnięciu kulą Władysław Komar i w skoku o tyczce Tadeusz Ślusarski. Trumna z ciałem mistrzyni olimpijskiej Kamili Skolimowskiej została przetransportowana do Warszawy w poniedziałek.

Kamila Skolimowska, złota medalistka z Igrzysk Olimpijskich w Sydney w 2000 roku, zmarła nagle podczas zgrupowania lekkoatletów w Portugalii 18 lutego. Jak wykazała sekcja zwłok, przyczyną zgonu mistrzyni był zator tętnicy płucnej. Kamila Skolimowska miała 26 lat.

POŻEGNANIE KAMILI SKOLIMOWSKIEJ: www.tvn24.pl/-1,1588119,0,1,,wiadomosc.html
1.przetłumacz i odmień

os frontale,foramen cruciatum dorsale, neurosis acris, arteria perforans, tempus felix, cor pulmonale, cartilago nasalis accesoria, necrosis gravis,ulcus recens, rammis communicans

2.podaj formę postawową, znaczenie, typ odmiany, rodzaj, okresl przypadek

reni,corda,symptomata,iniectionum,necrosim, cute,pancreas, sternosi, dentes,ossa,crus,neoplasmata,retium,necrosi

3przetłumacz na łacine

zakrzepica żył nerkowych, obserwacja w kierunku zatoru tętnicy płucnej prawej, gruczolakorak z przerzutami,rak żołądka z przerzutami do wątroby, gałąz współczulna do zwoju rzeskowego, wrzód rogówki dziurawiejący, obserwacja w kierunku nadczynności tarczycy negatywna,przerzuty raka do mózgu, zapalenie wsierdzia bakteryjne ostre, węzły limfatyczne szyjne powierzchowne, tętniak rozwarstwiający aorty

4.opisz typ samogłoskowy,opisz typ mieszany

Anhulka@interia.pl
Kamila Skolimowska - NIE ŻYJE



Mistrzyni olimpijska z Sydney w rzucie młotem, Kamila Skolimowska nie żyje. Taka informacja dotarła wieczorem ze zgrupowania w Portugalii, gdzie przebywają nasi lekkoatleci.
Lekkoatletka zasłabła podczas treningu. Wcześniej skarżyła się na złe samopoczucie. Mimo reanimacji i transportu do szpitala nie udało się jej uratować.

Lekarze podejrzewają, że miała zator płuc.

Kamila Skolimowska urodziła się w 1982 roku w Warszawie. Była córką znanego ciężarowca Roberta Skolimowskiego, olimpijczyka z Moskwy z 1980 roku. Jej największy sukces to olimpijskie złoto w 2000 roku. Była medalistką mistrzostw Europy seniorów i mistrzynią świata i europy juniorów.

W listopadzie ubiegłego roku skończyła 26 lat.


Książka wydana przez Firmę księgarską Jacek i Krzysztof Olesiejuk ...

Chciałam zacytować fragment z tej książki....i Boże, uznacie, że jestem nienormalna, ale tego tam nie ma! Czytałam tyle różnych rzeczy o Fridzie ostatnio ( w jakimś szale, czy transie?), że pewnie upierałabym sie, że ta informacja pochodzi stamtąd...Ale dobrze , że sprawdziłam i przynajmniej nie będę nikogo wprowadzać w błąd ! Przepraszam za totalne zakręcenie moje!
Ale za to pojawiła się tam informacja o podejrzeniu, czy aby Frida nie popełniła samobójstwa( znaleziono puste fiolki po lekach przeciwbólowych, w szafce koło łóżka...). Czy wiadomo, dlaczego Frida umarła?( zator płuc?)
Źródło: wp.pl

Przyczyna śmierci Kamili Skolimowskiej nadal pozostaje nieznana. Prawdopodobnie był nią zator tętnicy płucnej. Strongman Sebastian Wenta, kuzyn naszej mistrzyni olimpijskiej, uważa, że mógł on być spowodowany obciążeniami genetycznymi.

Wenta wspomina, że kilka miesięcy temu jego ojciec Edmund, rodzony brat matki Kamili, także zmarł na zator płuc. - Tamtego dnia czuł się znakomicie, chciał iść na grzyby i nagle upadł. Stracił przytomność. Po chwili jednak ją odzyskał, był wszystkim zaskoczony. Pytał, co się stało. Za chwilę stracił przytomność po raz drugi. I już jej nie odzyskał. Dokładnie to samo przydarzyło się Kamili.

Wenta dodaje, że jego ojciec na tydzień przed śmiercią był na badaniach i wyniki były w porządku. Lekarze mówili, że to mogą być obciążenia genetyczne.

pije 1,5% bo mi poprostu takie najlepiej smakuje , 0,5% dla mnie niema smaku a 3% to znow troszke za duzo wiec wybralem posrodku to jest kazdego indywidualna sprawa moim zdaniem i niema to wielkiego znaczenia to tylko procent tluszczu. czytalem dzis troszke o mleku na internecie i to sa rzeczy nie pojete!!! naukowcy pisza ze mleko to cichy zabojca przytocze tutaj cytat jednego z artykolow:

"Mleko rujnuje zdrowie.
Pijąc mleko, możesz zapasc na choroby uszu, gardla, oskrzeli, pluc, skory, oczu, chroniczny katar, rumień, kokulsz, płonnicę, błonicę, miażdżyce, choroby watroby,trzustki,stawow i serca (Podwyzszone ryzyko zawalow i zatorow) zaburzenia hormonalne i nowotwory"

czytajac artykuly w ktorych znajduje tego typu zdania:

"każda szklanka mleka zbliża organy wewnętrzne do katastrofy, z której pełen powrót do zdrowia będzie niemożliwy"

to lekko az mozg sie lasuje moze podam tutaj link to jednego z artykulow sami ocenicie czy to prawda ,bo to chyba lekka przesada z tym cichym zabojca

http://niusy.onet.pl/nius...ci&aid=27109823
Przemysław Saleta na oddziale intensywnej terapii.
NIEWYDOLNOŚĆ ODDECHOWA, PODEJRZENIE ZATORU W PŁUCACH
- Przemysław Saleta musiał być reoperowany z powodu krwawienia. Leczymy go i czekamy na efekty leczenia - poinformował dr Andrzej Chmura, lekarz z warszawskiego szpitala na Lindleya. Bokser pięć dni po operacji usunięcia nerki trafił ponownie na oddział intensywnej terapii.
- Rodzina nie życzy sobie innych informacji niż oficjalne oświadczenie - stwierdził lekarz, po czym powiedział dziennikarzom, że Saleta musiał być ponownie operowany z powodu krwawienia. - Nastąpiła też niewydolność oddechowa. Jednym z podejrzeń jest zatorowość płucna - dodał.

Na pytania dziennikarzy nie chciał odpowiedzieć. Nie chciał też odnieść się do informacji radia RMF FM, które podało, że Saleta znajduje się obecnie w stanie śpiączki farmakologicznej i jego stan jest bardzo poważny.

Saleta oddał nerkę córce

Operacja usunięcia nerki Salecie odbyła się 5 grudnia. Bokser oddał ją swojej córce Nicole, która cierpi na niewydolność nerek i dotychczas skazana była na dializy. Od tego czasu Saleta przebywa w szpitalu. Dziś około godziny 13. trafił na intensywną terapię. Tę informację potwierdził TVN24 personel szpitala na Lindleya.

Przemysław Saleta ma 39 lat. Jeden z bardzie popularnych polskich sportowców. Mistrz Świata w kickboxingu, Mistrz Polski, Mistrz Europy i Mistrz Interkontynentalny w boksie.

Oprócz kariery sportowej Saleta grywał epizody w filmach (m.in. Młode wilki, Młode wilki 1/2, Sztos, Lokatorzy, Rodzinka). Był też komentatorem sportowym, a od stycznia 2007 jest redaktorem naczelnym polskiej edycji czasopisma Gentleman's Magazine.



Źródło- TVN 24.pl

Mam wielką nadzieję, że Przemek Saleta wygra i tę walkę.
A gdyby miało być inaczej, to nie wyobrażam sobie piękniejszej śmierci, ratując tym samym życie własnego dziecka.
Hormonalna terapia zwiększa ryzyko zakrzepicy

Hormonalna terapia pomenopauzalna może zwiększać ryzyko zakrzepicy żylnej, donoszą naukowcy na łamach najnowszego numeru "Archives of Internal Medicine".
Zakrzepica żył głębokich polega na tworzeniu się zakrzepów w głębokich żyłach kończyn, najczęściej nóg. Zakrzepy takie mogą się odrywać i wędrować z prądem krwi, co w niektórych przypadkach może doprowadzić do zatoru płucnego (skrzep trafia do płuca i zatyka naczynia krwionośnie, co może być nawet przyczyną śmierci).

Grupa naukowców z Uniwersytetu Hawajskiego w Honolulu pod kierunkiem Davida Cerba przeprowadziła analizę danych medycznych pochodzących od ponad 10 tysięcy kobiet w wieku 50-79 lat, które brały udział w badaniu Women's Health Initiative nad zastosowaniem estrogenowej post-menopauzalnej terapii hormonalnej. W ramach tego badania uczestniczki badania przyjmowały kombinację estrogenów lub placebo i były obserwowane przez ponad 7 lat.

U 197 kobiet w trakcie obserwacji rozwinęła się zakrzepica żylna, z czego 144 przypadków to zakrzepica żył głębokich, a 91 - zatorowość płucna.

Spośród tych 197 kobiet z zakrzepicą żylną, 111 przyjmowało w ramach badania estrogeny, natomiast 86 placebo. Ryzyko wystąpienia zakrzepicy było więc nieco wyższe w grupie leczonej hormonalnie.

Ryzyko to jest znacznie wyższe, jeżeli brać pod uwagę tylko zakrzepicę żył głębokich, natomiast w przypadku zatorowości płucnej nie było wyraźnych różnic między dwiema grupami.

Ryzyko zakrzepicy żylnej jest nieco podwyższone u kobiet po menopauzie, które przeszły zabieg usunięcia macicy, leczonych kombinacją estrogenów. Jest ono jednak niższe niż w przypadku terapii hormonalnej łączonej (estrogeny i progesteron).
http://wiadomosci.onet.pl...0,686,item.html
Czy chcielibyście żyć sto lat? Jedzcie dużo ryb. Nie lubicie? To przynajmniej zażywajcie olej rybny. Bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe w postaci kapsułek, pozbawionych niprzyjemnego zapachu ryby, znajdziecie go w preparacie Omega 3.

Eliksir dla długowiecznych!

Niedobory nienasyconych kwasów tłuszczowych zwiększają ryzyko powstania wielu poważnych chorób. Preparat Omega 3 to skondensowane nienasycone kwasy tłuszczowe (NKT), zamknięte w niewielkich, łatwych do połknięcia kapsułkach żelatynowych. NKT stanowią materiał wyjściowy do produkcji rodziny substancji, bezpośrednio uczestniczących w regulacji krążenia krwi, gospodarki tłuszczowej i układu immunologicznego. Obniżają poziom szkodliwej frakcji lipidów, jakim są trójglicerydy. Zapobiegają sklejaniu się płytek krwi i powstawaniu zatorów w naczyniach krwionośnych. Zażywane w odpowiednich dawkach, obniżają ciśnienie krwi i zmniejszają ryzyko miażdzycy naczyń krwionośnych.

Zdaniem amerykańskiego badacza - doktora Davida P. Rose, zażywanie kwasów omega 3 zmniejsza również ryzyko powstania raka piersi i jelita grubego.
Zgodnie z opracowaniem opublikowanym w New England Journal of Medicine, palacze, którzy często spożywają ryby, dzięki zawartym w nich kwasom tłuszczowym z rodziny omega 3, o 2/3 rzadziej cierpią na rozedmę płuc i o 1/3 rzadziej chorują na zapalenie oskrzeli, niż osoby palące z niską podażą NKT.
Oprócz tego, kwasy omega-3 zmniejszają bóle reumatyczne i stany zapalne. Wśród Eskimosów praktycznie nie występuje problem zawału serca: przypadki takie pojawiają się w tej nacji 400 razy rzadziej, niż w krajach Europy środkowej. W krajach wysokouprzemysłowionych dobrobyt doprowadził do dużej konsumpcji tłuszczów nasyconych, jednocześnie przy niewystarczającej ilości spożycia nienasyconych kwasów tłuszczowych. Nawet u 60% społeczeństwa tych krajów moż kwasów omega 3. Objawy pojawiają się już żywiane dzieci, problemy z nauką oraz wykazują inne zaburzenia w zachowaniu. Sygnałem ostrzegawczym, informującym o niedoborach NKT, jest wysuszona skóra na ramionach, utrzymujące się zmęczenie, powracające infekcje, przesuszone wł oczu, zaburzenia koncentracji, wolno gojące się rany, miękkie paznokcie, plamy i się pragnienie, alergie.

Dzięki kwasom omega 3 można zapobiec powstaniu m. in. zawału serca, depresji, cukrzycy i i wielu innych poważnych chorób.
Najprostszym sposobem uzypełnienia NKT jest włączenie do swojej codziennej diety preparatu Omega 3.
Poszukuję osób chorujących na zapalenie skórno - mięśniowe Potrzebuję porady jak radzić sobie z chorym w stanie zaostrzenia choroby oraz jaką dietę należy stosować w czasie terapii sterydowej. Straciłam już nadzieję na znalezienie osoby chorującej na tą straszną chorobę, ale jeśli jest ktoś z zdiagnozowaną chorobą lub przypadkiem znacie taką osobę to proszę o kontakt! Każda informacja w tym temacie jest dla mnie na wagę złota.

Od 3 miesięcy moje życie to walka o odzyskanie częściowej sprawności fizycznej przez mojego tatę. Chciałabym mu ulżyć w cierpieniu. Na chwilę obecną wszystko jest wielkim wyzwaniem, zarówno chodzenie, przełykanie o samodzielnym myciu nie wspomnę! Naszym wielkim sukcesem i krokiem ku lepszemu będzie dzień, gdy po odstawieniu leków w końcu nie wystąpi gorączka.
Choroba przyszła nagle. Wysoka gorączka, bóle mięśni i stawów, unieruchomienie nadgarstków, rumień na twarzy, kaszel i bóle w klatce piersiowej i potworne zmęczenie. Diagnoza zapalenie płuc! Zalecenie antybiotyk, leżenie i co najważniejsze nie użalanie się nad sobą. Według zaleceń - 23 sierpnia 2006 r. - położył się grzecznie do łóżka i o mało by w nim nie umarł, gdyby 7 tygodni temu nie trafił do szpitala w Zgierzu, gdzie się nim fachowo zajęto. Opowieści o totalnej niewiedzy i znieczulicy lekarskiej jakiej po drodze zaznaliśmy daruję sobie. Szczęściem w nieszczęściu jest fakt, że w w ostatnim momencie trafił do szpitala.
Każdego dnia, gdy zostawiam go samego na oddziale boję się, że zabije go zator płuc albo zawał. To obciążenie jest trudne do zniesienia. Zasypiam z lękiem a na każdy dźwięk telefonu zastygam. Jestem potwornie znerwicowana, nie mogę się skupić w pracy. Staram się nie użalać nad sobą i całą energię skierować na niego, ale już nie daje rady!

Rozmowa z kimś, kto przechodzi przez to samo piekło dużo by mi pomogła shakila@wp.pl gg-3552899 Pozdrawiam serdecznie !!!
Przewodnik Lekarza, 2007; 2: 64-69

Standardy diagnostyki i leczenia pierwotnej i wtórnej osteoporozy

autor: Wanda Horst-Sikorska

Abstrakt:

Ze względu na powszechny zasięg występowania osteoporoza stanowi duży problem społeczny. Jest chorobą, która przebiega przewlekle, i niestety, jej pierwszym objawem bywa często złamanie kości. Priorytetowe zadanie lekarzy rodzinnych polega na wdrażaniu skutecznej profilaktyki, a w razie potrzeby odpowiedniej terapii, by zminimalizować ryzyko złamania kości. Zdarzenie takie jest poważnym następstwem choroby, a dodatkowo wielokrotnie zwiększa ryzyko kolejnego złamania. Złamanie kości powoduje ból, długie unieruchomienie, często leczenie operacyjne oraz konieczność kosztownej rehabilitacji. Zwiększa ryzyko wystąpienia groźnych dla życia powikłań (zapalenia płuc, zakrzepowego zapalenia żył, zatorów). Obecnie zidentyfikowano wiele czynników dziedzicznych oraz środowiskowych, mających wpływ na wystąpienie i przebieg osteoporozy. Definicja wg NIH określa osteoporozę jako chorobę szkieletu, którą charakteryzuje rosnące ryzyko złamań w następstwie obniżonej odporności mechanicznej kości. Odporność ta warunkowana jest także jej jakością, wynikającą m.in. z mineralnej gęstości kości. Najczęściej występuje postać pierwotna pomenopauzalna oraz starcza osteoporozy. Postacie wtórne stanowią ok. 10% przypadków i są konsekwencją występowania chorób zaburzających metabolizm kości. Zasady profilaktyki i leczenia osteoporozy obejmują zalecenia zdrowego stylu życia (aktywność fizyczna, nienadużywanie alkoholu, niepalenie papierosów), suplementacji witaminy D3 oraz wapnia. Wobec chorych zagrożonych złamaniem terapia farmakologiczna – obok realizacji ww. zaleceń – jest indywidualnie dostosowana do stanu pacjenta. Wybór preparatu zależy od zaawansowania choroby, schorzeń współwystępujących oraz akceptacji chorego. Niezbędne jest przekazanie informacji, że leczenie będzie długotrwałe, a oczekiwany rezultat to zmniejszenie ryzyka osteoporotycznego złamania kości. Stosowane leki muszą przejść stosowne badania, udowadniające ich skuteczność w redukowaniu złamań kostnych w przebiegu osteoporozy.

Cały tekst dostępny tutaj: źródło
Kamila Skolimowska pierwszy raz zasłabła w grudniu

Według Marka Proroka, lekarza polskich lekkoatletów Kamila Skolimowska po raz pierwszy miała zasłabnąć w grudniu, gdy była na wakacjach w Egipcie - informuje dziennik.pl.
W tym samym mniej więcej czasie lekarze wykryli u niej krwiaka w płucu.

- Kamila przeszła badania m.in. w szpitalu wojskowym przy ul. Szaserów w Warszawie. Podobno był to niewielki uraz, który sam miał się wchłonąć - mówi Prorok zapewniając, że o wszystkim dowiedział się dopiero po śmierci zawodniczki.

- Nie znam dokładnych przyczyn śmierci, ale moim zdaniem prawdopodobnie zabił ją zator tętnicy płucnej. Kamila mogła mieć zakrzep w obrębie splotów dolnych łydki, bo skarżyła się na ból w tych okolicach. Taki zakrzep mógł się oderwać i powędrować aż do płuca, gdzie stworzył się zator. Ryzyko zgonu jest wtedy bardzo duże, bo zamyka się jedno z naczyń płucnych - powiedział dziennikowi.pl prof. habilitowany, doktor Artur Mamcarz z zespołu kardiologicznego Centralnego Ośrodka Medycyny Sportowej.

Marek Prorok, który od 25 lat jest głównym lekarzem Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, przypomina, że Skolimowska miała różne dolegliwości, ale były one typowe w medycynie sportowej, związane z obciążeniami treningowymi, w żadnym przypadku niezagrażające życiu.

- Miała na przykład problemy z kolanami, a po igrzyskach w Pekinie odczuwała bóle przedniej ściany brzucha, co związane było z przepukliną. Po zabiegu bóle ustąpiły. W październiku i listopadzie cała kadra przeszła obowiązkowe badania, a Kamila jeszcze dodatkowe na początku stycznia w Centralnym Ośrodku Medycyny Sportowej w Warszawie - poinformował lekarz PZLA.

Źródło: dziennik.pl


Śmierć naszej olimpijki Kamili Skolimowskiej była dla wszystkich szokiem, 26 lat, zdrowy tryb życia, młoda, zdrowa kobieta i nagle zator w aorcie płucnej
[*]



Kamila Skolimowska nie żyje. Taka informacja dotarła ze zgrupowania polskich lekkoatletów w Portugalii. Mistrzyni olimpijska w rzucie młotem z Sydney z 2000 roku zasłabła podczas treningu. Mimo reanimacji i szybkiego transportu do szpitala nie udało się jej uratować.

Według pierwszych informacji od lekarzy przyczyną śmierci był zawał serca, lub zator tętnicy płucnej.

26-letnia Skolimowska źle się poczuła w czasie treningu. Podczas drogi do szpitala w Vila Real de Santo Antonio straciła przytomność i mimo trwającej ponad godzinę reanimacji zmarła.

"Kamila w środę przyszła do nas na siłownię. Usiadła na ławce i zasłabła, podbiegł do niej Andrzej Krawczyk i ją ocucił. Wezwaliśmy karetkę. Doszła do niej o własnych siłach. W niej podobno znowu zemdlała i nieprzytomną dowieźli ją do ambulatorium w Vila Real de Santo Antonio. Tam przyjechała wyspecjalizowana jednostka, która pomagała w reanimacji. Niestety, nie udało się" - powiedział PAP mistrz olimpijski z Sydney w rzucie młotem Szymon Ziółkowski, który był świadkiem wydarzeń.

Najmłodsza w historii rekordzistka i mistrzyni Polski w lekkiej atletyce (miała 13 lat) nie uczestniczyła aktywnie w środowych zajęciach.

"We wtorek poczuła ból łydki, rano nie najlepiej się czuła, dlatego po konsultacji z trenerem zrezygnowała z pierwszego środowego treningu. Wszyscy jesteśmy w szoku i czekamy na wyniki autopsji. Ciało Kamili zostanie w czwartek przewiezione do Faro, tam zostaną ustalone przyczyny zgonu. Lekarze podejrzewają zawał serca" - dodał Ziółkowski.

Kamila Skolimowska urodziła się 4 listopada 1982 roku w Warszawie. Była córką znanego ciężarowca Roberta Skolimowskiego, olimpijczyka z Moskwy z 1980 roku. Jej największy sukces to olimpijskie złoto w 2000 roku. Była najmłodszą złotą medalistką igrzysk w Sydney. Ponadto była medalistką mistrzostw Europy seniorów oraz mistrzynią świata i Europy juniorów. Ostatnio reprezentowała Gwardię Warszawa. Od pięciu lat była zatrudniona w oddziale prewencji Komendy Stołecznej policji.

wp.pl
Drogi dojazdowe do miejscowości po słowackiej stronie Tatr przez najbliższe dni będę otwarte tylko dla ich mieszkańców i służb ratowniczych - trwa usuwanie szkód po katastrofalnym orkanie, jaki przeszedł tamtędy w piątek.

Jak się szacuje, wichura powaliła na swej drodze drzewa iglaste o łącznej kubaturze co najmniej 2,5 mln metrów sześciennych - co odpowiada 90 procentom ich rocznego krajowego wyrębu. Poza Tatrami, znacznie ucierpiały lasy Orawy i doliny górnego Hronu.

W niedzielę po południu udało się częściowo odblokować drogę do podtatrzańskiej osady Wyżnie Hagi - strażacy musieli usunąć poprzewracane na jezdnię drzewa, które utworzyły na odcinku czterech kilometrów sięgający 6 metrów wysokości zator. Odetchnęli pacjenci i pracownicy znajdującego się w Wyżnich Hagach wielkiego ośrodka leczenia chorób płuc. Prawie 50 godzin byli odcięci od świata i zaczynały im się kończyć zapasy żywności.

"To narodowa katastrofa. Tatry są perłą Słowacji i to, co się stało, to tragedia. Nie tylko dla Tatr, ale i dla całej Słowacji" - powiedział burmistrz skupiającego podtatrzańskie osady miasta Vysoke Tatry Jan Mokosz.

Według ministra ochrony środowiska Laszko Miklosza, wiejący w Tatrach w piątek wiatr osiągał w porywach prędkość 170 km/godz. Połamał on tyle drzew, że ich zastąpienie nowymi sadzonkami potrwa od pięciu do siedmiu lat.

Minister rolnictwa Zsolt Simon wydał zakaz wchodzenia do lasów ze względu na realną groźbę przewrócenia się kolejnych drzew.

W niedzielę nadal w wielu podtatrzańskich miejscowościach nie było prądu, a nawet wody.

Na razie wiadomo o dwóch śmiertelnych ofiarach wichury - mieszkaniec Łomnicy Tatrzańskiej zginął w swym przygniecionym przez padające drzewo samochodzie, a wędrujący z dwoma towarzyszami główną granią Tatr Niżnich czeski turysta został zepchnięty przez orkan do Doliny Kumsztowej. Ofiar może być więcej - kilkanaście osób jest od piątku poszukiwanych.

Połamanymi drzewami zawalone są także zjazdowe trasy narciarskie, co może opóźnić pełne otwarcie sezonu zimowego.

Premier Słowacji Mikulasz Dzurinda potwierdził w niedzielę, iż państwo pokryje wszystkie koszty akcji ratownicze, zapowiedział też odszkodowania dla osób i instytucji najbardziej poszkodowanych. Do konsulatu RP w Bratysławie nie wpłynęła dotąd żadna prośba naszych rodaków o pomoc w zwiazku ze skutkami wichury - poinformował PAP w niedzielę konsul Andrzej Kalinowski.

¬ródło:Onet.pl




Te anomalie pogodowe stają się coraz groźniejsze

Tutaj jeszcze podaję link do wiadomości słowackich w formie video

http://www.ta3.com/videon...try-anketa2.ASF

http://www.ta3.com/videon...opf.ASF[/quote]
Jesteś na 100% pewna że to wina tabletek? Czy zostało stwierdzone że to ich wina? I czy Twoja koleżanka tez jest pewna że zakrzepica to skutek przyjmowania tabletek?

Przyczyny zatorowości:
Przede wszystkim długotrwałe unieruchomienie po zabiegach operacyjnych. Im poważniejsza operacja i dłuższe unieruchomienie


Inną grupę osób szczególnie narażonych na powstanie zatorowości płucnej są ludzie, którzy urodzili się z defektem uwarunkowanym genetycznie, polegającym na tym, że ich krew bardzo łatwo krzepnie.[/quote]
Czynniki ryzyka:
Otyłość, podeszły wiek i towarzyszące mu choroby, nowotwory złośliwe. Także stosowanie hormonalnej terapii zastępczej i środków antykoncepcyjnych nieznacznie zwiększa ryzyko powstania zatoru. Warto tu pamiętać, że jeśli w rodzinie zdarzały się przypadki powikłań zakrzepowo-zatorowych, może to sugerować zwiększoną skłonność do tych schorzeń, i wtedy powinno się szczególnie ostrożnie kwalifikować pacjentki do leczenia hormonalnego lub antykoncepcji hormonalnej.



Źródło: http://www.resmedica.pl/zdart11001.html

Jak widzisz tabletki rzadko sa powodem zatorow, zreszta lekarz prowadzi wywiad i kieruje na badania czy jest ryzyko zachorowania.

To samo dotyczy sie zakrzepicy... Np mam kolezanke ktora ma problemy z zylakami i ukryla to przed lekarzem celowo jak inny nie chcial jej przepisac tabletek, az musialam ja [cenzura] ze moze nawet umrzec przez swoja glupote...

Jesli wiesz ze jestes w grupie ryzyka badz potwierdza to wyniki to nie ma co brac sie za tabletki.

Zakrzepica zylna a tabletki:

Ogólnie ryzyko to jest podwyższone u wszystkich kobiet stosujących antykoncepcję hormonalną. Zakrzepica żylna jest dość rzadkim powikłaniem antykoncepcji i, jak stwierdzono, muszą zaistnieć dodatkowe czynniki, takie jak na przykład trombofilia czy otyłość (BMI powyżej 30 kg/m2), aby wystąpiły objawy kliniczne. Z tego też powodu podstawowe znaczenie ma dawka etynyloestradiolu (nie powinna być większa niż 50 µg). Inne czynniki niż "generacja" tabletek, takie jak dziedziczenie trombofilii, unieruchomienie mają istotny wpływ na występowanie żylnych powikłań zakrzepowo-zatorowych. Na tej podstawie określono ścisłe przeciwwskazania do stosowania preparatów antykoncepcyjnych. Są to:

1. Przebyte lub istniejące powikłania zakrzepowo-zatorowe, choroby naczyń mózgu i serca.

2. Istnienie czynników ryzyka powikłań zakrzepowo-zatorowych, rodzinne obciążenia występowaniem zakrzepicy żylnej, otyłość (BMI powyżej 30 kg/m2), obecność żylaków.



Źródło: http://www.sluzbazdrowia.com.pl/html/more3073c.php

Żaden lek nie jest bezpieczny i trzeba o tym pamiętać i najpierw przed braniem tabletek dokładnie się przebadać, wziąść pod uwage choroby występujące w rodzinie i systematycznie kontrolować...[/b]
Masz złe samopoczucie, jesteś rozdrażniony, boli cię głowa. Nie martw się. To nie są objawy groźnej choroby. Jesteś po prostu meteopatą.

Niemal co druga osoba jest meteopatą. Dolegliwości związane z kaprysami aury najsilniej odczuwają mieszkańcy dużych miast. Jak zatem radzić sobie ze zmianą pogody?
Kiedy nadchodzi front

Podczas gwałtownych zmian pogody, np. nadejścia frontu zimnego, odnotowuje się więcej zawałów serca, zatorów mózgu i płuc, ataków astmy i zaostrzenia objawów choroby wrzodowej. Meteo-choroby mogą objawiać się też dolegliwościami kości (bóle mięśni, stawów, nerwobóle), układu pokarmowego, nadpobudliwością, drażliwością i bezsennością.
Są różni meteopaci

Jedni reagują na fronty chłodne lub ciepłe, innym przeszkadzają wszystkie zmiany pogody. Gwałtowny koniec lata i nadejście bardzo zimnej jesieni z niskimi temperaturami wielu z nas odczuło w postaci depresji, ataku migreny czy grypy.

Niektórzy z kilkudniowym wyprzedzeniem przeczuwają pogodę, co tłumaczy się większą zdolnością odbierania fal elektromagnetycznych. W okresach poprzedzających zmiany aury takie osoby cierpią na ból stawów, bezsenność, kołatania serca, zawroty głowy. Inni odczuwają znużenie i przemęczenie. Przejście frontu atmosferycznego powoduje stres organizmu, zaburzona zostaje gospodarka hormonalna oraz przemiana materii.

Zimą w miastach oraz w kotlinach górskich ciepłe powietrze "zalega" na chłodnym. Występuje wówczas nieprzyjemny smog, bo zatrzymują się zanieczyszczenia, głównie dwutlenek siarki, węgla, tlenki azotu. Drażniące powietrze powoduje zwężenie oskrzeli. Nasilają się dolegliwości dróg oddechowych: występuje uciążliwy suchy kaszel oraz ataki astmy. Mogą wystąpić też problemy z krążeniem.
Pomoże cynk i selen

W okresie pogodowej huśtawki warto codziennie łykać odtruwające organizm: cynk i selen w tabletkach. Dużo tych pierwiastków zawierają płatki owsiane, ciemne pieczywo, banany, otręby, cebula i pomidory. Przed toksynami dobrze chroni też witamina C, dlatego powinniśmy pić jak najwięcej soków z cytrusów, czarnej porzeczki, aronii oraz herbatę z dzikiej róży.

Jak chronić nasze serce

Przy mroźnym i suchym powietrzu, jakie towarzyszy chłodnym wyżom zimowym, jest dużo słońca i wysokie ciśnienie atmosferyczne. Wzrasta wówczas krzepliwość krwi, co może doprowadzić do większego ryzyka zawałów serca. Dolegliwości odczuwają także nadciśnieniowcy i osoby ze schorzeniami wątroby.

Dobrym sposobem na obniżenie ciśnienia krwi jest długi spacer. Nie powinno się wtedy pić kawy, mocnej herbaty i alkoholu. Dla poprawienia przepływu krwi można zażyć wieczorem tabletkę aspiryny.

Wzmocnij swój układ nerwowy

Gdy nadchodzi niż, występuje spadek ciśnienia, duże zachmurzenie, siąpi deszcz, rośnie siła wiatru - ogarnia nas znużenie, mamy bóle głowy, mięśni, stawów, osłabioną uwagę i koncentrację, nie możemy zasnąć. Można poradzić sobie z tymi dolegliwościami, stosując różne metody relaksacji, np. jogę lub słuchając spokojnej muzyki. Dobrze relaksuje także zapach ulubionego olejku eterycznego. Trzeba również uzupełnić witaminę B i magnez. Oprócz tabletek znajdziesz je w kaszach, nabiale, warzywach strączkowych, orzechach i czekoladzie.

Kolacja powinna być lekkostrawna, bogata w węglowodany (np. makaron, placki), poprzedzona spacerem. Uspokaja też naprzemienny ciepły i chłodny prysznic oraz delikatny masaż okolic oczu i czoła.

Sposoby na przechytrzenie nagłych zmian pogody

1. Nie zrywajmy się z łóżka, kiedy tylko zadzwoni budzik. Poleż jeszcze chwilkę w ciepłej pościeli, aby mieć czas na powolne rozbudzenie.

2. Przy kłopotach z krążeniem nie zaszkodzi nam mała kawa, a lampka koniaku korzystnie rozszerza naczynia krwionośne.

3. "Pierwszą pomocą" przy dolegliwościach klimatycznych może być długi spacer. Podczas przechadzki należy głęboko oddychać.

4. Przy zmianach pogody nie obniżajmy przewodu pokarmowego ciężkimi posiłkami. Najlepiej jeść lekkie posiłki sześć razy dziennie.

5. Spróbujmy także leków homeopatycznych przy nerwobólach czy bólach mięśniowych.

6. Jeśli mamy zdrowe serce, dobrym lekiem na meteo-choroby jest sauna, a także solarium (krótkie 10-minutowe seanse).

Text:Michał Kubiński
Źródło: Portal Farmaceutycznno-Medyczny -pfm.pl
Jesień i zima to sezon na przeziębienia i grypę, ale my zazwyczaj zabiegani nie mamy czasu na chorobę, łykamy jakiś paracetamol, witaminę C i wracamy do pracy. Takie niewyleczone choroby mogą prowadzić do wielu poważnych powikłań, a jednym z nich jest zapalenie zatok. W reklamach pojawiają się oferty leków pomagających radzić sobie z bólem zatok, jednak nie wyleczą one naszego schorzenia, tak samo jak tabletka przeciwbólowa nie wyleczy próchnicy zęba. Pamiętaj, że absolutnie nie wolno ignorować żadnych niepokojących objawów pojawiających się w naszej czaszce, gdyż jest to najważniejsza część naszego ciała i to, co się w niej dzieje ma wpływ na zdrowie całego naszego organizmu.

Zapalenie zatok pojawia się, kiedy wyściółka zatok i jam nosowych ulega zapaleniu. Na schorzenie to cierpi ponad 4 mln Polaków, z czego ponad połowa, czyli dwa miliony!!!, mimo charakterystycznych objawów, nie jest tego świadoma. Większość powikłań zapalenia leczyć można już tylko operacyjnie, więc nie zwlekaj i nie poprzestawaj na zapoznaniu się z ulotką czy konsultacji z farmaceutą. Zachęcamy do lektury naszych artykułów o zapaleniu zatok i mamy szczerą nadzieję, że jeśli pojawiły się u was wymienione symptomy zgłosicie się do lekarza - laryngologa.



W naszym ciele mamy cztery pary zatok umiejscowionych w spoistej części czaszki oraz w kościach okalających nos. Są to zatoki w czole, za kośćmi policzkowymi, między oczami i za oczami. Pomagają one w izolacji czaszki, zmniejszają jej ciężar i umożliwiają rezonans głosu w czaszce. Błony w zatokach produkują śluz, który nawilża i oczyszcza kanały nosowe. Ocieplają również powietrze wdychane przez nos zanim dotrze ono do płuc.

Zapalenie zatok może rozwinąć się kiedy przeziębienia, alergie lub inne czynniki niszczą komórki wyściółki zatok, powodując jej opuchnięcie i pogrubienie. Osłabia to zatoki blokując małe otworki między nimi i nosem i zapobiegając swobodnej wymianie powietrza i śluzu. Wtedy zazwyczaj pojawiają się pierwsze symptomy. Uwięzione powietrze w zatokach tworzy ciśnienie na ścianie zatoki powodując ból. Śluz i ropa zatrzymane w zatokach stają się pożywką dla bakterii, grzybów i wirusów.

Długotrwałe nieleczone zapalenie zatok może spowodować poważne problemy zdrowotne, np.:

* Zapalenie oczodołu prowadzące do utraty wzroku
* Zapalenie opon mózgowych, co może prowadzić do uszkodzenia mózgu
* Zapalenie kości twarzy
* Chroniczny ból twarzy
* Utrata zmysłu węchu
* Chroniczne bóle głowy
* Przewlekłe zatory nosa i zatok
* Przewlekły nieprzyjemny oddech
* Komplikacje w naczyniach krwionośnych, które mogą powodować tętniaki i zakrzepy

eyeliner.pl
Trele morele , nie ma genetycznie uwarunkowanej zatorowości tętnicy płucnej
Jeżeli od jakiegoś czasu już miała zadyszkę i problemy z oddychaniem , to mikrozatory mogła mieć wcześniej . Z chorobą genetyczną - gdyby ją miała - nie osiągnęłaby takich wyników . A najczęstszą przyczyna zatorów u sportowców wyczynowych jest przedawkowanie EPO . Jest to substancja naturalnie wydzielana przez organizm stymulująca produkcje krwinek czerwonych . Sportowcy ją biorą , bo gdy mają więcej krwinek , maja więcej nośnika tlenu do mięśni a co za tym idzie lepszą wydolność i wyniki . tyle że nadmiar erytrocytów w naczyniach krwionośnych zagęszcza krew i zwiększa jej lepkość , powodując powstawanie zakrzepów . Z powodu EPO zmarła w wieku 36 lat Florence Griffith-Joyner , mistrzyni świata na setkę , fenomen bieżni oraz znany rosyjski łyżwiarz figurowy , nazwiska nie pamiętam , padł na tafli podczas treningu .
Nikt oficjalnie nie powie , że przyczyną śmierci Kamili mógł być doping , bo to byłaby chryja na skalę nieopisaną , ale prawda jest taka , ze wszyscy biorą , tylko nikt się nie przyznaje .



Tamra a ty jesteś lekarzem???? bom ciekawa nie złośliwie pytam ciagle mam nadzieję, że są jeszcze sportowcy, którzy przed dopingiem się bronią......... boszsz a w sumie się cieszę, że moje córki nie uprawiają jakiego sportu wyczynowo

a tu za TVN24:

"W poniedziałek 26-latka miała poddać się specjalistycznym badaniom. - W miniony wtorek Kamila poczuła ból w łydce, na której pojawiła się też opuchlizna. - Być może ten krwiak w boku zszedł do nogi i spowodował tam zakrzep albo stan zapalny naczyń krwionośnych - snuje domysły ojciec sportsmenki i jednocześnie dodaje, że właśnie z tego powodu zmarł przed dwoma miesiącami ojciec chrzestny Kamili, Edward Wenta.
Zator powstaje najczęściej w dużych żyłach, w splotach żylnych miednicy, w żyłach głębokich kończyn. Skrzeplina, która zamyka światło tętnic płucnych pochodzi zwykle z odległych miejsc układu krążenia i jest przenoszona żyłami z krwią do płuc - tłumaczy profesor Zbigniew Gaciong w portalu resmedica.pl. A co sprzyja zakrzepowi? - Przede wszystkim długotrwałe unieruchomienie po zabiegach operacyjnych. Inną grupę osób szczególnie narażonych na powstanie zatorowości płucnej są ludzie, którzy urodzili się z defektem uwarunkowanym genetycznie, polegającym na tym, że ich krew bardzo łatwo krzepnie - twierdzi profesor.
Docent Piotr Pruszczyk wymienia czynniki ryzyka. - Otyłość, podeszły wiek i towarzyszące mu choroby, nowotwory złośliwe. Także stosowanie hormonalnej terapii zastępczej i środków antykoncepcyjnych nieznacznie zwiększa ryzyko powstania zatoru. Warto tu pamiętać, że jeśli w rodzinie zdarzały się przypadki powikłań zakrzepowo-zatorowych, może to sugerować zwiększoną skłonność do tych schorzeń - zaznacza docent w portalu resmedica.pl. W grupie ryzyka są także osoby, które dużo czasu spędzają w jednej, niezbyt wygodnej pozycji - np. zawodowi kierowcy.":
Myta2 pisze:
„Dziadku Władku trąca od Ciebie niewiedzą końską i niedoczytaniem tematu”

No cóż, myta2 – nigdzie „końską wiedzą” nie staram się wykazać:-) Prawda jest taka, że ją posiadam w bardzo niewielkim, marginalnym wręcz stopniu i jest ona tylko wypadkową obserwacji laika.

Nigdzie też nie rozpowszechniam fałszywych informacji – napisałem w poście „Niedawno żegnano na tym forum kolegę, który po upadku jeźdźca i konia odszedł…”.

Nigdzie nie napisałem, że właśnie z tego powodu – a kto się chce dowiedzieć, zapewne zajrzy do tamtego tematu, w którym możemy przeczytać co pisze Piotrek:
„Owszem, wypadek był poważny. Maciej Frankiewicz zrolował z koniem i miał pękniętą miednicę, czekała go długa rehabilitacja. Ale nie to było przyczyną zgonu. Umarł nagle, dzisiaj nad ranem. Prawdopodobnie z powodu zatoru płucnego. Głupia śmierć”

Może odniosę się do tego, jeżeli można – zapewne gdyby nie ten wypadek – właśnie z koniem (nie napisano, dlaczego się tak stało…) nie znalazł by się w szpitalu… Organizm po takich przeżyciach jest pewno bardzo osłabiony – i nie jest trudno o jakieś powikłania. Pobyt w szpitalu od chwili wypadku do śmierci trwał miesiąc – były to więc poważne urazy (może nie tylko pęknięta miednica – ale o tym zapewne wiedzą tylko lekarze i rodzina).
Nie mam zamiaru krzywdzić tego pięknego sportu ani od niego odstraszać, rozsiewając jakieś „bzdury”.
Zresztą zainteresowani zapewne tak zajrzą - http://www.forum.ulani.pl/viewtopic.php?t=410
- to po informacji weterana zaledwie dwa posty, wiec nie ma dużo czytania.

Myta2 pisze (zapewne dotyczy to mojej „niewiedzy końskiej”:
„3 - na betonie to najwyżej mogą drobne odpryski od podków zostać a nie ślady” – a ja dokładnie napisałem w poście że „Za to na betonie pozostały naprawdę odpryski i „ślady podków”” – biorąc te „ślady” podków w cudzysłów.
Opowiadając zdarzenie z Mikołajek – był to 1997 rok – napisałem dokładnie tak, jak było. Beton otaczający basen był „posiekany” podkowami – zapewne nie był też najlepszej jakości.
Byłem też świadkiem płoszenia się „gospodarskich” – może inaczej – pracujących koni (nie zawsze jeździły traktory); nie było to zabawne choć – widok był imponujący, jak konie ciągnęły wywrócony wóz, czasem łamiąc dyszel czy jak ciągnęły wywrócony pług…

Kończąc post (chyba diabeł mnie podkusił, aby go napisać) napisałem, myta2:
„ często relacje świadków są przesadzone, ubarwione. Nie oddają rzeczywistości tylko ich spojrzenie na wydarzenie.”
A to już jest jasne i wyraźne:-) Bez niedomówień i aluzji.
Pozdrawiam:-)
to opinia z forum gazety wyborczej: wczoraj ogladalam w TV(mieszkam w Holandii) program o,,smiercionosnych lekach"' i oprocz znanego w Polsce Vioxxu,pojawil sie na czolowce listy wlasnie Yasmin.Ten ostatni pojawil sie na rynku w 2001 roku i zdobyl popularnisc dzieki temu,ze mial nie powodowac tycia.W wielu krajach ,w tym rowniez w Holandii,kobiety zmarly po zazywaniu tych pigulek i wciaz w wielu krajach nie wprowadzono ich na rynek do sprzedazy.Polska nalezy do tych krajow gdzie rynek farmaceutyczny nie zostaje z tylu za zachodnim i te leki,ktore sa w aptekach w Europie Zachodniej czy USA sa takze w Polsce,wiec to nie jest tlumaczenie iz Yasmin nie pojawil sie u nas(w Polsce) tak bez powodu.Teraz dopiero rozgorzala dyskusja jak zdradliwy jest Yasmin a firmie go produkujacej wytoczono juz procesy.Nie wiem kto sie zdecyduje na ten lek i czy w ogole w Polsce pojawi sie w aptekach;ja po wczorajszym programie nie mialabym ochoty nawet o niego pyatac.Na rynku jest tak wiele sprawdzonych doustnych srodkow antykoncepcyjnych i wiekszosc z nich rowniez nie wplywa na przyrost wagi,wiec nie wiem dlaczego szukac smierci? Cala sprawa z Yasmin polega na tymze dziewczyny /kobiety ktore go zazywaly nie mialy skutkow ubocznych bez dlugi czas,a kiedy okazalo sie ze cos im dolega ,to niestety bylo za pozo,by pomoc-umarly.Matka jednej z dziewczyn opowiadala,ze ona po dwuletnim braniu Yasmin rownize schudla i byla zachwycona gdy nagle dostala ataku dusznosci;umarla zanim przyjechala karetka.Maz innej kbiety rowniez mowil,ze zona przeszla na Yasmin zeby schudnac chociaz lekarz mowil jej,ze Yasmin nie jest do konca bezpieczny i ze nie we wszystkich krajach jest dopuszczony do sprzedazy.Skutek byl potworny-kobieta zmarla w czasie jazdy samochodem,zaatakowaly ja rowniez silne skurcze krtani,udusila sie;w wypadku zginela ich 3 letnia coreczka.To nie byly bajki ale relacje osob,ktore stracily bliskie sobie osoby biorace Yasmin.Po badaniach okazalo sie,ze smierc jest skutkiem brania wlasnie Yasmin. Ja nie jestem producentem tabletek antykoncepcyjnych i wlasciwie nie mam zadnego celu,zeby Was przekonywac,ale uwazam,ze skoro wiem i sama taki program obejrzalam,to mam obowiazek Wam o tym napisac,a i tak decyzja nalezy do Was.Ja jednak na Waszym miejscu skonsultowalabym sie w tej sprawie z wlasnym ginekologiem;moze na forum jest jakis lekarz,ktory tez moglby podzielic sie swoja opinia.Dla mnie wazniejsze kjest zycie i zdrowie niz kilka dodatkowych kilogramow i wlaski na twarzy.Jesli jest tu jakis lekarz,ktory ma cos konkrytnego do dodania,to byloby milo i na pewno z korzyscia dla nas wszystkich. Powodem smierci byly zakrzepy i jako nastepstwo zatory pluc i udary mozgu. Yasmine dziala odwadniajaco, przez co mozna wlasnie chudnac (nastepuje odwodnienie organizmu i przez to spadek wagi, a nie prawdziwe chudniecie). A odwodnienie sprzyja zageszczaniu krwi i w rezultacie powstawaniu zakrzepow. Dlatego tez Yasmine jest bardziej niebezpieczna niz inne pigulki. Normalnie pigulki (w tym rowniez Yasmine) zageszczaja troche krew dzieki zawartym w nich estrogenom. Gdy sie to polaczy z odwodnieniem (tylko Yasmine i troche Jeanine) powstaje smiercionosna mieszanka.http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=20736317&v=2&s=0

znalazlam to w internecie co o tym sadzicie ??
agusia113
Wiesz ja nie uwazam miłosnika zwierzat jak je mięso.
Njapewniej tak a jak nie zwolnimy tepa z rozwojem, zanieczyszczaniem to wcześniej.
http://nasza-klasa.pl/profile/24351014
Zapraszam agusia zaliczma cie do takich myśliwych, troche nie teges. Co nie przyznaja się do błedu i dlanich myśłistwo bedzie cały czas a dla was mieso tylko ja wybijemy wszytko co się rusza nie wiem co bedziemy jesc.
ozpowszechnianie się chorób cywilizacyjnych, na które ogromny wpływ ma coraz większy udział pokarmów mięsnych w diecie, oraz coraz częstsze przypadki przenoszenia na ludzi chorób odzwierzęcych pokazują, że warto zatroszczyć się o własne zdrowie. Organizacja Quan Yin, która przygotowała opracowanie „Co ma świnia do świńskiej grypy”, tłumaczy: „W zasadzie każdy gatunek jest wrażliwy na inne wirusy i zapada na inne choroby. Ale może także dochodzić do przenoszenia się infekcji pomiędzy gatunkami, zwłaszcza wtedy, gdy pojawią się zmutowane wirusy mające cechy różnych gatunków – tak jak ma to miejsce obecnie, w przypadku wirusa świńskiej grypy typu H1N1. (...) Układ odpornościowy człowieka nie jest dostosowany do zwalczania wirusów innych gatunków zwierząt”.
aukowcy, którzy uważają, że człowiek jest z natury roślinożerny, wskazują m.in. na to, że:
- zęby i szczęki człowieka są dostosowane do siekania i rozcierania pokarmu, podczas gdy zęby mięsożerców służą rozrywaniu mięsa i nie poruszają się na boki – pokarm połykany jest bez żucia;
- mięsożercy mają pazury służące im do rozrywania ofiary. Roślinożercy nie mają pazurów w ogóle albo ich budowa jest taka, że można dzięki nim wykopać norę lub podrapać się;
- jelita mięsożerców są krótkie, aby mogły szybko wydalić przetrawiony pokarm – zanim się zepsuje i zatruje organizm. Jelita człowieka są długie jak u roślinożerców;
- zawartość kwasu solnego w układzie pokarmowym mięsożerców jest dziesięciokrotnie większa niż u człowieka i innych roślinożerców;
- ślina mięsożerców ma odczyn kwaśny, a ślina człowieka i innych roślinożerców zasadowy i zawiera ptialinę pomocną w trawieniu węglowodanów.
Kolejne badania wykazują, że wegetarianie żyją zdrowiej i dłużej od osób jedzących mięso. Rzadziej zapadają na choroby nowotworowe, chronią swoje serce, rzadziej cierpią z powodu chorób jelit i wylewów. Jak wykazały badania specjalistów z brytyjskiego Uniwersytetu w Southampton, mają też przeciętnie o 5 pkt IQ więcej niż mięsożerni.
,,Dawniej dieta wysokobiałkowa (mięsna) uważana była przez większość sportowców za niezbędną dla zachowania kondycji. Sądzili, że jadanie mięsa poprawi budowę ich muskułów. Pogląd równie niesłuszny jak ten, że jadanie mózgu zwierząt udoskonali wartość ludzkiego mózgu konsumenta.
1. Chorób nowotworowych – owoce i warzywa mają właściwości chroniące przed wszelkimi rodzajami raka (m.in. płuc, okrężnicy, żołądka, jamy ustnej, krtani, przełyku i pęcherza). Zdecydowana większość roślin ma właściwości antyoksydacyjne.
2. Chorób serca – dieta roślinna, zawierająca dużo owoców i warzyw, może zredukować ryzyko choroby serca dzięki m.in. rozpuszczalnemu błonnikowi, który obniża zawartość cholesterolu we krwi; kwasowi foliowemu, który obniża poziom szkodliwych aminokwasów we krwi; przeciwutleniaczom, ponieważ cholesterol uszkadza tętnice tylko wtedy, kiedy zostanie utleniony (połączony z tlenem); wypieraniu tłuszczów nasyconych.
3. Wylewów – składniki owoców i warzyw chronią przed zatorem tętnic mózgowych. Ryzyko wylewów jest około 22% mniejsze u ludzi jedzących choćby trzy razy dziennie owoce i warzywa.
4. Chorób jelita grubego i zaparć – dzięki diecie bogatej w błonnik.
5. Innych chorób – diety bogate w pożywienie roślinne mogą zapobiegać także: cukrzycy (głównie dzięki produktom pełnoziarnistym), zwyrodnieniu siatkówki (dzięki luteinie zawartej głównie w zielonych warzywach liściastych), uszkodzeniom cewy nerwowej (dzięki kwasowi foliowemu).
6. Chorób odzwierzęcych – wirusowych (np. ptasia grypa), pasożytniczych (np. toksoplazmoza), bakteryjnych (np. mięso wołowe jest najczęstszym źródłem bakterii E. coli i wąglika, drób zawiera salmonellę i campylobacter) i in.
Diety oczyszczające organizm z toksyn, propagowane i stosowane przez różnych specjalistów, są wegetariańskie.

Agata Grabau
Powinniśmy ograniczyć jego spożycie, by chronić Ziemię i nasze zdrowie. Ale tego nie zrobimy. Do 2050 roku produkcja mięsa prawdopodobnie podwoi się.
Duża porcja tłustych wołowych żeberek zjadana regularnie na obiad? Zarówno produkcja, jak i konsumpcja mięsa powodują mnóstwo problemów. (…) Coraz więcej mieszkańców krajów zachodnich przestawia się na posiłki wegetariańskie. Lista zgubnych skutków jedzenia mięsa jest długa.
Pomyliło sie mi o pare lat ale na to samo wychodzi.
LDH (dehydrogenaza mleczanowa) w surowicy

Artykuł oryginalny :
http://tyitwojdom.wp.pl/wid,7616161,wiadomosci.html?ticaid=142cb

Treść artykułu:

LDH (dehydrogenaza mleczanowa) w surowicy
Wartości referencyjne:
120-230 U/l Materiałem biologicznym jest surowica z krwi żylnej pobranej na skrzep.
Dehydrogenaza mleczanowa jest enzymem zbudowanym z czterech łańcuchów polipeptydowych i występuje w komórkach wszystkich narządów. Badaniem elektroforetycznym surowicy krwi udaje się wykazać pięć odmian (izoenzymów) dehydrogenazy mleczanowej różniących się budową, miejscem syntezy, czasem półtrwania w surowicy.
Istnieją tylko dwa rodzaje łańcuchów w tych enzymach. Są to : łańcuch H (heart) i łańcuch M (muscle). Odmiana LDH1 ma cztery łańcuchy H, LDH2 - 3H i 1M, LDH3 - 2H i 2M, LDH4 - 1H i 3M, a LDH5 ma cztery łańcuchy M. Izoenzymy LDH1 - 2 występują głównie w mięśniu sercowym, erytrocytach i nerce, izoenzymy LDH4 - 5 głównie w mięśniach szkieletowych i wątrobie a izoenzym LDH3 w komórkach innych tkanek lub narządów (płuca, a także jest produkowany przez niektóre nowotwory). Wzrost aktywności LDH w surowicy jest parametrem wysoce nieswoistym, dowodzącym martwicy komórek lub zwiększonej przepuszczalności błon komórkowych. Izoenzym LDH1 stanowi około 50% , LDH4- 15%, LDH5-35% całkowitej aktywności LDH w surowicy. Wzrost aktywnośći LDH w surowicy w warunkach fizjologicznych stwierdza się u kobiet w ciąży, noworodków, osób po intensywnym wysiłku fizycznym.

Wzrost aktywności LDH w surowicy obserwuje się w chorobach opisanych poniżej.

Choroby serca

* w zawale mięśnia sercowego wzrost aktywności (do 400 - 2300 U/l) występuje w 12 - 24 godziny po zawale, najwyższe stężenie obserwuje się w 24 - 48 godzinie. Podwyższone aktywności enzymu utrzymują się aż do 10 doby po zawale. Aktywność LDH w surowicy wykazuje dobrą korelację z wielkością uszkodzenia mięśnia sercowego. Obserwuje się największy wzrost LDH1 niż LDH2. LDH jest enzymem najlepiej nadającym się do monitorowania przebiegu zawału, a także diagnostyki pacjentów, którzy zgłosili się do lekarza dopiero parę dni po incydencie bólowym;
* stany zapalne mięśnia sercowego;
* niewydolność prawokomorowa serca.

Choroby krwi

* niedokrwistość Addisona - Biermera;
* niedokrwistość hemolityczna (rozpad krwinek czerwonych);
* ostre białaczki;
* przewlekła białaczka szpikowa;
* mononukleoza zakaźna.

Choroby wątroby i dróg żółciowych (toksyczne, infekcyjne lub nowotworowe uszkodzenie komórek wątrobowych).

Choroby mięśni

* zapalenia mięśni;
* uszkodzenia;
* zapalenie skórno - mięśniowe;
* zapalenie wielomięśniowe.

Choroby nerek (np. zawał nerki ).

Choroby nowotworowe (nowotwory o dużej dynamice wzrostowej).

Choroby płuc

* zawał;
* zator;
* nowotwory płuc.
znalazłam dość ciekawy artykuł o winie i zdrowiu....

Mam nadzieję, że każdy coś tu znajdzie.
Miłośnik wina – pogłębi swoją wiedzę i utwierdzi się jeszcze bardziej w swojej pasji.
Ciekawski laik – dowie się o winie więcej, niż przypuszczał. A ci, którym ten temat jest obojętny – niech uważają, bo będą zagrożeni zmianą stanowiska. Przejdźmy do rzeczy...

Samo zdrowie
Faktem jest, że możemy kupić sobie wino w aptece. Bez recepty. Ale jedynie pod postacią tabletki. – To sygnał, że coś w winie musi być pro-zdrowotnego. Dla znawców wina, informacja, że firmy farmaceutyczne zainteresowały się leczniczymi właściwościami tego trunku, to nic nadzwyczajnego. Ogólnie wiadomo, że wino, zwłaszcza czerwone, korzystnie wpływa na serce. Ale to nie wszystko. Spójrzmy, jak działa wino na nasz organizm w szerszym zakresie, od A do Z:

* Alzheimer

Wino zmniejsza się ryzyko zachorowania na Alzheimera nawet do ok. 80% (przy 2-3 lampkach dziennie). W regionach o dużej tradycji spożywania wina, choroba ta występuje w zdecydowanie mniejszym stopniu.

* Cholesterol i cukier

Wino obniża poziom złego cholesterolu we krwi i poprawia metabolizm cukrów.

* Paradontoza

Najnowsze badania wykazały, że czerwone wino zapobiega parodontozie - chorobie, na którą zapada prawie ponad połowa osób po 50. roku życia.

* Płuca

Stwierdzono lepszą wydolność płuc u osób spożywających wino (głównie białe).

* Trawienie

O, jak po obżarstwie dobrze jest się napić czerwonego, wytrawnego wina!

* Układ kostny

Kobiety w okresie menopauzy pijąc wino, przeciwdziałają osteoporozie. Spowodowane to jest wzrostem poziomu estrogenów chroniących masę kostną.

* Układ krążenia

Spożywając wino jesteśmy mniej narażeni na zakrzepy i zatory, obniża się ryzyko zawału serca (tzw. efekt ochronny mięśnia sercowego).

* Witaminy

Wino uzupełnia nasz organizm w witaminy:
A, B1, B2, B3, B5, B 6, B 12, kwas foliowy, C, PP.

* Zarazki

Stwierdzono przeciwwirusowe i przeciwbakteryjne działanie wina. Niektórzy specjaliści uważają, że naturalny składnik czerwonych winogron blokuje złośliwe wirusy grypy.

Jaka ilość?
Zatem: pić nie umierać! No tak, ale jak to jest z tym spożywaniem wina? Nie ulega wątpliwości, w świetle powyższych informacji, że wino działa korzystnie na nasze zdrowie. Nasuwa się jednak pytanie, jaka ilość jest odpowiednia? Lekarze sugerują jedną lampkę wina dziennie. W Unii Europejskiej za rozsądną granicę uważa się 2-3 kieliszki dziennie dla kobiet i 3-4 dla mężczyzn. W USA - jeden kieliszek dla kobiety i jeden do dwóch kieliszków czerwonego wina na mężczyznę. Z pewnością należy zachować zdrowy rozsądek i umiar, aby „lecząc” się winem nie wpaść w problem alkoholowy.

Znam przypadek seniora rodu produkującego wino na lokalny rynek, w małej miejscowości na południu Włoch. Pan, już 90-letni, w świetnej formie fizycznej i umysłowej, zdradził sekret swojego zdrowia: codziennie, od rana do wieczora, wypijał jedną butelkę wina! Proszę nie brać sobie tego do serca, a jedynie pod rozwagę i jako ciekawostkę.

Paradoks francuski
Zwróćmy uwagę na tradycję i kulturę spożywania wina w krajach basenu Morza Śródziemnego. Od jakiegoś czasu głośno mówi się o tzw. „francuskim paradoksie”. W czym rzecz? Francuzi znani są z tego, że lubią obficie biesiadować. Jedzą spore ilości tłustych mięs, ciężkostrawnych serów i innych mniej zdrowych składników, a zachorowalność na choroby układu krążenia mają jedną z najniższych w Europie. Ciekawe, że do tego palą i mało się ruszają. Pewnie nie bez znaczenia jest to, że jedzą powoli, bez pośpiechu, dodają do potraw olej z oliwek i dużą ilość warzyw, ale to nie wszystko.
Badania naukowe wykazały duże znaczenie pitego jednocześnie wina. I to nie chodzi o sam alkohol, bo np. w krajach skandynawskich spożycie alkoholu też jest wysokie, a zachorowalność na choroby serca zdecydowanie większa. Okazuje się, że zbawienny wpływ ma właśnie czerwone wino!

Pomocnik w uczuciach
Nie wspomniałem jeszcze o działaniu odprężającym i rozluźniającym. Kolacja przy świecach i dwie lampki wina. Przyjemne refleksy w winnym trunku współgrają ze skrzącymi się uczuciami kochanków... Jednoznacznie zauważono wpływ, jaki wywiera wino na stopień wzburzenia hormonów odpowiedzialnych za doznania erotyczne. Bez sztucznej chemii, a za to z całym bogactwem aromatów i smaków...........mniam
Z tego co wiem, choroba jest dużo częstszym zjawiskiem na kontynencie amerykańskim, natomiast nie jest prawdą, że występuje tylko w cieplejszym od naszego klimacie! Choroba występuje wszędzie tam, gdzie żyją komary, a więc i w naszym klimacie, różnica polega jedynie na tempie przechodzenia mikrofilarii (niedojrzałych form) w formy inwazyjne w ciele komara. Faktem jest, że przypadki, o których czytamy w cytatach, są jednymi z pierwszych przypadków w Polsce, bo jeszcze kilka lat temu była to w naszym kraju choroba "egzotyczna", nie stwierdzono jej przypadków.

Dojrzałe formy nicienia zasiedlają tętnice płucne i prawą komorę serca, są przyczyną zatorów płucnych, które prowadzą do zaburzeń w funkcjonowaniu płuc i niewydolności serca. Nicienie mogą żyć także w innych głównych naczyniach krwionośnych, powodując szereg objawów charakterystycznych dla narządu, którego naczynia są zaatakowane, np. żółtaczka w przypadku zasiedlenia naczyń wątroby.

Psy mogą być nosicielami pasożyta przez wiele lat, bez wystąpienia objawów inwazji. Objawy występują na ogół przy spadku odporności lub wzroście liczby pasożytów. Objawy dotyczą głównie układu oddechowego - kaszel, krótki oddech, a także niechęć do poruszania się, spadek kondycji, omdlenia po wysiłku, utrata wagi. Z czasem objawy zaostrzają się, choć łatwo pomylić je z inną chorobą.

Wczesne wykrycie choroby jest możliwe dzięki badaniom laboratoryjnym krwi. Znalezienie we krwi mikrofilarii oznacza, że pies jest nosicielem pasożyta. Jednak negatywny wynik badania (brak mikrofilarii we krwi) nie oznacza, że pasożyta nie ma. Obecność pasożyta mogą ujawnić także zdjęcia RTG oraz badanie EKG.

Leczenie jest dwuetapowe i potencjalnie niebezpieczne dla życia psa. Pierwszy etap polega na usunięciu dojrzałych form pasożyta - farmakologicznie - za pomocą leków zawierających arszenik lub chirurgicznie - w przypadku psów, które są w stanie uniemożliwiającym podanie takich leków. Drugi etap ma na celu usunięcie mikrofilarii, najczęściej za pomocą ivermectyny.

Jest możliwość zapobiegania inwazji nicieni sercowych poprzez ciągłe podawanie preparatów, które zabijają larwy zanim osiągną dojrzałość i dostaną się do serca.

Podobno zanotowano również przypadki zakażenia ludzi tym nicieniem (nie w Polsce)

Myślę, że w naszych warunkach choroba jest problemem pomijalnym, co nie znaczy, że nie powinna być brana pod uwagę przy wystąpieniu charakterystycznych dla niej (i wielu innych chorób) objawów. A póki co... polecam Advantix (nie, nie mam żadnych udziałów w firmie Bayer ), poza pchłami i kleszczami zabezpiecza również przed owadami krwiopijnymi... więc również przed komarami

Pozdrawiam... i bez paniki
czesc coccolino, zasadniczo tydzien pracy wyglada nastepujaco, albo pracujesz 12 godzin przez 7 dni albo non stop 24 godziny przez 7 dni. obie wersje sa do wyboru i zaleza glownie od tego jak duzo chcesz zarobic/ile masz czasu i ochoty przeznaczyc na RMO robote w Twoim zyciu w Anglii teraz tak jezeli pracujesz 12 godzin na dzien to robisz albo tzw day shift, czyli 7 dni w tygodniu od 8 rano do 20, albo night shift od 20 wieczorem do 8 rano. night shift brzmi grozniej ale zazwyczaj w ciagu nocy jest bardzo malo roboty i przecietnie na 7 dni budza Cie w srodku nocy 2-3 noce. jezeli obrobisz sie do 24 to pozniej do 6-7 rano masz spokoj. brzmi to pieknie w porownaniu z robota na nocnych dyzurach w USA i jest piekne, dlatego mysle ze RMO to jest takie delikatne wprowadzenie w noce dyzurowanie. jesli chodzi o miejsce pracy to jest to prywatny szpital, cos co dopiero powstaje w Polsce (warszawa) a w UK jest bardzo popularne. podstawowa roznica to taka ze nie ma izby przyjec i ostrych admissions wiec np w sylwestra w szpitalu panstwowym az huczy natomiast w prywatnym jest cicho i przyjemnie. pacjenci sa zasadniczo tylko planowi i rzadko kiedy obloznie chorzy, wszystko oczywiscie zalezy od profilu szpitala, ale wiekszosc z nich to szpitale ortopedyczno-plastyczne, zabiegi glownie skladaja sie z zylakow, przepuklin, abdominoplastyce, zwiekszeniu/zmiejszeniu piersi/ TURP, arthroskopie, wymiany stawu kolanowego i biodra, czasem zdarza sie cos wiekszego jak wyciecie nowotoru jelita grubego. do Twoich obowiazkow nalezy reagowac na pytania pielegniarek odnosnie stanu pacjenta, udzielac pierwszej pomocy, konsultowac sie w ciezkich przypadkach (np podejrzenie zatoru tetnicy plucnej) z konsultantami, leczyc proste przypadlosci np (wymioty, wysypke) a jezeli podejrzewasz ze moze byc to cos powazniejszego (lub po prostu, co zdarza sie najczesciej nie masz pojecia co pacjentowi jest to jak wyzej dzwonisz do konsultanta) na koniec to co bedzie Ci zabierac 90% czasu, amerykanie mowia na to scutwork, taka glupiego robota, w stanach robiona glownie przez personel pomocniczy, tutaj przez RMO : pobieranie krwi, zakladanie
wenflonow i cewnikow foleya.

z moich obserwacji wynika, ze jezeli ktos dobrze mowi po angielsku i powiedzmy jest odwazny i nie boi sie nowych sytuacji to moze probowac starac sie o RMO odrazu po stazu w Polsce. prawda jest taka ze po msc pracy jako RMO czujesz sie juz na tyle pewnie ze szansa ze Cie zwolnia (co wbrew pozorom sie zdarza dosc czesto, szczegolnie w pierwszym tygodniu pracy) jest minimalna. zwolniaja zazwyczaj za niezgodnosc na lini RMO-pielegniarki, np kto w Polsce byl specjalista a tutaj robi za pomagiera pielegniarki i wkolko podwaza ich zalecenia lub zalecenia konsultantow. rownie czestym powodem jest brak umiejetnosci porozumiewania sie w stopniu wystarczajacym po angielsku (i tutaj dygresja, nie trzeba mowic biegle, trzeba umiec sie porozumiewac) i chyba najrzadszy powod - nieumijetnosc pobierania krwi/zakladania wenflow, rzadki bo zazyczaj mozna sie tego blyskawicznie nauczyc w stopniu umozliwiajacym przetrwanie

horror stories- zdarzaja sie ciezkie przypadki, i zazwyczaj jak sie cos dzieje jestesmy sami plus pielegniarki a konsultatnt wlasnie jest na pokladzie samolotu na Karaiby na szczescie nie zdarza sie to czesto, ja mialem wstrzas anafilaktyczny, kumpel zatrzymanie krazenia, inny kumpel tezyczke po wycieciu przytarczyc i masywne krwawienie po wycieciu migdalkow, czy krwiak po thyroidectomi powodujacy ucisniecie drog odechowych, byly DVT, byly arytmie, byly MI. nie zdarza sie to ciezko ale jednak.

no i to chyba wszystko, przeczytaj caly ten tread, znajdziesz tam odpowiedzi do pozostalych pytan,

pozdrawiam
Mistrzyni olimpijska w rzucie młotem z 2000 r. Kamila Skolimowska nie żyje. Tragiczna informacja nadeszła w środę wieczorem ze zgrupowania polskich lekkoatletów w Portugalii. 26-letnia Skolimowska źle się poczuła w czasie treningu. Po przewiezieniu do szpitala straciła przytomność i mimo trwającej ponad godzinę reanimacji zmarła.

 Podczas drogi do szpitala w Vila Real de Santo Antonio straciła przytomność i mimo trwającej ponad godzinę reanimacji zmarła. - Kamila w środę przyszła do nas na siłownię. Usiadła na ławce i zasłabła, podbiegł do niej Andrzej Krawczyk i ją ocucił. Wezwaliśmy karetkę. Doszła do niej o własnych siłach. W niej podobno znowu zemdlała i nieprzytomną dowieźli ją do ambulatorium w Vila Real de Santo Antonio. Tam przyjechała wyspecjalizowana jednostka, która pomagała w reanimacji. Niestety, nie udało się - powiedział mistrz olimpijski z Sydney w rzucie młotem Szymon Ziółkowski, który był świadkiem wydarzeń.

Najmłodsza w historii rekordzistka i mistrzyni Polski w lekkiej atletyce (miała 13 lat) nie uczestniczyła aktywnie w środowych zajęciach. - We wtorek poczuła ból łydki, rano nie najlepiej się czuła, dlatego po konsultacji z trenerem zrezygnowała z pierwszego środowego treningu. Wszyscy jesteśmy w szoku i czekamy na wyniki autopsji. Ciało Kamili zostanie w czwartek przewiezione do Faro, tam zostaną ustalone przyczyny zgonu. Lekarze podejrzewają zawał serca - dodał Ziółkowski. Ale zdaniem głównego lekarza PZLA bardziej prawdopodobny jest zator tętnicy płucnej.

Kamila Skolimowska urodziła się 4 listopada 1982 roku w Warszawie. Była córką znanego ciężarowca Roberta Skolimowskiego, olimpijczyka z Moskwy z 1980 roku. Jej największy sukces to olimpijskie złoto w 2000 roku. Była najmłodszą złotą medalistką igrzysk w Sydney. Ponadto była medalistką mistrzostw Europy seniorów oraz mistrzynią świata i Europy juniorów. Ostatnio reprezentowała Gwardię Warszawa. Od pięciu lat była zatrudniona w oddziale prewencji Komendy Stołecznej policji.

Największe sukcesy Kamili

Skolimowska była jedną z najlepszych polskich lekkoatletek ostatnich lat. W 2000 r. zdobyła złoty medal w rzucie młotem na igrzyskach w Sydney. To był jej największy sukces w karierze. Poza tym, zajmowała też m.in. czwarte miejsca na MŚ w Edmonton (2001) i Osace (2007). Na igrzyskach olimpijskich w Atenach (2004) była 5., natomiast cztery lata później w Pekinie start w finale zakończyła pechowo bez wyniku, paląc wszystkie trzy próby. W mistrzostwach Europy udało się Skolimowskiej sięgnąć po medale - w 2002 r. wywalczyła srebro, a w 2006 r. brąz.

Kamila była 12-krotną mistrzyni Polski - ostatnio w 2008 r. Jej rekord życiowy 76,83 m osiągnięty 11 maja 2007 w Ad-Dausze podczas mityngu Super Grand Prix IAAF jest równocześnie rekordem Polski.

Igrzyska Olimpijskie: Sydney 2000 - 1. miejsce (71,16), Ateny 2004 - 5. miejsce (72,57)

Mistrzostwa Świata: Edmonton 2001 - 4. miejsce (68,05), Paryż 2003 - 8. miejsce (68,39), Helsinki 2005 - 7. miejsce (68,96), Osaka 2007 - 4. miejsce (73,75)

Mistrzostwa Europy: Monachium 2002 - 2. miejsce (72,46), Göteborg 2006 - 3. miejsce (72,58)

Finał Grand Prix IAAF: Melbourne 2001 - 1. miejsce (71,71)

Światowy Finał Lekkoatletyczny: Szombathely 2005 - 2. miejsce (72,73), Stuttgart 2006 - 2. miejsce (73,33), Stuttgart 2007 - 4. miejsce (70,20)

Puchar Świata: Ateny 2006 - 1. miejsce (75,29 - jest to aktualny rekord tych zawodów)

za gazeta.pl

za młodo, oj za młodo....

Jak już gdzieś wcześniej pisałam bardzo często łapało mnie przeziębienie, raz większe raz mniejsze ale było to bardzo uciążliwe, moja odporność była na pewno bardzo niska

Znajoma zaproponowała mi IMMUNAID- suplement diety CaliVita, nie jest tani bo kosztuje w cenie detalicznej 154zł a w cenie klubowej 116 ale w jednym opakowaniu jest aż 180 tabletek!!!
W jego SKŁAD wchodzi:
? KOCI PAZUR 400 mg
? CYNK 3 mg
Proszę nie śmiejcie się
a jeśli chcecie się coś więcej dowiedzieć to proszę:
Od jakiegoś czasu sprzedaje suplementy diety Calivita- ponieważ jestem ich pewna!
Produkty CaliVita International produkowane są w Stanach Zjednoczonych przy wykorzystaniu najnowszych technologii, są skuteczne i bezpieczne i cieszą się olbrzymią popularnością. Wszystkie suplementy posiadają niezbędne polskie atesty.
Mój sklep internetowy znajduje się na stronie esuplement.pl

Wracając do odporności zrobie taki mini referat

MMUNAID - preparat wzmacniający układ odpornościowy zawierający Koci Pazur zwany też Vilcacora. Był ono używane od setek, a być może tysięcy lat przez tubylczych Indian Ashanica w leczeniu szerokiego zakresu schorzeń związanych z układem odpornościowym i trawiennym. Roślina znana jest ze swojego uniwersalnego zastosowania, w ziołolecznictwie jest znakomitym lekiem.

IMMUNAID wykazuje silne działanie przeciwzapalne, przciwwirusowe, antyrakowe, moczopędne, przeciwgorączkowe.

Koniec z infekcjami! Zaufaj naturze! Zanim sięgniesz po kolejny antybiotyk, wypróbuj bogactwo przyrody ? naturalne źródło zdrowia!

Preparat zawierający składniki, wspierające pracę systemu immunologicznego. Efektem ich synergistycznego działania jest zwiększona zdolność organizmu do samoobrony oraz regeneracji.

Uncaria Tomentosa (nazwa łacińska), nazwa polska Koci Pazur jest 30 metrowym ziołem, które rośnie dziko na wyżynach peruwiańskiej Amazonii. Było ono używane od setek, a być może tysięcy lat przez tubylczych Indian Ashanica w leczeniu szerokiego zakresu schorzeń związanych z układem odpornościowym i trawiennym. Doskonale wpływa także na funkcjonowanie systemu immunologicznego i zapobiega powstawaniu nowotworów. Koci pazur ma bardzo niski stopień toksyczności, nawet jeśli zażywany jest w dużych dawkach. Roślina znana jest ze swojego uniwersalnego zastosowania i w ziołolecznictwie jest znakomitym lekiem.

Surowcem leczniczym Kociego Pazura jest wewnętrzna strona kory, która ma bardzo dużo zastosowań: bezsenność, białaczka, choroba Parkinsona, choroby wirusowe, grypa, grzybice, kaszel, krwawienie z nosa, kurcz mięśni, łuszczyca, nadciśnienie, nadmierne oddawanie gazów, opryszczka, osłabienie, prostata, przeziębienie, stres, stwardnienie rozsiane, toksyczne działanie leków, zaburzenia hormonalne u kobiet, zaburzenia krążenia, zaburzenia nerwicowe i inne.

Za jego korzyści zdrowotne Pazura odpowiedzialne są różnego rodzaju alkaloidy, które:
? silnie pobudzają produkcję i aktywność komórek immunologicznych.
? Ich zadaniem jest wchłanianie i unieszkodliwianie zarazków oraz obcych ciał.
? Wyniki badań naukowych potwierdzają też przeciwzapalne, antybakteryjne i niszczące wolne rodniki działanie tej rośliny.
? W Europie koci pazur znalazł się w świetle reflektorów głównie z powodu właściwości, które chronią organizm przed rozwojem nowotworów. Okazał się równie skuteczny jako uzupełnienie konwencjonalnego sposobu leczenia tych chorób.

Wskazania do zastosowania.

1. Choroby związane z zaburzeniem układu odpornościowego
? schorzenia autoalergiczne
? uczulenia (w tym skórne)
?stany immunodepresyjne. Infekcje, górnych dróg oddechowych, drożdżaki, grzybice, półpasiec, opryszczka,
?AIDS

2. Profilaktyka i leczenie choroby nowotworowej zarówno w medycynie akademickiej, jak homeopatycznej. Preparat zmniejsza również skutki uboczne stosowanej w nowotworach złośliwych chemioterapii.
3. Stany zapalne przewodu pokarmowego, choroba Crohna, z nie jelita grubego, zaburzenia równowagi flory bakteryjnej jelita grubego na skutek terapii antybiotykowej.
4. Zapalenie prostaty.
5. Zmniejszenie ryzyka ostrych ataków choroby niedokrwiennej, normalizacja ciśnienia tętniczego w przypadku choroby nadciśnieniowej.
6. Normalizacja krążenia mózgowego w przypadkach zakrzepów tętnic mózgowych (zawroty głowy, utrata pamięci).
7. Zapobiega zakrzepicy naczyń tętniczych, zmniejszając tym samym, ryzyko zawału serca, udaru mózgu oraz zatorów płuc.
8. Choroby zwyrodnieniowe narządów ruchu.
9. Zakażenia wirusowe, depresja organiczna.

Drugim składnikiem IMMUNAID jest:

Cynk-[ ma wyjątkowy wpływ na układ immunologiczny. Nie da się go zastąpić żadnym innym składnikiem mineralnym - im mniej cynku w organizmie, tym słabszy system immunologiczny. Cynk zwiększa ilość i aktywność komórek, odgrywających znaczącą rolę w układzie odpornościowym organizmu. Są to przede wszystkim: komórki żerne oraz ?komórki pamięci immunologicznej" (powstają po pierwszym kontakcie z zarazkami. Przy następnym spotkaniu pamiętają o nich, więc niezwłocznie uruchamiają specyficzne mechanizmy obronne). Na podstawie wyników badań wykonanych w krajach rozwijających się, niedożywione dzieci znacznie częściej umierają na choroby wieku dziecięcego, niż te, które otrzymały wystarczającą ilość cynku. Szczepienia ochronne nie rozwiązują tego problemu, ponieważ w wyniku silnego niedoboru cynku system immunologiczny często nie jest już w stanie wyprodukować przeciwciał przeciw zarazkom.

Przeciwwskazaniami do stosowania tego produktu jest :
? niedokrwistość,
? ciąża,karmienie piersią,
? zażywanie insuliny i hormonów,
? transplantacja organów wewnętrznych lub szpiku kostnego oraz hemofilia.

KONSULTACJE: Każda osoba kupująca u mnie dowolny produkt ma prawo do bezpłatnych konsultacji na temat zakupionych preparatów CaliVita.
Wysyłam również dla zainteresowanych typowe kuracje profilaktyczne oraz lecznicze z wykorzystaniem zakupionych preparatów CaliVita.
Służę radą, który suplement wybrać na dane schorzenie!

Na odporność polecam także Rhodiolin, Nopalin, AC Zymes, Virago, Bee Power
W moim sklepie możesz kupować te produkty 30% taniej, po cenie hurtowej
esuplement.pl
gg 9447212
ASD
ASD (Atrial Septal Defect) - ubytek przegrody międzyprzedsionkowej

Ubytek przegrody międzyprzedsionkowej (atrial septal defect - ASD) jest to brak fragmentu ściany oddzielającej przedsionki i stanowi jedną z najczęstszych wrodzonych wad serca (ok. 12%).

Wada powstaje w wyniku nieprawidłowego tworzenia się przegrody międzyprzedsionkowej we wczesnym okresie życia płodowego. Wyróżnia się 4 typy ubytków przegrody międzyprzedsionkowej: ubytek typu otworu wtórnego, typu otworu pierwotnego, typu zatoki żylnej oraz ubytek typu zatoki wieńcowej

1. Ubytek typu otworu wtórnego (ostium secundum atrial septal defect - ASDII) stanowi najczęstszą postać spowodowaną brakiem fragmentu przegrody pierwotnej. Zlokalizowany jest w pobliżu otworu owalnego i ograniczony przez rąbek górny, dolny, przedni i tylny. Ubytkowi typu otworu wtórnego może towarzyszyć wypadanie płatka zastawki dwudzielne.

2. Ubytek typu otworu pierwotnego (ostium primum atrial septal defect) opisano w rozdziale „Kanał przedsionkowo-komorowy”.

3. Ubytek typu zatoki żylnej (sinus venosus atrial septal defect) stanowi defekt pozostałości prawego rogu zatoki żylnej. Lokalizuje się w tylnej części przegrody międzyprzedsionkowej od ujścia żyły głównej górnej (typ górny) do ujścia żyły głównej dolnej (typ dolny). Prawie zawsze związany jest z nieprawidłowym drenażem prawych żył płucnych (najczęściej żyła płucna górna i środkowa drenuje do prawego przedsionka albo do żyły głównej górnej).

4. Ubytek typu zatoki wieńcowej (coronary sinus atrial septal defect) powstaje w wyniku zaburzenia rozwoju lewego rogu zatoki żylnej i znajduje się w części przegrody międzyprzedsionkowej stanowiącej granicę pomiędzy zatoką wieńcową a lewym przedsionkiem. Ubytek zapewnia komunikację pomiędzy lewym a prawym przedsionkiem poprzez ujście zatoki wieńcowej. Często towarzyszy mu lewostronna żyła główna górna uchodząca zazwyczaj do lewego przedsionka w okolicy podstawy lewego uszka lub do zatoki wieńcowej.

Niezwykle rzadko obserwuje się postać zwaną wspólnym przedsionkiem, charakteryzującą się brakiem przegrody pierwotnej i wtórnej.

Ubytek przegrody międzyprzedsionkowej powoduje lewo-prawy przeciek krwi, powiększenie prawego przedsionka, przeciążenie objętościowe prawej komory i zwiększony przepływ płucny. Większość ubytków przegrody międzyprzedsionkowej ma charakter nierestrykcyjny tzn. umożliwia swobodny przepływ krwi między przedsionkami. Wielkość i kierunek przecieku na poziomie przedsionków zależna jest więc od podatności komór. W okresie niemowlęcym, gdy zaczyna zmniejszać się opór płucny, zwiększa się podatność prawej komory, obniża się ciśnienie końcowo-rozkurczowe w prawej komorze i nasila się przeciek lewo-prawy. Nieleczona wada może być przyczyną występujących w wieku dorosłym paradoksalnych zatorów, rozstrzeni i przerostu prawego przedsionka oraz prawej komory, a także przedsionkowych zaburzeń rytmu i przewodnictwa. Wytworzenie się nieodwracalnego nadciśnienia płucnego występuje niezwykle rzadko. Znaczna część (ok. 35%) niewielkich ubytków typu otworu wtórnego zamyka się samoistnie w pierwszym roku życia.

Przeciążenie objętościowe prawej komory i przedsionków oraz zwiększony przepływ płucny rzadko daje objawy kliniczne we wczesnym dzieciństwie. U młodszych dzieci nawet z istotnym przeciekiem lewo-prawym jedynymi objawami mogą być częste zakażenia układu oddechowego oraz duszność w trakcie wysiłku fizycznego. U dzieci starszych w okresie dorastania mogą rozwinąć się objawy prawokomorowej niewydolności krążenia w następstwie zwiększenia się objętości końcowo-rozkurczowej prawej komory i zaburzeń rytmu (trzepotanie i migotanie przedsionków).

Na radiogramie klatki piersiowej obserwuje się powiększenie prawego przedsionka, prawej komory, poszerzenie pnia płucnego oraz cechy zwiększonego przepływu płucnego. W badaniu elektrokardiograficznym stwierdza się prawogram i blok prawej gałązki pęczka Hisa. Widoczne mogą być cechy powiększenia prawego przedsionka. Badanie echokardiograficzne pozwala określić lokalizację ubytku, oszacować wielkość przecieku lewo-prawego oraz stwierdzić obecność paradoksalnego ruchu przegrody międzykomorowej. W izolowanym ubytku angiografia wskazana jest jedynie w przypadku trudności w uwidocznieniu w badaniu echokardiograficznym ujść żył płucnych.

Obecność ubytku w przegrodzie międzyprzedsionkowej jest wskazaniem do leczenia operacyjnego, podejmowanego zwykle w wieku przedszkolnym. Operację przeprowadza się w krążeniu pozaustrojowym i umiarkowanej hipotermii z dostępu przez środkowe cięcie mostka. W celu ograniczenia rozległości urazu operacyjnego obecnie często stosuje się ograniczoną sternotomię (cięcie tylko w obrębie trzonu mostka). Ubytki międzyprzedsionkowe typu otworu wtórnego zeszywa się najczęściej niewchłanialnym szwem ciągłym. Jeżeli ubytek jest rozległy lub obecne są mnogie ubytki przegrody międzyprzedsionkowej do zamknięcia wykorzystuje się łatę z autologicznego osierdzia lub z tworzywa sztucznego.
Ubytki typu zatoki żylnej zamykane są łatą z autologicznego osierdzia lub z tworzywa sztucznego, wszywaną tak, aby skierować spływ z żył płucnych do lewego przedsionka. W ubytkach typu zatoki wieńcowej z towarzyszącą żyłą główną górną lewą (uchodzącą do lewego przedsionka najczęściej tuż powyżej ujścia lewej górnej żyły płucnej), łata oddzielająca przedsionki powinna być wszyta tak, aby skierować spływ z żył systemowych na zastawkę trójdzielną, a spływ z żył płucnych na zastawkę dwudzielną.

Kardiologia interwencyjna stwarza możliwości zamknięcia niewielkich ubytków przegrody międzyprzedsionkowej typu otworu wtórnego przy pomocy przezskórnie wprowadzanych „korków”.

Zamykanie ubytków w przedniej części przegrody międzyprzedsionkowej związane jest z niebezpieczeństwem uszkodzenia węzła przedsionkowo-komorowego. Pooperacyjne zaburzenia przewodnictwa należą jednak do rzadkości. Śmiertelność okołooperacyjna jest znikoma.

http://www.kardiochirurgiadziecieca.cm-uj.krakow.pl/index.php?art=wady_serca

>